PIT. Były minister finansów: Przydałoby się więcej czasu dla przedsiębiorców

Wydłużenie z 21 lutego terminu dla przedsiębiorców na wybranie formy opodatkowania mogłoby być słuszne - ocenia były minister finansów. Powód to zmiany wynikające z wdrożenia Polskiego Ładu. Kościński wskazuje, że np. nauczyciele, którzy dostali mniejsze wypłaty, nie stracą pieniędzy, bo one "wrócą do nich przy rocznym rozliczeniu".

- Już nie jestem wtajemniczony w ostateczne decyzje, ale bym się spodziewał, że może ten termin (na wybór formy opodatkowania - red.) będzie przedłużony, ale (na - red.) jakiś sensowny termin, bo za rok będziemy narzekali, że są dopłaty - powiedział w sobotę Kościński w RMF FM.

Pytany o konsekwencje zmian wynikających np. dla nauczycieli z Polskiego Ładu (którzy dostali mniejsze wypłaty - red.) odpowiedział: - Pieniądze są odłożone w czasie. Przy rozliczeniu rocznym wtedy będzie wykorzystana (kwota wolna - red.). (...) To nie jest koniec świata, że ktoś dostanie te pieniądze za 6-9-12 miesięcy, a nie teraz - powiedział Kościński.

Reklama

Pytany o błędy związane z Polskim Ładem wskazał: Nie do końca jest to wina pracowników wewnątrz MF, to jest splot różnych okoliczności. Była taka narracja, że są błędny ale chciałbym wiedzieć, gdzie te błędy są - powiedział Kościński. - Chylę czoła przed pracownikami MF. Kłopot był taki, że była duża presja i to, że duży projekt trzeba było szybko wdrożyć. (...) Kłopot jaki się stał to taki, że nauczyciele nie wypełnili PIT-2 i nie otrzymali pełnego wynagrodzenia na swoje konto. Jest taka narracja, że stracili, a nikt nie stracił, te pieniądze są odłożone i przy rocznym rozliczeniu (wrócą - red.) - mówił Kościński.

Kościński złożył rezygnację z funkcji ministra finansów w związku z chaosem jaki powstał na skutek Polskiego Ładu.

- Jak ekipa gra dobrze to kapitan podnosi do góry puchar i się cieszy. Jak ekipa przegrywa to kapitan (opuszcza - red.) głowę w dół i musi zejść ze sceny - mówił w RMF FM były minister finansów. - Kto zawinił - to jest inna dyskusja. (...) Biorę odpowiedzialność i koniec. Nie jest tak, że mam jakiś żal. To jest naturalne, że kapitan bierze odpowiedzialność" - dodał.

Kościński skomentował też słowa Jarosława Kaczyńskiego, którego zdaniem w MF przy tworzeniu Polskiego Ładu wystąpiła obstrukcja. - Z mojego wyczucia nie było żadnej obstrukcji, oczywiście może to tak wyglądać, ale na moje wyczucie nie było żadnej obstrukcji. (...) Tak może wyglądać z zewnątrz - ocenił były minister.

- Nie było możliwości, żebym wiedział wszystko, to są rzeczy, które były robione przez moich podwładnych. (...) Raportowali oczywiście. Wiedzieliśmy co się dzieje. Ale wchodzić w detale, nikt nie miał na to czasu. To była rola pionu legislacji - dodał Kościński.

Kaczyński: Byli niezainteresowani powodzeniem Polskiego Ładu

Jego zdaniem, 70-80 proc. podatników zyskuje na Polskim Ładzie i są zadowoleni. - Ale ich się nie pyta - mówił były minister. - Ci co zarabiają więcej powinni mieć mniej bo taka była idea Polskiego Ładu - dodał.

Kościński zasugerował, że trudno będzie znaleźć nowego ministra finansów na około rok w związku z tym, że w 2023 r. odbędą się wybory parlamentarne. - To powinien być ekspert, osoba, która pomaga wspierać swoich pracowników - mówił Kościński. - Wiem jakie to będzie trudne zadanie, jest dużo różnych czarnych chmur na horyzoncie - podkreślił.  Nie wykluczył, że to premier będzie dalej nadzorował resort finansów.

- Nie spodziewajmy się, że nowy minister przyjedzie na białym koniu i wszystko załatwi. Polski Ład to olbrzymi i skomplikowany temat. Cała ekipa musi pracować nad tym. I trzeba tę ekipę wspierać - powiedział Kościński.

Pytany czy Polski Ład da się zawiesić, odpowiedział: - Co zawiesić? To nie jest jedna ustawa. To są fajne, rzucane hasła. Nie można tak w trakcie roku zmienić, nikt nie może stracić w trakcie roku podatkowego.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »