Reklama

Złoty wyraźnie słabszy

Czwartkowa sesja charakteryzowała się słabością waluty amerykańskiej. Indeks dolarowy kontynuował spadki w okolice psychologicznego poziomu 94 pkt. Po reakcji na zapiski z lipcowego posiedzenia FOMC widać, że rynki nie wierzą w możliwość kolejnej podwyżki stóp procentowych w USA w najbliższym czasie w sytuacji kiedy brakuje sygnałów, że presja inflacyjna rośnie.

Czwartkowa sesja charakteryzowała się słabością waluty amerykańskiej. Indeks dolarowy kontynuował spadki w okolice psychologicznego poziomu 94 pkt. Po reakcji na zapiski z lipcowego posiedzenia FOMC widać, że rynki nie wierzą w możliwość kolejnej podwyżki stóp procentowych w USA w najbliższym czasie w sytuacji kiedy brakuje sygnałów, że presja inflacyjna rośnie.

W opozycji do oczekiwań rynku mamy jastrzębie wypowiedzi niektórych członków Fed wskazujące na możliwość wzrostu kosztu pieniądza we wrześniu tego roku. Wczoraj William Dudley powtórzył, że kondycja amerykańskiej gospodarki pozostaje na tyle dobra, że implikuje dalsze zacieśnianie polityki monetarnej. Szef oddziału Fed w Nowym Jorku spodziewa się przyśpieszenia tempa wzrostu gospodarczego w USA w drugim półroczu tego roku.

Dudley powtórzył także, że jego punkt widzenia nie zmienił się od czwartku potwierdzając tym samym, że spodziewa się działań ze strony FOMC w najbliższym czasie. Z kolei John Williams potwierdził, iż jest w obozie zwolenników raczej wcześniejszej niż późniejszej podwyżki stóp procentowych. Zdaniem szefa Fed w San Francisco dobra koniunktura w USA warunkuje dalszą stopniową normalizacje polityki pieniężnej.

Reklama

Ostatnia sesja tego tygodnia jak na razie przynosi wzrost wartości dolara amerykańskiego. Od początku tego tygodnia euro codziennie zyskiwało na wartości względem USD. Para w dniu wczorajszym dotarła do istotnej strefy pory w rejonie 1,1330/75, której jak na razie nie udało się przełamać, co stało się impulsem do lekkie odreagowania ostatnich wzrostów na eurodolarze. Podobnie miała się sytuacja z GBPUSD, gdzie na skutek lepszych danych o sprzedaży detalicznej z Wielkiej Brytanii notowania tej pary kontynuowały wzrosty w okolice strefy oporu, natomiast dziś widzimy korektę czwartkowych wzrostów. Dziś zostaną opublikowane dane z gospodarki kanadyjskiej dotyczące sprzedaży detalicznej i inflacji CPI.

Dolar kanadyjski w ostatnim czasie zyskiwał na wartości na skutek odbicia cen na rynku ropy, a spadkom na USDCAD pomagał także słabszy sentyment do USD. Podczas czwartkowego handlu notowania dotarły do geometrycznego wsparci w postaci 61,8 proc. zniesienia Fibo całości fali wzrostowej zapoczątkowanej 3 maja 2016 roku, co chwilowo wyhamowało tendencję spadkową. Techniczny obraz rynku wskazuje na możliwość odreagowania ostatnich spadków, a większa zmienność na tej parze może pojawić się po odczytach makroekonomicznych z Kanady.

Na rynku krajowym złoty pozostaje dzisiaj słabszy zarówno względem dolara, euro czy funta. Dane jakie napłynęły wczoraj z polskiej gospodarki mocno rozczarowały. Produkcja przemysłowa spadła w lipcu o 3,4 proc. w skali roku wobec oczekiwanego wzrostu o 1,3 proc., natomiast w ujęciu miesięcznym spadek wyniósł aż o 10,1 proc. Poniżej konsensus rynkowego kształtowały się także dane o produkcji budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej. Przede wszystkim warto wspomnieć o sprzedaży detalicznej, która w cenach bieżących wzrosła tylko o 2,0 proc. w poprzednim miesiącu wobec wzrostu o 4,6 proc. r/r w czerwcu. Powyższe publikacje wzmocniły oczekiwania na dalsze obniżki stóp procentowych w Polsce.

EURPLN

Notowania eurozłotego przełamały dziś opór w postaci 100-okresowej średniej EMA w skali H4 i wyszły powyżej górnego ograniczenia chmury ichimoku. Jeśli zamknięcie aktualnej świecy 4-godzinowej nastąpi powyżej chmury, to pojawi się sygnał do kontynuacji wzrostów. Najbliższy opór wyznacza środowe maksimum lokalne na poziomie 4,30, natomiast 38,2 proc. zniesienia Fibo wraz z maksimum z 4.VIII. wyznaczają opór na poziomie 4,3026. Górne ograniczenie chmury wyznacza aktualnie najbliższe wsparcie na poziomie 4,2895.

USDCAD

Notowania USDCAD wyhamowały spadki na poziomie 1,2762 wynikającym z 61,8 proc. zniesienia całości fali wzrostowej zapoczątkowanej 3.V.2016 roku. Aktualnie para odreagowuje ostatnie spadki. Najbliższy opór wyznacza ostatnie maksimum lokalne w skali H4 na poziomie 1,2917 zbiegające się z 50-okresową średnią EMA w skali H4. Zrównanie się obecnego impulsu wzrostowego w stosunku 1:1 z maksymalna korektą w całej fali spadkowej z poziomu 1,3252 wypada natomiast na poziomie 1,2968.

Anna Wrzesińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »