Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Zamach na emerytury z OFE
  • Zamach na pieniądze w OFE
×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Drugi skok na Otwarte Fundusze Emerytalne

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Jest już pewne, że Ministerstwo Finansów chce zatkać dziurę w ZUS pieniędzmi zgromadzonymi przez Polaków w funduszach emerytalnych. Premierowi Tuskowi i ministrowi Rostowskiemu wydaje się, że są to bezpańskie pieniądze, o które nikt nie będzie walczył. Trzeba mieć nadzieję, że Polacy zablokują te działania, gdyż są one groźne dla naszej przyszłości.

Trzeba bronić naszych oszczędności w OFE przed politykami wszystkich ugrupowań
Trzeba bronić naszych oszczędności w OFE przed politykami wszystkich ugrupowań /© Panthermedia

Prawie 270 miliardów złotych odłożone przez Polaków w Otwartych Funduszach Emerytalnych to nasze prawdziwe pieniądze. Nie są bezpańskie. Należą do około 16 milionów konkretnych osób, mających na swoich kontach w OFE średnio po przeszło 16 tys zł . Gdy któryś z członków OFE umrze, oszczędności dziedziczy rodzina.

Zagłosuj w internetowym referendum w sprawie OFE

czytaj również

  • Polacy muszą trzymać się za kieszeń. Rząd sięga do naszych oszczędności w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Powiedzmy: NIE! Zażądajmy konstytucyjnego zabezpieczenia pieniędzy, na które latami ciężko pracujemy, a które rozrzutna władza potrafi lekką rękę roztrwonić. więcej »

Co ważne, te pieniądze nie leżą na półkach, tylko są systematycznie pomnażane przez finansowych ekspertów. Bez tych kapitałów sytuacja na naszej giełdzie wyglądałaby dużo gorzej (ulokowanych tam jest prawie 100 mld zł z OFE). Dzięki pieniądzom przyszłych emerytów wiele firm może się rozwijać, tworząc nowe miejsca pracy. A co najważniejsze, gdy klient OFE osiągnie wiek emerytalny, dzięki odłożonym pieniądzom będzie miał szansę na wyższe świadczenia, bez potrzeby ściągania dodatkowych pieniędzy od innych pracujących Polaków.

Zamiast reform

Polska gospodarka zwalnia. Być może w I kwartale tego roku po raz pierwszy od wielu lat nawet skurczyła się. W takich czasach strumień podatków do budżetu (a więc i składek do ZUS) płynie znacznie wolniej i rząd powinien ograniczać wydatki, by nie powiększać deficytu. Nasz rząd nie chce jednak prowadzić żadnych poważnych reform, bo grozi to niezadowoleniem społecznym. Dziś o przyszłym dobrobycie gospodarczym decydują słupki poparcia w sondażach.

Dlatego zamiast walczyć z marnotrawstwem publicznych pieniędzy i kosztownymi przywilejami różnych grup zawodowych, rząd zdecydował się sięgnąć po oszczędności Polaków zgromadzone w funduszach emerytalnych.

Plan jest dość prosty i wyglądający niewinnie. Po prostu pod hasłem zwiększenia bezpieczeństwa pieniędzy przyszłych emerytów będą one wcześniej przekazywane do ZUS. Minister Rostowski planuje, by oszczędności każdego klienta OFE na minimum 10 lat przed osiągnięciem przez niego wieku emerytalnego były przelewane do wspólnego kotła, jakim jest ZUS. Co ważne, te pieniądze nie będą tam przechowywane w jakichś bezpiecznych, gwarantujących zyski instrumentach finansowych. One pójdą natychmiast na wypłatę świadczeń dla obecnych emerytów. Prawdziwym właścicielom tych pieniędzy pozostaną tylko zapisy księgowe. W ten sposób rząd nie będzie musiał pożyczać dodatkowych pieniędzy na wypłatę bieżących emerytur.

Jacek Rostowski, minister finansów, fot. Stefan Maszewski Jacek Rostowski, minister finansów, fot. Stefan Maszewski /REPORTER

Państwo wypłaci

Projekt resortu finansów oznacza też jeszcze jedną niezwykle ważną zmianę w systemie emerytalnym. Decyduje praktycznie o tym, że to ZUS będzie wypłacać wszystkie emerytury. Zarówno te pochodzące z pieniędzy pozyskanych ze składek od pracujących, jak i te z wkładów zgromadzonych w OFE. Tymczasem gdy w 1999 r. powstawały fundusze emerytalne, rząd przewidywał powołanie zakładów emerytalnych, które miały wypłacać świadczenia z kapitałów zgromadzonych w OFE. Niestety przez lata żaden rząd nie rozwiązał tego problemem a obecny chce powierzyć tę misję ZUS. To poprawi znacząco stan jego finansów.

Dla emerytów i finansów państwa najkorzystniej by było, gdyby świadczenia wypłacano z prawdziwych odłożonych pieniędzy a nie ze zbieranych składek. W czasach kryzysu może się okazać się, że tych składek będzie za mało i emerytury zostaną przycięte. To nie jakiś nieprawdopodobny scenariusz. Warto przypomnieć, że taką operacje przeprowadzono niedawno w Grecji, a w poprzedniej fali kryzysu na Łotwie. W Polsce natomiast coraz częściej mówi się o konieczności pogorszenia zasad waloryzacji nawet tych papierowych środków zapisanych na kontach w ZUS.

Tak więc samo wypłacanie przez państwo emerytur z OFE jest niekorzystne dla obywateli, a co dopiero mówić o sytuacji, gdy pieniądze trafiają tam na 10 lat przed rozpoczęciem tych wypłat. Zamiast realnych oszczędności emeryci będą dysponować wyłącznie obietnicami, bo tym są zapisy na kontach w ZUS. Im gorzej będzie rozwijać się nasza gospodarka, tym realizacja tych obietnic będzie trudniejsza.

czytaj również

Wstrętne OFE

W ostatnim czasie w mediach można było przeczytać wiele analiz i komentarzy bardzo niekorzystnie oceniających OFE. Wypomina się im wysokie płace zarządów, pobieranie wysokich prowizji, przy jednoczesnym często dość prymitywnym sposobie zarządzania powierzonymi oszczędnościami. Jak dodać do tego totalny brak umiejętności komunikacji ze społeczeństwem, jasnym się staje, dlaczego fundusze nie cieszą się zaufaniem społecznym. Dla tego ważne jest, że krytykując rządowy plan zatkania dziury w ZUS oszczędnościami, bronimy swoich pieniędzy a nie OFE w obecnej postaci. Ta walka idzie o uchronienie prawdziwych kapitałów, które mają nam zagwarantować emerytury na starość a gospodarce warunki rozwoju. Nie można się zgodzić, by wpadły one do ZUS, czyli wspólnego kotła, którym "opiekują się" politycy.

OFE na pewno wymagają zmian. Ponieważ same nie chcą obniżać opłat, powinien ich do tego zmusić Sejm. Może też uda się zmniejszyć jeszcze ich liczbę, co też ograniczy koszty ich działania i zwiększy nasze przyszłe emerytury. Bez względu na to co stanie się z OFE, ważne by tą małą częścią naszych składek, która do nich trafia (kilkanaście procent tego co płacimy do ZUS), zarządzały niezależne od rządu instytucje, objęte państwowym nadzorem i mające rządowe gwarancje.

Czytaj raport specjalny: Zamach na emerytury z OFE

Czarne scenariusze

Jednym z najczęstszych oskarżeń wobec funduszy emerytalnych jest to, że składki przekazywane im powodują bardzo szybki przyrost długu publicznego. Ponoć te 11 mld zł, które trafią w tym roku do OFE, to główna choroba naszych finansów publicznych. Nie wiadomo, dlaczego tym czynnikiem chorobotwórczym nie jest KRUS, który kosztuje podatników około 15 miliardów złotych rocznie. Nie wiadomo, dlaczego rządu nie martwi te parę miliardów, które dopłacamy do emerytur górniczych. Premier i minister Rostowski nie chcą też reformować karty nauczyciela czy rozrośniętej administracji.

Po co podejmować jakieś niepopularne decyzje, skoro wystarczy ustalić, że wszystkiemu winne są OFE i rozpocząć atak na nie. Jesteśmy właśnie świadkami tej dość dobrze przygotowanej kampanii PR prowadzonej przez rząd. Należy się spodziewać w najbliższych tygodniach eskalacji różnych oskarżeń, a potem oficjalnego już przedstawiania projektu zamknięcia dziury w ZUS naszymi oszczędnościami.

Co dziwne okradani klienci OFE nie mogą liczyć na polityków nawet tych z opozycji. Dziś w polskim parlamencie nie ma żadnej partii, która chciałaby bronić oszczędności emerytalnych przed zamachem ze strony rządu. Dlatego jedyne co pozostaje to protest społeczny, tak jak w przypadku ACTA.

Sprawa jest na tyle poważna, że to co widzimy, to już drugi atak rządu Donalda Tuska na fundusze emerytalne. Pierwszy przed rokiem zmniejszył o przeszło dwie trzecie składki płacone do OFE.

Obecny zamach jest poważniejszy, dotyczy już bowiem pieniędzy zgromadzonych w funduszach. Jeżeli i to uda się rządowi, można być pewnym, że czeka nas trzeci, ostatni akt dramatu. Jakoś tak w Polsce się dzieje, że łatwiej ograbić wszystkich Polaków niż którąś z uprzywilejowanych grup.

czytaj również

Potrzeba gwarancji

Dlatego podstawowym celem powinno być konstytucyjne zagwarantowanie nienaruszalności środków odłożonych na emerytury. Nie może być wątpliwości, że są to prywatne oszczędności Polaków, choć dysponować nimi można w ograniczonym zakresie. Podstawą powinna być ich ochrona przed zakusami polityków. Państwo mogłoby mieć co najwyżej wpływ ma wysokość płaconej składki, która powinna być skorelowana z sytuacją gospodarczą państwa. Normą jest, że w czasach kryzysu oszczędza się mniej. Natomiast przycina się wówczas nieuzasadnione wydatki, a takich mamy ciągle jeszcze zbyt dużo.

Paweł Jabłoński

"Rzeczpospolita"

Zagłosuj w internetowym referendum w sprawie OFE

Źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
likwidacja OFE,
OFE,
reforma emerytalna,
Otwarte Fundusze Emerytalne

Ankieta

Czy Otwarte Fundusze Emerytalne powinny zostać zlikwidowane?





Czy Otwarte Fundusze Emerytalne powinny zostać zlikwidowane?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
48%

Nie

 
44%

Trudno powiedzieć

 
5%

Nie mam zdania

 
3%Głosów: 109263

Zagłosuj w innych ankietach »

 

Skomentuj artykuł: Zamach na emerytury z OFE

Wasze komentarze (1136)

Dodaj komentarz

~młoda -

my Polacy... potrafimy tylko siedzieć przed swoimi komputerkami i wylewać tu swoje żale...czemu nie wyjdziemy na ulicę protestować? jest nas tyle milionów ludzi...razem moglibyśmy wiele!

~lir -

O,FEeeeee

~młody -

Jaki skok? Przecież te pieniądze nie będą zabrane, tylko przeniesione z OFE do ZUS. Zwykła podmiana. Poza tym gdy widzę jak dobrze powodzi się przyszłym emerytom, jeżdżą dobrymi, drogimi samochodami, dorabiają sobie jeszcze zabierając pracę młodym, to ten pomysł z 270mld zł wcale już tak głupio nie wygląda. To załatałoby 1/4 długu publicznego. Przecież skądś te pieniądze i tak trzeba wziąć! Jeśli ich nie znajdziemy, to grozi nam katastrofa. Trzeba będzie się zapożyczać, czyli wtedy zapłacą już wszyscy, a nie tylko bogaci emeryci.

~bączek -

OBOJĘTNA NAZWA OFFE CZY zus INSTYTUCJE BY OKRAŚĆ SKRAJAĆ EMERYTÓW

~PanKracy -

Za "burdel" w naszym kraju odpowiada nie tylko "banda z wiejskiej" ale też zwykli obywatele którzy cały czas dają na to przyzwolenie. Ludzie kiedy wy wreszcie otworzycie oczy i zrozumiecie że Państwo nie jest tworzone przez "inteligentów z wiejskiej" ale przez ludzi takich jak ja czy ty.I za tą sytuację nie jest odpowiedzialne tylko PO , bo czy doszłoby do zmian gdyby rządzić zaczęła inna partia?. U nas nigdy nie było i nie będzie partii godnej zaufania --> bo jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o $$$ ważne że nasze 560 osób z sejmu i senatu żyje ponad stan a większa część obywateli nie zarabia nawet płacy minimalnej i żyje z miesiąca na miesiąc z myślą czy starczy na to i na to.Zakup tabletów bo jest to szukanie oszczędności?..***** weźcie się do pracy w Anglii jest to nie do pomyślenia żeby na obrady wnosić elektronikę czy nawet gazetę. Ciekawe dla czego w 2007 r. nie została podpisana Karta Praw Podstawowych UE. W tym chorym kraju nie zmieni się nic dopóki ludzie nie zaczną działać

~zaolin -

Do prezesów i akcjonariuszy OFE Chcecie OFE ? Zgoda , ale pod jednym warunkiem , z mojej składki przekazanej wam przez ZUS nie wolno wam zabrać ani grosika . Stopa zwrotu z mojej składki min. 10 - 15 % w skali roku . To co jest nadwyżką z Waszego inwestowania jest dla Was . Na takie rozwiązanie się zgadzam . Bo to co jest teraz to czysta złodziejstwo w świetle prawa za które Ci którzy uchwalili takie reformy powinni siedzieć . Najlepiej w Quantanamo .

~~chris -

Autor pan Jabłoński ma chyba kogoś z rodziny w zarządzie jakiegoś OFE i dlatego tak zaciekle broni tej instytucji. Prawda jest taka, że funkcjonowanie OFE nie polega na inwestowaniu tylko prostym skupywaniu obligacji skarbu państwa. Państwo musi emitować te obligacje, żeby zapłacić OFE. Efektem tego bzdurnego kołowrotka jest narastający olbrzymi dług publiczny. OFE trzeba zlikwidować.

~Mirek -

Brawo Rząd Donalda Tuska.Z poważaniem.

~ooko -

PRAWDE NAPISAC ?? gdyby od 1 maja na gorze podjeto decyzje ze beda ucinac lewa stope - ZADEN POLAK OKIEM BY NIE MRUGNAL -TYLKO JA POSTAWIL NA PIENKU !!!! to narod bez przyszlosci - ktory tylko pisac na forum i klocic sie potrafi !!!! [ malo tego ] CIESZYL BY SIE ZE JEMU ODCIETO STOPE 39 - A SASIADOWI 42 !!! po drugiej stronie ulicy facetowi odcieto 44 !!!!

~k.c. -

byłem za PO (bo PIS to banda szaleńców) ale w obecnej chwili nie ma partii która byłaby godna zaufania , może lewica wróci do władzy to może nie będzie lepiej ale i nie będzie się tak pogarszało , ciągle są to Ci sami ludzie w naszej polityce (złodzieje , karierowicze , oszuści itd) powinna powstać jakaś nowa siła polityczna składająca się z ludzi młodych bez tych starych polityków z łbem przymocowanym już na stałe do koryta