Reklama

Złoty uzależniony od głównej pary

Poranne notowania USD/PLN to ok. 3,3260 - mniej więcej w pół drogi pomiędzy wczorajszymi dołkami i maksimami. Sytuacja jest na razie dość spokojna, a kwotowania będą raczej uzależnione od głównej pary.

Na razie nie tak nisko

Reklama

EUR/USD wczesnym rankiem, jeszcze przed godziną szóstą, oscyluje w okolicach 1,27 - 1,2710. Są to więc poziomy z pewnością wyższe od wczorajszych minimów, które wypadały w pobliżu 1,2670. Ostatecznie jednak można odnieść wrażenie, że jeśli chodzi o długi termin, to rynek nadal nie złapał zasadniczego trendu. Co będzie dziś decydować o sytuacji?

O 13:30 poznamy amerykańskie dane o zamówieniach (na dobra bez środków transportu oraz na dobra trwałego użytku), zaś o 15:00 pojawią się dwa inne odczyty z USA: indeks Fed z Richmond i indeks Conference Board. Dobre odczyty powinny przechylić szalę na korzyść dolara - o ile oczywiście będą dobre. Jutro natomiast FOMC podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych (raczej ich nie zmieni, ale istotne będzie to, co usłyszymy później w kwestii polityki Fed).

Okolice 1,2725 - 1,2730 w zasadzie można uznać za pierwszy opór, raczej krótkoterminowy, na głównej parze walutowej. Po drugiej stronie mamy 1,2630 (biorąc pod uwagę wykres o interwale dziennym).

Co z orłem?

Poranne notowania USD/PLN to ok. 3,3260 - mniej więcej w pół drogi pomiędzy wczorajszymi dołkami i maksimami. Sytuacja jest na razie dość spokojna, a kwotowania będą raczej uzależnione od głównej pary. Można wspomnieć, że wczoraj wypowiedział się publicznie Jan Winiecki z Rady Polityki Pieniężnej. Zapowiedział, że RPP znajduje się blisko wejścia w obszar "niekonwencjonalnych działań" (co można rozumieć jako dość luźną politykę monetarną, znaczoną niskimi stopami), ale on sam się temu sprzeciwia i nie wierzy w skuteczność polityki bardzo niskich stóp. Zamiast tego stawiałby na pobudzanie gospodarki przez jej deregulację.

Na EUR/PLN notujemy 4,2245, brakuje na razie większej zmienności, kurs jest co prawda niższy niż przy szczytach sprzed kilku dni (4,2360 i wyżej), ale stoi ponad ostatnimi dołkami lokalnymi (rzędu 4,2120 - można było je łapać w piątek). Ogólnie rzecz biorąc, ewentualne spadki na eurodolarze zbiją nieco kurs par złotowych, ale dzisiejsze odczyty z USA mimo wszystko nie będą na tyle ważne, by całkowicie zmienić sytuacje i zakończyć czas kilkugroszowych konsolidacji.

Tomasz Witczak

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: Główną | glowne | uzależniony | uzaleźnienia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »