W skrócie
- Donald Trump zapowiedział dodatkowe 10-procentowe cła na towary z Danii i krajów wspierających Grenlandię, co wywołało krytyczne reakcje europejskich przywódców.
- Dolar osłabił się na początku tygodnia, osiągając wartość 3,62 zł, podczas gdy euro i frank szwajcarski kosztowały odpowiednio 4,22 zł i 4,86 zł.
- Tymczasem Chiny ogłosiły wzrost gospodarczy na poziomie 5 proc. za czwarty kwartał 2025 roku, co przewyższyło oczekiwania analityków, a juan osiągnął nowy szczyt wobec dolara.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Dolar traci i w poniedziałek 19 stycznia o poranku (dane na godzinę 6:15) osiągał wartość 3,62 zł. Na rynkach azjatyckich początkowo słabł także funt i euro, jednak te waluty już się odbiły.
Trump grozi Europie nowymi cłami. Dolar traci
W miniony weekend Donald Trump zapowiedział dodatkowe 10-procentowe cła na towary z Danii i krajów wspierających Grenlandię (m.in. Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii), dopóki USA nie przejmą wyspy. Największe państwa Wspólnoty szybko potępiły te zapowiedzi, a główni przywódcy nawali je wręcz szantażem.
Reakcja giełd była natychmiastowa. Początkowo traciły wszystkie główne waluty, jednak ostatecznie, gdy inwestorzy ocenili długotrwałe konsekwencje weekendowego ruchu prezydenta USA, spadł przede wszystkim kurs dolara.
"Zwykle można by pomyśleć, że groźba wprowadzenia taryf doprowadzi do osłabienia euro, ale jak widzieliśmy również w zeszłym roku, gdy wprowadzano taryfy z okazji Dnia Wyzwolenia, wpływ na rynki walutowe w rzeczywistości był większy w kierunku osłabienia dolara za każdym razem, gdy występowała zwiększona niepewność polityczna ze strony USA" - powiedział Khoon Goh, szef badań azjatyckich w ANZ, cytowany przez Reuters.
Wcześniej inwestorzy wyzbywali się dolara po globalnych cłach Trumpa. Wówczas kryzys amerykańskiej waluty nie był chwilowy.
W poniedziałek o poranku euro kosztuje 4,22 zł, a frank szwajcarski 4,86 zł (stan na 6:15).
Dolar traci, za to cieszą się w Chinach
Informacje o kolejnym kryzysie dolara wywołanym przez Donalda Trumpa zbiegają się z doniesieniami o stanie gospodarki Chin. Azjatyckie dane za czwarty kwartał 2025 roku wskazują na wzrost chińskiej gospodarki o 5 proc. rok do roku. Jak informuje Reuters, to wynik wyższy od oczekiwań analityków, a jednocześnie zgodny z rocznym celem rządu w Pekinie.
Taki wynik udało się osiągnąć przez przejęcie rekordowej części światowego popytu na towary i wzmocnienie konsumpcji krajowej.
Rynki zagraniczne zareagowały na publikację tych danych nieznacznymi wzrostami. Kurs juana wyniósł 6,96 za dolara. Z kolei na rynkach krajowych juan osiągnął nowy 32-miesięczny szczyt na poziomie 6,93 za dolara.












