W poniedziałek agencja Reutera przekazała, że w Dosze trwają rozmowy między premierem Kataru a przedstawicielami Iranu w sprawie zakończenia wojny w USA. Podczas gdy Iran chce uwolnienia zamrożonych w Katarze 12 mld dolarów, Stany Zjednoczone wnioskują o przerwanie irańskiego programu nuklearnego Teheranu i likwidację zasobów uranu. Kluczową kwestią pozostaje nadal cieśnina Ormuz, której blokada wciąż powoduje problemy z dostawami ropy.
Ropa tanieje, kruszce drożeją
Perspektywa porozumienia kończącego wojnę z Iranem zwiększyła nieco optymizm inwestorów. Pozostaje on jednak ograniczony ze względu na brak jasności co do terminu otwarcia cieśniny.
Mimo to ceny ropy spadły do poziomów najniższych od dwóch tygodni. Baryłka ropy Brent kosztowała po godzinie 18:00 około 95 dolarów, zaś Crude - nieco ponad 91 dolarów.
Jak zauważył główny analityk DM BOŚ Marek Rogalski, na spadku cen ropy korzystają metale szlachetne.
"Ujemna korelacja kruszców z ropą nadal jest widoczna - dzisiaj spadki surowca po informacjach sugerujących deeskalację na Bliskim Wschodzie, dały impuls do ruchu w górę na złocie i srebrze. Nie bez znaczenia jest też kwestia słabszego dolara. Rynki zaczynają też liczyć na to, że ustabilizowanie się sytuacji na rynku ropy da bankierom centralnym "lepsze spojrzenie" na sytuację i być może potencjalne podwyżki stóp procentowych w odpowiedzi na wysoką inflację, będą jedynie jednorazowym dostosowaniem" - wskazał w komentarzu.
W efekcie za uncję złota trzeba zapłacić ponad 4600 dolarów, zaś srebra - ponad 78 dolarów.
"Złoty pozostaje zależny od czynników zewnętrznych"
Na rynkach walutowych widać było w poniedziałek niewielką zmienność. Dolar osłabił się nieco do poziomo 3,63 zł. Euro kosztowało wieczorem 4,23 zł.
"Złoty pozostaje zależny od czynników zewnętrznych oraz notowań pary EUR/USD. Sytuacji mocno nie zmieniły publikowane w ostatnich dniach dane, choć stanowią w naszej opinii silny argument za obraniem mniej jastrzębiej ścieżki przez RPP w najbliższych miesiącach. W dół zaskoczył zarówno ubiegłotygodniowy wzrost płac (dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw spadła do 5,4 proc., najniższego poziomu od 2021 r.), jak i dzisiejsze dane dot. sprzedaży detalicznej (1,3 proc.). Oba odczyty sugerują, że ryzyko wystąpienia efektów drugiej rundy jest na ten moment bardzo mocno ograniczone, co jest dla Rady kwestią fundamentalną" - wskazał Michał Jóźwiak, analityk XTB.


















