Drugi dzień strajku pilotów linii lotniczych TAP

Z powodu strajku pilotów na portugalskich lotniskach doszło w piątek do poważnych zakłóceń w ruchu. Wczesnym rankiem odwołano już 15 lotów, w tym dziewięć do Lizbony, gdzie kilkuset pasażerów zostało zmuszonych do spędzenia nocy na lotnisku.

Z powodu strajku pilotów na portugalskich lotniskach doszło w piątek do poważnych zakłóceń w ruchu. Wczesnym rankiem odwołano już 15 lotów, w tym dziewięć do Lizbony, gdzie kilkuset pasażerów zostało zmuszonych do spędzenia nocy na lotnisku.

Piątek jest drugim dniem strajku pilotów z portugalskich państwowych linii TAP. Piloci domagają się podwyżek płac a także poprawy warunków pracy. Zdaniem ich związku zawodowego, w akcji strajkowej uczestniczy 98 procent członków załóg TAP.

Portugalskie linie przeżywają kryzys. Jak wynika z informacji rzecznika TAP Antonio Monteiro, TAP w ubiegłym roku poniosła rekordowe straty w wysokości 285 mln euro. Podobna sytuacja ma miejsce w tym roku - w pierwszym kwartale linie notowały straty rzędu 72,4 mln euro.

W Portugalii w najbliższą niedzielę odbywają się wybory parlamentarne. Kampanii wyborczej towarzyszy fala strajków także w innych sektorach gospodarki kraju.

Reklama
INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: strajk pilotów | TAP | strajku | linia lotnicza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »