Uważaj na opłaty

Przepis rozporządzenia określający sposób uiszczania opłat sądowych jest niekonstytucyjny. Niedookreśloność przepisu o opłatach sądowych powodowała swobodną jego interpretację. Praktyka sądów apelacyjnych kształtowała się w sposób niekorzystny dla obywateli.

ORZECZENIE

Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjny przepis (par. 2 ust. 1) rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 31 stycznia 2006 r. w sprawie sposobu uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych, mówiący o sądzie właściwym, na konto którego wnoszona jest opłata od apelacji. Sędziowie orzekli o niekonstytucyjności przepisu w części obejmującej słowo właściwy w odniesieniu do sądu, na którego konto należy wnieść opłatę.

- Trybunał stosuje zasadę oszczędzania systemu prawnego. Wyeliminowanie z zaskarżonego przepisu jedynie powyższego wyrazu nie spowoduje bowiem paraliżu w pracy sądów - mówiła sędzia TK, prof. Ewa Łętowska, uzasadniając wyrok.

W konsekwencji takiego orzeczenia, nawet w okresie bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku Trybunału, nie zostanie sparaliżowany wymiar sprawiedliwości, zaś przepisy ustawowe (kodeksu cywilnego) dają możliwość konstytucyjnego działania.

- Jeżeli zaś ustawodawca zechce sprawę uregulować w sposób bardziej dobitny, będzie mógł tego dokonać w czasie dla siebie dogodnym - dodała Ewa Łętowska.

Skarga spółki

Ze skargą do Trybunału wystąpiła spółka, która złożyła apelację od wyroku sądu okręgowego do sądu apelacyjnego, na którego to rachunek pełnomocnik spółki wniósł opłatę. Sąd okręgowy oddalił apelację, ponieważ nie został zachowany termin uiszczenia opłaty od wniesionej apelacji w sądzie, który wydał zaskarżone orzeczenie. Opłata wniesiona przez pełnomocnika spółki w terminie, ale do niewłaściwego sądu, nie została uznana za uiszczoną właściwie. Sąd apelacyjny podzielił to stanowisko i oddalił zażalenie na postanowienie sądu okręgowego. Podstawę prawną orzeczeń sądów stanowił kwestionowany przepis, zgodnie z którym opłaty sądowe w sprawach cywilnych uiszcza się w formie bezgotówkowej, na rachunek bieżący dochodów właściwego sądu.

Pojęcie właściwy sąd

Zdaniem skarżącej spółki, kwestionowany przepis narusza m.in. konstytucyjną zasadę określoności. Nakładając obowiązek uiszczenia opłaty sądowej od wnoszonego pisma w formie bezgotówkowej do właściwego sądu, nie wskazuje, co należy rozumieć przez pojęcie właściwy sąd. Na podstawie zaskarżonego przepisu nie można jednoznacznie stwierdzić, iż tylko sąd I instancji jest sądem właściwym i że to na jego rachunek bankowy należy wnieść opłatę sądową od apelacji. Zdaniem spółki procedura sądowa powinna być sformułowana tak, aby pozostawiać jak najmniejsze pole do dowolnej interpretacji jej przepisów przez organy stosujące prawo. Wobec braku precyzji zaskarżonego przepisu uznać należy, iż wyżej wskazany warunek zostanie spełniony, gdy opłata sądowa uiszczona zostanie bądź na rachunek bankowy sądu I instancji, bądź na rachunek bankowy sądu II instancji. Niedookreśloność przepisów dotyczących sposobu wnoszenia opłat sądowych od środków odwoławczych daje sądom prawo do dowolnego i arbitralnego rozstrzygania o losach postępowania.

Technika prawodawcza

Podczas rozprawy pełnomocnicy ministra sprawiedliwości podnosili, że przepis jest zgodny z konstytucją. Podkreślali, że posłużenie się w akcie wykonawczym pojęciem właściwy sąd jest prawidłowe.

- Zasady techniki prawodawczej stanowią, że w rozporządzeniu nie wolno definiować pojęć ustawowych - podkreślała Renata Jakubowska, prokurator Prokuratury Krajowej.

Trybunał podzielił stanowisko skarżącej spółki i uznał, że zaskarżony przepis rozporządzenia jest niezgodny z konstytucją.

Sygn. akt SK 11/07

Katarzyna Rychter

Reklama
Gazeta Prawna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »