Z danych Ministerstwa Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności wynika, że kraj produkuje rocznie 4,9 miliona ton wieprzowiny. Około 1,5 miliona ton jest eksportowane do Unii Europejskiej, a 1,2 miliona do innych krajów, głównie Chin, Japonii, Filipin i Korei Południowej. Roczna wartość eksportu wieprzowiny przekracza 6 miliardów euro.
Hiszpania bez ASF. Ten etap się zakończył
W Hiszpanii nie stwierdzono przypadków ASF od 1994 r. Obecnie przypadki zachorowań dotyczą wyłącznie dzików. "Ani jedna świnia nie uzyskała pozytywnego wyniku testu. Wierzymy, że sytuacja się nie pogorszy, biorąc pod uwagę środki ostrożności, ponieważ jest to choroba, która dopiero się pojawiła" - podkreśliła cytowana przez dziennik "Expansión" Ana Rodríguez Castaño, sekretarz generalna ds. zasobów rolnych i bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
Mimo tych zapewnień, Hiszpania utraciła status "kraju wolnego od afrykańskiego pomoru świń". To zaś wpływa już na certyfikaty zdrowotne wieprzowiny eksportowanej na cały świat. Problem dotyczy zwłaszcza 40 państw takich jak Japonia, Tajwan czy Meksyk, które nie uznają regionalizacji i w przypadku wykrycia zachorowań, zakazują eksportu z całego kraju.
Pierwsze przypadki zlokalizowano na początku grudnia w okolicach Barcelony. Zgodnie z teorią, do której przychyla się wielu naukowców, wirus wydostał się z Centrum Badań Zdrowia Zwierząt (CReSA) - państwowego laboratorium, gdzie prowadzone są badania nad tą chorobą. Od połowy listopada prowadzony jest tam remont. Dwa tygodnie później znaleziono w pobliżu pierwszego martwego dzika zarażonego ASF. Inni uważają, że wirus dotarł z żywnością przywiezioną z Gruzji i wyrzuconą na śmietnik, gdzie zjadły ją dziki. Trzecia teoria jest taka sama co w Polsce - sabotaż.
Sytuacja wymaga podjęcia działań. Katalonia zdecydowała o odstrzale dzików, ogłosiła w tym tygodniu stan wyjątkowy i poprosiła o pomoc wojsko. Służby weterynaryjne wyznaczyły "strefę zero", gdzie doszło do pierwszych zakażeń. Obejmuje ona promień 20 km - 11 tys. ha. Jej mieszkańcy mają łatwiejszy dostęp do materiałów weterynaryjnych, leków, sprzętu ochronnego i czyszczącego. Mogą zawierać dodatkowe umowy na sprzątanie, odbiór i przetwarzanie odpadów oraz mają gwarancje zaopatrzenia i zakwaterowania wszystkich zespołów biorących udział w walce z epidemią.
ASF tylko wśród dzików. Rolnicy się boją
Hiszpańscy naukowcy podkreślają, że sytuacja jest "niepokojąca z punktu widzenia zdrowotnego i ekonomicznego". Ich zdaniem, priorytetem jest "zapobieżenie wydostaniu się wirusa z obszaru dotkniętego pomorem". "Niech nikt tam nie wchodzi, ponieważ nawet buty i koła, wszystko może przyczynić się do rozprzestrzeniania pomoru" - apelował cytowany przez agencję Europa Press Quintiliano Pérez Bonilla, kierujący Krajowym Programem Zwalczania Afrykańskiego Pomoru Świń. Zaapelował też, aby nikt nie karmił dzikich zwierząt.
Chociaż choroba nie rozprzestrzeniła się jeszcze na gospodarstwa, sektor hodowlany wskazuje na spadek cen mięsa na targowiskach i wyraża zaniepokojenie stratami ekonomicznymi. Według rolniczych związków zawodowych, mogą one wynieść około 24 milionów euro tygodniowo. Autonomiczny rząd Katalonii nakazał prewencyjny odstrzał 30 tys. świń hodowlanych. Zamknięto też Collserolę - podbarceloński park objęty "strefą zero".
Afrykański pomór świń (ASF) to wyniszczająca choroba wirusowa, której śmiertelność sięga 100 proc. Nie ma na nią skutecznej szczepionki. Choroba ta dotyka wszystkie rasy i typy świń domowych i dzików europejskich. Podatne na wirusa są zwierzęta w każdym wieku. Według Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OMSA), wirus afrykańskiego pomoru świń (ASF) jest najczęstszym patogenem dotykającym populację świń domowych na całym świecie. Od stycznia 2022 r., w Europie, z tego powodu, ponad 1,5 mln świń domowych padło lub zostało poddanych ubojowi.












