Reklama

Siedem osób oskarżonych ws. parabanku mającego siedzibę w Legnicy

Siedem osób odpowie przed sądem za oszustwa kredytowe w związku z działalnością spółki Compass Money z Legnicy. W sprawie jest niemal 140 pokrzywdzonych, w tym 20 banków i instytucji finansowo-kredytowych. Według prokuratury, szkody wyrządzone przez parabank to 26 mln zł.

Prokuratura Okręgowa w Legnicy wszczęła śledztwo ws. spółki Compass Money na podstawie zawiadomienia z Komisji Nadzoru Finansowego. Spółka mająca siedzibę w Legnicy prowadziła działalność w latach 2014-2017, polegającą na pośredniczeniu w uzyskaniu kredytu przez osoby zadłużone i nie posiadające zdolności kredytowej.

- Przestępczy proceder polegał na jednoczesnym składaniu wniosku i uzyskiwaniu na rzecz klientów kredytów w wielu bankach, na podstawie tego samego zaświadczenia o dochodach, bądź podrobionej dokumentacji. W efekcie uzyskiwano kwoty, które znacznie przekraczały zdolność kredytową danej osoby lub jej potrzeby związane z konsolidacją kredytów - poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn.

Reklama

Część w ten sposób pozyskanych pieniędzy spółka pobierała od klientów w formie prowizji. Pracownicy Compass Money nakłaniali też klientów, dla których uzyskali kredyty, aby założyli w tej spółce depozyt lub kupili jej obligacje. "Wprowadzali jednocześnie te osoby w błąd co do tego, że kredyt będzie w całości obsługiwany przez spółkę z oprocentowania depozytów lub zysków z obligacji, które miały sięgać rocznie od kilku do kilkudziesięciu procent. System ten opierał się o strukturę piramidy finansowej" - dodała prokurator Tkaczyszyn.

Prokurator podkreśliła, że pieniędzy kolejnych klientów używano do regulowania zobowiązań poprzednich oraz udzielania lichwiarskich pożyczek. Na przełomie maja i czerwca 2017 r. spółka zaprzestała regulowania kredytów bankowych swoich klientów oraz wypłat zysków z depozytów i obligacji.

Łącznie w tej sprawie oskarżono siedem osób. Pięciu osobom - kierownictwu spółki, pracownikom i jej prokurentowi - prokuratura zarzuciła udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Usłyszeli oni również zarzuty m.in. dot. niekorzystnego rozporządzenia mieniem osób fizycznych znacznej wartości z tytułu zaciągniętych pożyczek i kredytów, czy podrabianie dokumentów przedkładanych bankom. Zarzuty w tej sprawie postawiono również doradcy kredytowemu Compass Money oraz pracownicy jednego z poszkodowanych banków. Prokurator zarzucił oskarżonym popełnienie łącznie 134 przestępstw.

Jak podała prok. Tkaczyszyn, w sprawie jest niemal 140 pokrzywdzonych, w tym 20 banków i instytucji finansowo-kredytowych. - Pokrzywdzeni zaciągali w bankach za pośrednictwem tej grupy przestępczej oraz w sposób zorganizowany przez oskarżonych od kilku do kilkunastu kredytów konsumpcyjnych oraz pożyczek gotówkowych, których wysokość wynosiła od kilkunastu do kilkuset tysięcy zł, a w niektórych przypadkach łączna wysokość kredytów zawartych przez daną osobę przekroczyła milion zł - dodała prokurator.

Prokuratura ustaliła, że łączna wysokość szkody wyrządzonej przestępstwami oskarżonych wynosi ponad 26 mln zł.

***


Dowiedz się więcej na temat: oszuści | parabanki | kredyt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »