Coraz mniej bogaczy chce mieszkać w Chinach. Najwięcej z nich wybiera Australię

W tym roku Chiny będą świadkiem największego exodusu milionerów na świecie. Dane pokazują, że w 2022 roku w Chinach ubyło 10,8 tys. osób o wysokim majątku, a w tym roku spodziewane jest, że ta liczba spadnie o kolejne 13,5 tys. osób. Ten problem nie zaczął się podczas pandemii koronawirusa, a trwa już od dekady. Osoby, które zgromadziły aktywa o wartości co najmniej 100 mln dolarów, najchętniej przeprowadzają się do Australii.

Według raportu firmy doradczej Henley & Partners dotyczącego migracji inwestycyjnych, Chiny spodziewają się w tym roku utraty największej liczby milionerów typu HNWI (posiadaczy majątku o wartości co najmniej 100 mln dolarów - red.) z powodu emigracji. 

- Chiny od ostatniej dekady notują największą emigrację milionerów każdego roku, co powoduje spowolnienie ogólnego wzrostu bogactwa w kraju - powiedział Andrew Amoils, szef działu badań w globalnej firmie doradczej New World Wealth, która pomogła przygotować raport.

Henley & Partners prognozuje, że kolejne miejsce na liście zajmą Indie, które w tym roku stracą netto 6,5 tys. milionerów HNWI, a więc mniej o 1 tys. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Okazuje się, że ten problem dotyczy wielu państw azjatyckich.

Reklama

Skąd wyjeżdżają najbogatsi?

Szacuje się na przykład, że Hongkong straci w tym roku netto 1 tys. milionerów, a Korea Południowa i Japonia odpowiednio: 800 i 300. Raporty sugerują, że mieszkańcy Hongkongu tłumnie opuszczali miasto już w zeszłym roku z powodu ograniczeń związanych z COVID-19 i erozji norm demokratycznych.

Mimo politycznych zamieszek i niepewności gospodarczej związanej z wojną, Rosja prawdopodobnie utraci w 2023 roku około 3 tys. milionerów, co stanowi znaczny spadek w porównaniu do 8,5 tys. w 2022 roku.

Rosja zajmuje czwarte miejsce w rankingu Henley & Partners, po Wielkiej Brytanii, która może stracić netto 3,2 tys. milionerów w tym roku, dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Tutaj wśród przyczyn można wymienić brexit. 

Gdzie przybywa milionerów?

Australia może wyprzedzić Zjednoczone Emiraty Arabskie pod względem przyrostu liczby milionerów w tym roku. Oczekuje się, że liczba bogaczy w Australii zwiększy się o 5,2 tys. milionerów HNWI, podczas gdy ZEA zajmą drugie miejsce z wynikiem 4,5 tys. Na podium będzie także Singapur (napływ netto 3,2 tys. bogaczy).

Według bada kraje zachodnie pozostają wciąż atrakcyjnym miejscem zamieszkania dla ludzi z dużą liczbą zer na kontach. W czołówce rankingu znalazły się Stany Zjednoczone (+2,1 tys.), Szwajcaria (+1,8 tys.) i Kanada (+1,6 tys.).

Coraz większa migracja? Dla dobra dzieci

Juerg Steffen, dyrektor generalny Henley & Partners, zauważa, że przez ostatnią dekadę (z pominięciem pandemicznych lat 2020 i 2021) obserwuje się stały wzrost migracji milionerów, a prognozy na rok 2023 i 2024 zakładają, że jej łączny rozmiar osiągnie odpowiednio 122 tys. i 128 tys. osób. 

- Dane odzwierciedlają całkowitą liczbę milionerów dolarowych, którzy przeniosą się do nowego kraju i pozostają w nim dłużej niż sześć miesięcy - tłumaczy Juerg Steffen. 

Stabilność polityczna, niskie opodatkowanie i wolność osobista zawsze były kluczowymi wskaźnikami dla milionerów, gdy decydują, gdzie zamieszkać. Jednak priorytety zamożnych jednostek zaczynają się przesuwać na te mniej materialne, ale równie istotne elementy. 

- Chodzi o kwestie, które wpływają na przyszłość ich dzieci, jakość życia i dziedzictwo, które zostawią. Bogate rodziny pragną zapewnić swoim potomkom dostęp do najlepszych instytucji akademickich, aby umożliwić im odniesienie sukcesu. Szukają możliwości przeniesienia się do miast bardziej odpornych na zmiany klimatyczne, oferujących wysoką jakość życia oraz osiedlenia się w krajach, w których ich kapitał może być chroniony przez wiele pokoleń - mówi Steffen.

Krzysztof Maciejewski 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: najbogatsi | migracja | Chiny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »