Kurs złotego wspierany jest nie tylko złą passą dolara - polska waluta pozostaje stabilna dzięki dobrym danym z gospodarki. Warto jednak pamiętać, że w dłuższej perspektywie nie brakuje czynników mogących osłabiać złotego - np. spodziewane obniżki stóp procentowych w tym roku. Na razie jednak złoty utrzymuje solidny poziom 4,20 zł do euro i ok. 3,55 zł do dolara.
"Kurs EUR/PLN zaczyna tydzień w pobliżu 4,209 i zakładamy, że pozostanie w wąskim przedziale wahań z poprzedniego tygodnia. Dosyć dobre dane o sprzedaży detalicznej, solidny Ifo i dobre dane o PKB powinny wspierać złotego" - napisali w cytowanym przez Polską Agencję Prasową raporcie tygodniowym analitycy Banku Millennium.
Z kolei Marek Rogalski, analityk walutowy DM BOŚ zauważa, że USDPLN sięga właśnie najniższych poziomów od 2018 r. "Wyprzedaż dolara na rynkach światowych trwa od kilku dni, ale w piątek ruch ten wyraźnie przyspieszył, a w poniedziałek jest jeszcze bardziej nerwowo" - komentuje analityk.
Kolejny shutdown w USA? To możliwe
Marek Rogalski zauważa, że dla rynków problemem staje się realna perspektywa kolejnego goverment shutdown z dniem 31 stycznia, po tym jak wydarzenia w Minnesocie usztywniły postawę Demokratów w Kongresie, a bez ich częściowego wsparcia szanse na kolejne podniesienie limitu zadłużenia są nikłe.
"Dolar ma negatywną prasę od ponad tygodnia, kiedy to Donald Trump rozpoczął swoje przepychanki w temacie Grenlandii (później załagodzone w Davos). I na razie mało wskazuje na to, aby miało się to zmienić" - komentuje ekspert DM BOŚ.













