Reklama

Życie po FED-zie

Wczorajsze posiedzenie FOMC było najważniejszym wydarzeniem tego tygodnia. Opublikowany komunikat miał nam dać odpowiedź, kiedy możemy oczekiwać rozpoczęcia cyklu podnoszenia stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.

FED zgodnie z oczekiwaniami rynku usunął z komunikatu słowo "patient" odnoszące się do oceny sytuacji gospodarczej mającej wpływ na decyzje Banku Centralnego w zakresie stóp procentowych. Jednakże podczas konferencji prasowej Prezes Janet Yellen stwierdziła, iż usunięcie z ogłoszenia słowa cierpliwy, nie znaczy, iż Bank nagle stanie się niecierpliwy. Yellen potwierdziła, iż nie należy oczekiwać zmiany decyzji w kwietniu oraz nie należy traktować ogłoszenia FED, jako potwierdzenia podwyżek podczas posiedzenia w czerwcu. Mimo przyjęcia bardziej jastrzębiej postawy, prognozy członków FOMC wydają się przeczyć temu stanowisku. Zgodnie z projekcjami tempo wzrostu PKB będzie wolniejsze niż zakładano w grudniu, a dotarcie do celu inflacyjnego będzie możliwe w 2017 roku, a nie w 2016. Dolar amerykański zdecydowanie się wczoraj osłabił, osiągając kurs w okolicach 1,09 w stosunku do EUR. Jednakże dzisiaj większość tej straty została odrobiona, a EURUSD jest na poziomie 1,06.

Reklama

Zaskoczenie dla uczestników rynku przyniosła wczorajsza decyzja Riksbanku. Szwedzi obniżyli stopę repo o 15 punktów bazowych do -0,25% oraz ogłosili rozszerzenie programu Quantitative Easing o dodatkowego 30 miliardów koron szwedzkich, z planowanych wcześniej 10 miliardów. W komunikacie przedstawiciele banku centralnego stwierdzili, iż działania mają na celu dążenie do osiągnięcia celu inflacyjnego. Jeżeli dotychczasowe środki okazałyby się niewystarczalne, Riksbank jest gotowy na podjęcie dalszych kroków, a wśród możliwych narzędzi wymieniane są interwencje walutowe. Kurs szwedzkiej korony zdecydowanie się wczoraj osłabił, przekraczając w odniesienie do euro linię 9,30. Dalszy rozwój na parze EURSEK może zależeć od oceny rynku, który bank centralny prowadzi bardziej agresywną politykę łagodzenia polityki pieniężnej.

Norwegowie podobnie do swoich sąsiadów ze Szwecji zaskoczyli dzisiaj rynek. Konsensus rynkowy przewidywał ustalenie stopy referencyjnej na 1,00% z 1,25%. Jednakże Bank Centralny uznał, że aktualna sytuacja nie wymagała jeszcze niższej stopy procentowej, mimo iż według prognoz banku taka sytuacja jest możliwa w dalszej części 2015 roku. W odróżnieniu od innych krajów, które w ostatnim czasie poszły ścieżką luzowania polityki monetarnej, Norwegia nie ma problemu z deflacją, jednakże CPI jest poniżej celu wyznaczonego na 2.5%, a ostatnie odczyty kształtują się poniżej prognoz banku. Po decyzji Norges Banku kurs NOK zdecydowanie się umocnił, chwilę po decyzji za euro płacono 8,65 NOK, a o poranku było to 8,92.

Z innych ciekawych wydarzeń w kalendarzu, mamy dzisiaj publikację wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA oraz protokół z marcowego posiedzenia polskiej RPP. Po godzinie 10:00 dolar kosztował 3,8582 złotego, euro 4,1165 złotego, funt 5,7268 złotego, zaś frank 3,8958 złotego.

Arkadiusz Trzciołek

analityk rynków finansowych XTB

Dowiedz się więcej na temat: zyciem | waluty | żyja | żyły

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »