Reklama

Złoty traci przez S&P i stress-testy

Złoty w piątek traci w relacji do głównych walut, reagując na pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych i spadek notowań EUR/USD.

O godzinie 10:11 kurs USD/PLN testował poziom 2,8570 zł, EUR/PLN 4,0298 zł, a CHF/PLN 3,4948 zł.

Cieniem na nastrojach z jednej strony kładą się oczekiwania na wyniki stress-testów europejskich banków, które zostaną opublikowane o godzinie 18:00. Z drugiej natomiast, kolejne już w tym tygodniu ostrzeżenie ws. ewentualnej obniżki ratingu Stanów Zjednoczonych. Agencja S&P poinformowała dziś w nocy, że umieściła rating na liście obserwacyjnej z możliwością jego obniżenia. Krok ten podyktowany był brakiem politycznego konsensusu w Kongresie ws. zwiększenia ustawowego limitu zadłużenia.

Reklama

Nastoje na rynkach finansowych do końca dnia pozostaną podstawowym wyznacznikiem zachowania polskiej waluty. Oprócz oczekiwania na wspomniane wyniki stres-testów, będą je jeszcze kształtować wyniki spółek z Wall Street (m.in. Citigroup) oraz publikowane po południu dane makroekonomiczne z USA (inflacja CPI, produkcja przemysłowa, indeks NY Empire State i indeks Uniwersytetu Michigan).

Istotnego wpływu na zachowanie polskiej waluty nie powinny natomiast mieć dane o polskim bilansie płatniczym. Narodowy Bank Polski opublikuje je o godzinie 14:00. Rynek oczekuje w maju 650 mln EUR deficytu na rachunku obrotów bieżących, wobec 959 mln EUR deficytu w kwietniu.

Krótkoterminowa sytuacja na wykresach polskich par, w tym zwłaszcza na wykresie pozostającej blisko rekordów parze CHF/PLN, wskazuje na możliwość osłabienia złotego.

Marcin R. Kiepas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »