Te rynki dadzą obficie zarobić

W przyszłym roku ceny akcji na rynkach wschodzących będą dalej rosły szybciej niż na rynkach rozwiniętych. Indeks MSCI EM może wzrosnąć o 30 proc. w przyszłym roku - uważają analitycy JPMorgan.

"Rynki wschodzące powinny dalej rosnąć szybciej niż rynki w krajach zachodnich dzięki szybszemu wzrostowi gospodarek w tych krajach oraz dzięki zwiększającemu się napływowi obcego kapitału na te rynki. Nasz prognoza na koniec 2010 roku dla indeksu MSCI EM wynosi 1300 punktów co oznacza 30-procentowy potencjał wzrostowy w stosunku do obecnych poziomów. Wzrosty na rynkach rozwiniętych wynieść powinny 15 proc." - napisali analitycy JPMorgan w swoim najnowszym raporcie.

Wzrost cen akcji będzie możliwy dzięki poprawiającym się wynikom spółek. "Rynki akcji powinny zyskiwać w 2010 roku, a motorem wzrostu powinny być dobre wyniki kwartalne spółek" - napisali.

Reklama

"Zakładamy, że wskaźnik cena do zysków EPS indeksu S&P 500 wzrośnie o 27 proc. w przyszłym roku. Oznacza to, że wskaźnik ten powinien rosnąć znacznie szybciej niż nominalne PKB USA. W przyszłym roku znacznie poprawić się zatem muszą marże. Zakładamy, że wzrosną one do poziomów bliskich najwyższych w tej dekadzie" - napisali.

Zdaniem analityków JPMorgan wzrost gospodarczy w gospodarce światowej nabierze tempa w przyszłym roku. Pomimo tego, że rynki kredytowe pozostawać będą w dobrej kondycji wzrastać będzie rentowność obligacji. "Wzrost gospodarczy w przyszłym roku nabierze znacznego przyśpieszenia i powinien osiągnąć poziom 3,5 proc. w 2010 roku. Rynki kredytowe powinny pozostawać w dobrym stanie, na rynku długu możliwy jest jednak powolny wzrost rentowności" - napisali.

W I połowie 2010 roku indeksy warszawskiej giełdy wzrosną o 20 proc. Korekta związana z problemami w Dubaju i Grecji już się zakończyła - poinformował PAP Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI."Uważam, że w I połowie 2010 roku będziemy mieli wzrost na giełdzie o około 20 proc." - powiedział PAP Stupnicki.

"Sytuacja w Dubaju i Grecji były katalizatorem ostatnich spadków, ale w tej chwili rynek powrócił do wzrostów" - dodał.Prezes spodziewa się większych napływów środków do funduszy inwestycyjnych.

"Kluczowe dla poziomu aktywów będą nabycia jednostek, a one będą rosły" - powiedział Stupnicki.

"Wyniki funduszy inwestycyjnych są bardzo dobre i to zachęci nowych klientów" - dodał.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: analitycy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »