Reklama

Złoty traci w ślad za EUR/USD

Kończący się tydzień przyniósł korekcyjne osłabienie złotego na rodzimym rynku walutowym.

Myli się jednak ten, kto w sposób bezpośredni łączy słabszego złotego ze środową decyzją Rady Polityki Pieniężnej (RPP) obniżającym poziom stóp procentowych w Polsce. Owszem miało to negatywny wpływ na notowania, ale nie aż tak znaczący, jak wynika ze zmian kursów. Słabszy złoty to przede wszystkim efekt przeceny na EUR/USD oraz konsekwencja sytuacji technicznej na wykresach USD/PLN i EUR/PLN.

Reklama

W środę RPP zdecydowała o obniżeniu stóp procentowych o 25 punktów bazowych, sprowadzając stopę referencyjną do poziomu 4,25%. Decyzja nie była zaskoczeniem. Rynek jej oczekiwał. Jeżeli już doszukiwać się jakiejś niespodzianki to mogła nią być zapowiedź kolejnej obniżki stóp na styczniowym posiedzeniu. To sugeruje, że jastrzębia dotychczas Rada dostrzega silne hamowanie polskiej gospodarki i widzi konieczność głębszego poluzowania polityki monetarnej. Wydaje się realne, że w przyszłym roku stopy spadną przynajmniej o 75 pb.

Decyzja Rada miała krótkoterminowy wpływ na notowania złotego. Nie był on jednak znaczący. W relacji do euro osłabił się on jeszcze przed posiedzeniem, a wobec dolara dzień po posiedzeniu. Takie zachowanie bardziej należy łączyć z sytuacją na głównych rynkach i układem sił na wykresach EUR/PLN i USD/PLN niż posiedzeniem RPP.

W czwartek kurs USD/PLN zakończył dwutygodniową konsolidację jaka miała miejsce na poziomie wsparcia, jakie tworzyła linia łączącą dołki z ostatnich miesięcy i ruszył do góry. Analiza techniczna już od tygodnia wskazywała na taki scenariusz. Pierwszym naturalnym celem odbicia są okolice 3,22 zł.

Para EUR/PLN odbiła się od analogicznego średnioterminowego wsparcia już przed tygodniem. Poniedziałkowy silny ruch do góry potwierdził krótkoterminową dominację strony popytowej. W odróżnieniu od dolara euro zrealizowało minimalny zakres ruchu do góry, rosnąc do 4,1360 zł. Wydaje się jednak, że popyt spróbuje zaatakować kolejny cel w okolicy 4,15 zł.

W przyszłym tygodniu, ostatnim tygodniu aktywnego handlu na rynkach finansowych, wydarzeniem na rodzimym podwórku będzie publikacja listopadowych danych o inflacji. Oczekuje się spadku inflacji do 2,9% z 3,4% R/R w październiku. Głębszy spadek zwiększy oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych, co w krótkim terminie może złotego osłabić. Dane te nie przesądzą jednak o tygodniowych trendach. Te będą uzależnione od tego jakie decyzje podejmie Fed na swoim przyszłotygodniowym posiedzeniu, w którą stronę będą zmierzać rozmowy ws. rozwiązania problemu klifu fiskalnego w USA oraz jakie dane napłyną z chińskiej i amerykańskiej gospodarki.

Marcin R. Kiepas

Dowiedz się więcej na temat: waluty | osłabienie złotego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »