Reklama

Złoty zyskał do franka dzięki SNB

Pomimo kilku istotnych publikacji danych z USA czwartek na krajowym rynku walutowym był dość spokojny. Nie dotyczy to jedynie notowań względem franka, gdzie odnotowano wyraźne umocnienie złotego.

Bezpośrednią przyczyną umocnienia złotego względem franka była przecena tego drugiego na globalnym rynku po tym, jak Bank Szwajcarii znacznie zmienił ton komunikatu po posiedzeniu, które odbywa się co kwartał. Przypomnijmy, iż w czerwcu SNB był bardzo optymistyczny wskazując na dobre perspektywy gospodarcze oraz praktycznie zerowe ryzyko deflacji. To jednak miało miejsce przy kursie EURCHF powyżej 1,40.

Reklama

Ostatnio zaś kurs ten spadł natomiast poniżej 1,30 pogłębiając presję na szwajcarskich eksporterów i wpływając na obniżenie krajowych cen. W tej sytuacji zmiana retoryki SNB, który jeszcze niedawno zdecydowanie interweniował na rynku walutowym (i to przy poziomach 1,45-1,50) była do przewidzenia, ale rynek i tak został zaskoczony. Co więcej, osłabieniu franka w tych okolicznościach pomaga także ostatnia interwencja Banku Japonii na rynku jena, która może uzmysłowić inwestorom, iż jen i frank umocniły się zbyt silnie i zbyt szybko. Niewykluczone zatem, iż frank będzie jeszcze tracił w relacji do euro i dolara, przyczyniając się do spadku notowań na parze CHFPLN. Po godzinie 16.00 frank kosztował mniej niż 2,98 złotego.

Na pozostałych parach walutowych było raczej spokojnie - kurs EURPLN oscylował wokół 3,95, zaś USDPLN nieco powyżej 3,0. Na rynek tym razem większego wpływu nie miały figury z USA - lepsze z rynku pracy (mniej zarejestrowań nowych bezrobotnych), ale gorsze z sektora przedsiębiorstw (indeks aktywności w rejonie Filadelfii wzrósł mniej niż oczekiwano i nadal ma wartość negatywną). Rynki akcji w USA zatrzymały się niewiele poniżej szczytów z sierpnia i czerwca, co oznacza, że jeśli nie pojawi się pokaźny impuls popytowy, na globalnych rynkach akcji możemy mieć realizację zysków, które przejściowo osłabiłaby też złotego. W dłuższym okresie jednak perspektywy dla polskiej waluty pozostają dobre.

W Polsce podane zostały dane dotyczące płac i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, jednak były one zgodne z oczekiwaniami i nie miały wpływu na rynek. Jutro opublikowane zostaną dane o sierpniowej produkcji przemysłowej, jak i o cenach producenta. W USA z kolei czeka nas publikacja cen konsumenta oraz wskaźnik nastrojów Uniwersytetu z Michigan.

Przemysław Kwiecień

Dowiedz się więcej na temat: frank szwajcarski | złoty | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »