Reklama

Złoty złapał oddech

Wtorkowa sesja nie przyniesie istotnych publikacji z rynków zagranicznych - będziemy musieli na nie poczekać do środy. Warto zwrócić uwagę na to, że początek tygodnia upływał w dobrych nastrojach. Waluta amerykańska kontynuowała umocnienie na początku wczorajszej sesji, później jednak sytuacja obróciła się na niekorzyść dolara i pomogła w odreagowaniu walut z rynków wschodzących.

Wtorkowa sesja nie przyniesie istotnych  publikacji z rynków zagranicznych - będziemy musieli na nie poczekać do środy. Warto zwrócić uwagę na to, że początek tygodnia upływał w dobrych nastrojach. Waluta amerykańska kontynuowała umocnienie na początku wczorajszej sesji, później jednak sytuacja obróciła się na niekorzyść dolara i pomogła w odreagowaniu walut z rynków wschodzących.

Wsparciem dla naszej krajowej waluty okazały się także pozytywne odczyty produkcji przemysłowej w kwietniu, która wzrosła o 9,3 proc. w skali roku wobec 1,8 proc. miesiąc wcześniej. EUR/USD kontynuował spadki w okolice okrągłego poziomu 1,1700, który został wybroniony, co zaowocowało korektą wzrostową na tej parze. Wyhamowanie trendu spadkowego na eurodolarze będzie stanowiło szansę na powstrzymanie deprecjacji złotego w kolejnych dniach.

Już jutro zostaną opublikowane notatki z ostatniego posiedzenia Fed, natomiast wczoraj mieliśmy wypowiedzi niektórych członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku nawiązujące do kwestii podwyżek stóp procentowych. Neel Kashkari wyraził swoje obawy o to czy tempo wzrostu kosztu pieniądza w USA nie jest zbyt szybkie. W jego opinii należało by poczekać na wyższą presję ze strony płac i dopiero wówczas odpowiedzieć w adekwatny sposób.

Reklama

To nie jest już pierwsza wypowiedź tego członka Fed, w której nakłania on do bardziej ostrożnego podejścia w kwestii ustalania poziomu stóp procentowych. Z kolei szef oddziału Fed Filadelfia, podobnie jak większość członków FOMC, jest zwolennikiem dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. Harker widzi jeszcze co najmniej dwie podwyżki stóp procentowych w tym roku, co argumentuje faktem zbliżania się inflacji do celu Fed. Oczekiwania na dalszy wzrost kosztu pieniądza w USA będzie stanowił wsparcie dla USD. Indeks dolara zbliżył się wczoraj w rejon 94,00 pkt, jednakże nie udało się przetestować tego poziomu w efekcie czego notowania powróciły poniżej 100-okresowej średniej EMA w skali tygodniowej.

Złoty pozostaje dzisiaj silniejszy względem euro czy dolara. Na naszą krajową walutę pozytywny wpływ ma widoczne odreagowanie na EUR/USD. Ponadto GUS opublikował dzisiaj dobre dane odnośnie wskaźnika koniunktury gospodarczej, który w maju wzrósł do poziomu 109,3 pkt. i był wyższy niż miesiąc i rok wcześniej. Jak pokazało kilkanaście ostatnich dni , dobre dane z polskiej gospodarki tylko chwilo stanowią wsparcie dla PLN.

EUR/PLN

Notowaniom EUR/USD nie udało się trwale utrzymać powyżej strefy 4,30-3100 i poziomu wynikającego z 161,8 proc. zniesienia zewnętrznego całości impulsu spadkowego z poziomu 4,2425. Kurs zszedł poniżej linii tenkan i kijun w skali H4, a także górnego ograniczenia chmury ichimoku. Z technicznego punktu widzenia widoczne odreagowanie może sprzyjać pogłębieniu korekty spadkowej w okolice 100-okresowej średniej EMA przebiegającej w rejonie 4,2645.

EUR/USD

Spadki na EUR/USD wyhamowały wczoraj na poziomie 1,1715, tuż powyżej istotnego poziomu wsparcia w rejonie 1,1700. Na wykresie w skali D1 pojawiła się świeca z długim cieniem od dołu wskazująca na silną reakcję w tych okolicach ze strony popytowej. Dzisiaj korekta wzrostowa jest kontynuowana a kurs utrzymuje się powyżej okrągłego poziomu 1,1800. Z powodu braku istotniejszych publikacji dzisiaj odreagowanie powinno być kontynuowane. Notowania utrzymują się poniżej kluczowych średnich EMA w skali D1 (50-,100- i 200-okresowej), co ogranicza potencjał do wzrostów EUR/USD.

Anna Wrzesińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »