Reklama

Złoty w dół w reakcji na wyniki wyborów prezydenckich

Początek nowego tygodnia na rynku walutowym przynosi wyraźny spadek wyceny złotego, który spadł do okolic 2-miesięcznych minimów wobec euro w reakcji na wyniki II tury wyborów prezydenckich. Polska waluta notowana jest następująco: 4,1070 zł za euro, 3,7600 zł wobec dolara amerykańskiego, 3,9509 zł w relacji do franka szwajcarskiego oraz 5,7740 zł względem funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 2,823% w przypadku obligacji 10-letnich.

Początek nowego tygodnia na rynku przynosi nam spadek wyceny krajowej waluty do okolic 2-miesięcznych minimów wobec euro oraz blisko 3-miesięcznych minimów w relacji do franka szwajcarskiego. Z jednej strony jest to oczywiście pochodna niższej płynność na rynku, jednak i tak należy założyć, iż ruchy te są wynikiem ostatnich exit polls wskazujących na wygraną kandydata PiS w II turze wyborów prezydenckich (ok. 53% poparcia). Złoty znajduje się pod presją od kilku sesji, jednak wcześniej ruchy te były stosunkowo zbieżne z wydarzeniami na szerokim rynku, gdzie mocniejszy dolar wpływał na wyceny walut EM. Rozpoczęcie nowego tygodnia wskazuje jednak, iż rynki mogą stosunkowo negatywnie odebrać zwycięstwo A. Dudy, traktując je jako wzrost tzw. ryzyka politycznego w kraju. Ryzyko polityczne jest jedną z głównych składowych ocenianych przez inwestorów zagranicznych podczas inwestycji w aktywa EM. Dotychczas Polska unikała takiego ryzyka, w przeciwieństwie do Węgier czy Turcji. Na wiarygodną reakcję inwestorów zagranicznych przyjdzie nam i tak poczekać do wtorkowej sesji, gdyż dzisiejszy handel przebiegać będzie bez udziału uczestników z Londynu czy USA (dzień wolny od handlu). Po porannych prawdopodobnie nerwowych zmianach na rynku walutowym warto spojrzeć na cała sytuację z szerszego punktu widzenia. Po pierwsze rynki częściowo obawiają się wprowadzenia programu gospodarczego nowego prezydenta, który zakładał m.in. repolonizację części banków, obniżenie wieku emerytalnego czy podatek od aktywów bankowych. Abstrahując od kosztów takich pomysłów wprowadzenie takich rozwiązań bez wsparcia parlamentu jest oczywiście niemożliwe. Powoduje to, iż uwaga uczestników rynku powinna raczej koncentrować się na jesiennych wyborach parlamentarnych, które za dużą dozą prawdopodobieństwa przyniosą zmianę układu politycznego w Polsce, m.in. z uwagi na udział nowych ugrupowań.

Reklama

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z kraju. Również kalendarz z szerokiego rynku pozostaje pusty (dzień wolny od handlu w Wlk. Brytanii, Niemczech, Szwajcarii, na Węgrzech oraz w USA) powodując, iż uwaga krajowych inwestorów koncentrować = się będzie na ocenie II tury wyborów prezydenckich w kraju.

Z rynkowego punktu widzenia niskie otwarcie kwotowań zł wskazuje na potencjalne utrzymanie presji na złotego w dalszej części handlu. Najprawdopodobniej większość krajowych inwestorów zakłada, iż zagraniczni uczestnicy obrotu odbiorą wyniki II tury wyborów negatywnie, stąd próba wyprzedzenia jutrzejszych ruchów. Na wykresach obserwujemy test 2-miesięcznych maksimów na EUR/zł oraz GBP/zł, ok. 3-miesięcznych maksimów na CHF/zł. Najbardziej stabilnie prezentuje się obecnie zestawienie USD/zł, które znajduje się "jedynie" na 1-miesięcznych maksimach. Aktualne ruchy wzrostowego mogą nam przynieść test okoli 3,79 zł za dolara, 5,8775 zł wobec funta szterlinga, 4,0350 zł względem frank szwajcarskiego oraz 4,15 zł w relacji do euro.

Konrad Ryczko

Dowiedz się więcej na temat: W dół | polska waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »