Reklama

Zwycięstwo Niemców pomaga na początku tygodnia?

Zwycięstwo Niemców pomaga na początku tygodnia? Końcówka ubiegłego tygodnia upłynęła na rynkach w spokojnych nastrojach, po spadkach trwających na giełdach do czwartku. Sytuacja zaczęła poprawiać się wyraźnie dziś o poranku(czyżby zwycięstwo Niemców w finale miało zaowocować powrotem do wzrostów na frankfurckim parkiecie?).

Warto odnotować, że ubiegły tydzień ze względu na doniesienia dotyczące banku Espirito Santo przyniósł wzmożoną zmienność na rynkach akcyjnych oraz długu szczególnie Portugalii oraz Grecji. Mniej interesująca była sytuacja na rynkach walutowych, gdzie większy ruch mogliśmy zobaczyć jedynie w przypadku dolara kanadyjskiego, znacząco osłabił się po słabszych danych z rynku pracy.

Reklama

Szansą na zmianę tej sytuacji teoretycznie dają zaplanowane na ten tydzień wystąpienia Janet Yellen w amerykańskim Kongresie. Gdzie Prezes Rezerwy Federalnej będzie przedstawiała półroczny raport na temat polityki monetarnej, a także odpowiadała na pytania senatorów i reprezentantów. . Większą reakcję rynków, a w szczególności dolara, mogłaby w tej sytuacji spowodować jedynie jastrzębia retoryka, której Prezes FED bardzo starała się w ostatnim czasie unikać. Wydaje się jednak, że przede wszystkim jest jeszcze obecnie za wcześnie na zapowiedzi dotyczące ewentualnych podwyżek stóp procentowych. Najpewniej nie usłyszymy ich dopóki nie zostanie zakończony w październiku program luzowania ilościowego. Co powoduje, że oczekiwania na szybkie umocnienie się dolara, które rozruszałoby rynki walutowe jest obecnie nie do końca uzasadnione.

W tym tygodniu poza Prezes Yellen swoje wystąpienie mają zaplanowane także Mario Draghi prezes ECB, Mark Cerney prezes BoE, Haruhiko Kuroda prezes BoJ, a dodatkowo odbędzie się posiedzenie Banku Kanady więc generalnie powinien być to tydzień pod znakiem banków centralnych. Szczególnie interesujące powinny być słowa Marka Cereya, który być może doprecyzuje swoje zapowiedzi dotyczące perspektyw podwyżek stóp procentowych. Nie ulega jednak wątpliwości, że od września posiedzenia Banku Anglii będą powodowały zdecydowanie większą nerwowość na rynkach niż miało to miejsce w pierwszej połowie roku, gdyż będzie im towarzyszyć większa niepewność.

W dzisiejszym kalendarium należy zwrócić uwagę na minutki z ostatniego posiedzenia Banku Australii, które pokażą na ile poważne są obawy rynku dotyczące możliwej obniżki stóp procentowych po niedawnym wystąpieniu prezesa RBA Glenna Stevensa. Brak tego typu odniesień może powodować presję wzrostową na AUDUSD, gdyż same obawy RBA dotyczące silnego dolara australijskiego, to dziś już trochę za mało, aby doprowadzić do trwałego osłabienia AUD.

Technicznie sytuacja na EURUSD ciągle faworyzuje scenariusz ponownego podejścia w stronę 1.3650/1.3700, ze względu na brak woli sprzedających do wyraźnego pokonania okolic 1.3590. Ciągle nie widać szansy na wylanie z ostatniego pasma wahań pomiędzy 1.3500 a 1.3700.

Kamil Maliszewski, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Dowiedz się więcej na temat: niemcow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »