Zmienność powróci dopiero pod koniec tygodnia

Ostatnie dni na rynkach przebiegały w bardzo spokojnej atmosferze, gdyż dane makroekonomiczne nie dostarczyły żadnych istotniejszych impulsów. Wczoraj byliśmy świadkami wyraźniejszej korekty dolara, który może jednak powrócić do umocnienia już w piątek, kiedy poznamy dane o sprzedaży detalicznej w USA.

Ostatnie dni na rynkach przebiegały w bardzo spokojnej atmosferze, gdyż dane makroekonomiczne nie dostarczyły żadnych istotniejszych impulsów. Wczoraj byliśmy świadkami wyraźniejszej korekty dolara, który może jednak powrócić do umocnienia już w piątek, kiedy poznamy dane o sprzedaży detalicznej w USA.

Do tego jednak czasu o ile poszczególnym walutom nie będą szkodziły czynniki lokalne, możemy liczyć na dalszą słabość dolara. Podobnie do rynku walutowego wyglądała na początku tygodnia sytuacja na głównych rynkach akcyjnych, które powoli wdrapywały się na coraz wyższe poziomy. SP500 wydaje się zmierzać obecnie w okolice okrągłego poziomy 2050 pkt, które wydają się pierwszą ważniejszą przeszkodą dla kontynuacji wzrostów. Warto wspomnieć o wczorajszym raporcie kwartalnym Banku Nowej Zelandii, który zapowiada utrzymanie restrykcji kredytowych pomimo spowolnienia w gospodarce. Prezes RBNZ Wheeler zwracał uwagę na utrzymującą się presję na wzrost cen nieruchomości napędzany głównie przez dużą imigrację. Powtórzył także swe słowa dotyczące przewartościowania NZD, jednak jego wypowiedzi nie miały spodziewanego przez rynek bardzo gołębiego tonu, co przyczyniło się do umocnienia NZD, które być silniejsze szczególnie w stosunku do AUD w najbliższych dniach.

Reklama

Ciekawe doniesienia prasowe dobiegły nas z Japonii, gdzie administracja premiera Abe rozważa odsunięcie w czasie kolejnej podwyżki podatku VAT oraz rozpisanie przedterminowych wyborów. Jak na razie japońscy oficjele zaprzeczają tym doniesieniom, jednak szczególnie odsunięcie w czasie podwyżki podatku VAT zaplanowanej na październik 2015 wydaje się w świetle danych z japońskiej gospodarki całkiem realne, co powinno pozytywnie wpływać na notowania spółek na tokijskiej giełdzie.

W dzisiejszym kalendarium warto zwrócić uwagę na dane z brytyjskiego rynku pracy, które powinny wspierać funta, mającego coraz większe szanse na podążenie w stronę 1.6000/1.6050 wobec dolara.

Ważniejszy dla notowań GBP powinien okazać się dzisiejszy raport na temat inflacji, w którym rynek spodziewa się znaleźć sporo gołębich sygnałów łącznie z obniżką ścieżki inflacji w 2015 roku. Pomimo jednak dość ostrożnych wypowiedzi przedstawicieli Banku Anglii w ostatnim czasie wydaje się, że ryzyko zawiedzenia gołębich oczekiwań jest obecnie spore.

Sytuacja techniczna na EURUSD pozostaje obecnie dość jasna. Trwająca korekta powinna zatrzymać się w okolicach linii trendu spadkowego na poziomie 1.26 o ile kupujący będą w stanie doprowadzić do pokonania wcześniejszych dołków na 1.25. W tej sytuacji oczekujemy konsolidacji w strefie 1.24-1.25 co najmniej do piątku.

Kamil Maliszewski, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

mForex.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »