Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Kolejny rok akademicki, kolejne wydatki

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Rozpoczyna się kolejny rok akademicki, a z nim znaczne wydatki. Expander przypomina, że jeśli komuś brakuje pieniędzy na studia, to od 1 października może starać się o preferencyjny kredyt studencki. Jeśli natomiast rodzice nie chcą, aby ich dziecko zaczynało karierę zawodową mając długi, to odpowiednio wcześniej powinni zacząć oszczędzać...

Rozpoczyna się kolejny rok akademicki, a z nim znaczne wydatki
Rozpoczyna się kolejny rok akademicki, a z nim znaczne wydatki /©123RF/PICSEL

Do wielu młodych ludzi powracają obawy o to, czy będą mieli pieniądze, aby się utrzymać na studiach. Trzeba bowiem pamiętać, że studiowanie sporo kosztuje, nawet jeśli są to studia, które nie wymagają opłacania czesnego.

Rodzice, którzy marzą, aby ich dzieci poszły na studia, nierzadko przez kilka lat odkładają pieniądze na ten cel. Jeśli jednak takich oszczędności nie udało się zebrać, to szansą możne być preferencyjny kredyt studencki.

Jest to specjalny kredyt, udzielany na bardzo atrakcyjnych warunkach. Przede wszystkim w czasie studiów i przez dwa lata po ich ukończeniu odsetki od kredytu spłaca państwo, a nie student czy jego rodzice. W tym okresie nie trzeba dokonywać również żadnych spłat. Student po zakończeniu nauki ma więc dwa lata na znalezienie pracy, która pozwoli mu rozpocząć spłacanie.

Po tych dwóch latach trzeba już zacząć spłacać dług. Wtedy też rozpoczyna się naliczanie odsetek, których nie zapłaci już państwo. Nie są one jednak wysokie. Oprocentowanie kredytu studenckiego obecnie wynosi jedynie 2,5 proc. w skali roku. Zgodnie z przepisami, zawsze jest ono równe połowie stopy redyskontowej NBP.

czytaj również

Ważne jest również to, że student czy jego rodzice wcale nie muszą dużo zarabiać, aby taki kredyt uzyskać. Wręcz przeciwnie, tego rodzaju kredyty są udzielane tylko tym, których dochód na osobę w rodzinie nie przekracza wyznaczonego limitu. W ubiegłym roku wynosił on 2100 zł na osobę.

Warto też dodać, że kwota kredytu studenckiego nie zależy od dochodu rodziny, lecz jest jednakowa dla wszystkich. Jest to 600 zł miesięcznie wypłacane przez 10 miesięcy roku. W ciągu pięciu lat studiów można więc otrzymać łącznie 30 000 zł. Nie należy się jednak obawiać tego długu. Raty są niskie dzięki preferencyjnemu oprocentowaniu. Dodatkowo sprzyja temu również długi okres spłaty. Trwa on dwa razy dłużej niż okres wypłacania. Jeśli studia trwały pięć lat, to raty można spłacać przez 10 lat. Można oczywiście dokonać też wcześniejszej spłaty.

Wnioski o kredyt studencki można składać od 1 października do 15 listopada. W tym celu należy udać się do jednego z banków, które takich kredytów udzielają. Są to: Bank Pekao, PKO BP, Bank Polskiej Spółdzielczości, SGB-Bank. Oferty tych banków niewiele się różnią, gdyż podstawowe parametry kredytu studenckiego reguluje ustawa.

Kredyt studencki jest bardzo korzystnym sposobem na uzyskanie pieniędzy niezbędnych do utrzymania się na studiach. Jeśli jednak jako rodzice nie chcemy, aby nasze dziecko rozpoczynało karierę zawodową mając na karku długi, to warto kilka lat wcześniej zacząć gromadzić pieniądze na ten cel.

Jarosław Sadowski, analityk firmy Expander

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Źródło informacji: Expander.pl

Więcej o:
Nie,
kredyt studencki,
studia,
rok akademicki,
Expander.pl,
studenci

Waluty

EUR4,15210.10 %
CHF3,41720.01 %
USD3,07000.16 %

Giełda

WIG51 667,600,86 %
WIG202 411,610,89 %
TECHWIG792,68-0,34 %

Stopy

WIBOR6M2,690,00 %
LIBOR6M(EUR)0,261,12 %
EURIBOR6M0,300,00 %

Ankieta

Czy działalność gospodarcza małych i średnich firm w Polsce napotyka na duże bariery?





Czy działalność gospodarcza małych i średnich firm w Polsce napotyka na duże bariery?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
91%

Nie

 
5%

Trudno powiedzieć

 
2%

Nie mam zdania

 
2%Głosów: 3581

Zagłosuj w innych ankietach »

 

Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (63)

Dodaj komentarz

~ds -

Kończył studnia bez dna.

~apofis -

Jak by to był normalny kraj to rodzice by mieli dla swoich dzieci na studia...mają ale tylko nieliczni

xassaddaf

Obojętny xassaddaf -

Ja mam kredyt studencki. I się nie martwię, według przewidywań banku, nawet w najgorszej sytuacji raty spłaty nie przekroczą 350zł/m. Jak nie znajdę po studiach pracy w zawodzie, zatrudnię się np. w Tesco, mój kuzyn tam pracuję i spłaca kredyt studencki, jakoś sobie radzi, nie narzeka.

~TED -

Korzystny sposób na studia - to się uczyć a nie balować za kredyty rodziców.

~gorsze -

Już od młodych lat przyzwyczajają cię do kredytów, nawet jak nie pracujesz. Zero perspektyw na prace po studiach. Nic tylko brac... Później brać bo za 1500 zł to nawet żelazko na raty trzeba wziąsć i jak tu zyc w tym niedorozwiniętym kraju???? Nic się nie zmienia na lepsze od 90 roku tylko na go=rsze

~krzysiek -

Nie chce mi się czytać tych bzdur, ale myślę, że najlepszy sposób na utrzymanie się obecnie na studiach to dawanie du..y i takie tam.

~była studentka -

Osobiście również wzięłam kredyt studencki i moim przypadku dobrze na tym wyszłam bo jego część została umorzona ze względu na to, że byłam w 5% najlepszych studentów, można powiedzieć że nawet doliczając spłacone odsetki wyszłam na Nie wiem czy teraz coś się nie zmieniło w umorzeniach, artykuł nic o tym nie mówi...

~TomekzeZgorzelca -

Jest to promowanie bycia dłużnikiem, na początku artykułu zdjęcie dwóch szczęśliwych z zadłużenia studentów - nic tylko brać, a spłatą zajmiesz się później. A banki już zacierają ręce! Zupełnie jak w USA, student kończy studia i już na starcie ma sznur na szyi, nie wychyli się bo trzeba spłacać co miesiąc kredyt. Co za tym idzie? Ano to, że musi jak najszybciej podjąć pracę, bo trzeba spłacać a banki już nie będą tak uśmiechnięte jak ta dwójka ze zdjęcia. Wtedy to właśnie student nie wiadomo jak wykształcony będzie musiał gorzej płatną pracę, co miesiąc trzeba przecież spłacać kredycik. I koło się zamyka, z ledwością spłaca i się nie wychyla, bo tu przecież kolejne raty czekają, a jak się potknie to już monity, już BIK, już kancelarie windykacyjne i "czarna lista" i tak to właśnie trzyma się za mordę młode pokolenie. Wcześniej była pała zomowca a teraz wystarczy dług - bardziej subtelnie, ale równie boleśnie.

~michasz -

wszystko fajnie, ale pierwsze formalności trwają około pół roku- kasa dopiero koło marca. Wypłacają wtedy pieniądze od października i tą kasę warto zainwestować, rzucić na lokatę czy coś i to będzie pierwsza kasa na spłatę rat... Jeżeli się da to z każdej transzy można odkładać pewną kwotę i tez inwestować i te spłaty po zakończeniu studiów nie sa już takie straszne. Wszyscy Ci, którzy mówią 'nie bierzcie kredytu' sami wczesniej wzięli bo w innym przypadku nie byłoby ich stać na studiowanie... Kwestia czy wydali całą kase czy zrobili (robia) tak jak ja i odkładaja na pewien %

~Temida -

Każdy STUDENT niech płaci za siebie ! Tylko szkoła podstawowa płacona ze społecznych pieniędzy ! Dlaczego ja mam płacić z moich podatków za ,wykształciuchów' Ja nic z tego nie mam ! że ktoś zostanie lekarzem i będzie zarabiał KASĘ !