Reklama

Zwyżki na eurodolarze już nie sprzyjają złotemu

Dzisiejsza sesja na głównej parze walutowej przebiegała w niewielkim zwyżkowym tonie. Za powyższy stan rzeczy odpowiadał przede wszystkim lepszy od prognoz odczyt indeksu instytutu ZEW z Niemiec, który wzrósł we wrześniu do poziomu 49,6 pkt. z 42 pkt. miesiąc wcześniej. Konsensus rynkowy zakładał wzrost do poziomu 46 pkt.

Warto dodać, że pomimo rozpoczętego dziś posiedzenia FOMC inwestorzy nadal nie są skłonni do zakupu dolara. Można przypuszczać, że rynek czeka do jutrzejszej decyzji i spodziewa się lekko gołębiej retoryki ze strony Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Decyzję poznamy już jutro po 20:00 naszego czasu.

Większa nerwowość

Reklama

O ile główna para walutowa zyskiwała dziś na wartości (co zwykle prowadzi do wzrostu wartości złotego), o tyle dziś nawet jej wzrost nie przerwał wyprzedaży naszej waluty. Świadczy to o pewnym wzroście awersji do złotego. Warto dodać, że miało to miejsce również przy wyprzedaży polskiego długu, którego rentowność (w przypadku obligacji 10y) wzrasta dziś o niemal 0,8 proc i wynosi 4,44 proc. Dolar obecnie jest wyceniany na 3,1620 PLN, zaś euro na 4,2195 PLN.

Michał Palenciuk

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »