Hausner alarmuje: to nie czas na procedury, ratujmy zdrowie i gospodarkę

Polska nie poradzi sobie z epidemią jeśli równocześnie nie zadba o bezpieczeństwo zdrowotne i gospodarcze - ostrzega w "Alercie gospodarczym" były wicepremier i minister gospodarki Jerzy Hausner wraz z grupą ekonomistów.

Skuteczne przeciwstawienie się skutkom epidemii ma polegać na równoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa zdrowotnego i gospodarczego. Wyzwaniami dla polityki gospodarczej są obecnie utrzymanie regularnego zaopatrzenia służb medycznych i pomocniczych oraz zapewnienie im bezpieczeństwa zdrowotnego oraz szybka i efektywna pomoc dla firm. Wszystkie działania mają być proste i uruchomione bez zbędnych procedur - ocenili ekonomiści.

W opracowaniu przedstawili priorytety polityki gospodarczej w ostrej fazie epidemii oraz reguły działań interwencyjnych. 

Reklama

Pierwszy to utrzymanie regularnego zaopatrzenia służb medycznych i pomocniczych oraz zapewnienie im bezpieczeństwa zdrowotnego. Rząd powinien pilnie uruchomić państwowy program akwizycyjny z pominięciem systemu zamówień publicznych. Ekonomiści przestrzegają, że stworzenie takich mechanizmów nie powinno polegać na sterowaniu centralnym - ministerialnym, czy rządowym. Napisali: "Odpowiednie upoważnienia działań trzeba też przypisać jednostkom samorządu terytorialnego  w odniesieniu do podległych im placówek medycznych i służb komunalnych (np. wodociągi, dezynfekcja, oczyszczanie). Zamówienia powinny być rozproszone terytorialnie i kierowane szczególnie do przedsiębiorstw średnich i małych, które będą gotowe odpowiednio przestawić swoją produkcję". Ekonomiści uważają, że realizacja takiego programu akwizycyjnego pobudzi gospodarkę. "Program powinien być stopniowo ograniczany odpowiednio do oceny bezpieczeństwa zdrowotnego, tak, aby trwale nie niszczyć mechanizmu rynkowego" - ocenili.

Drugi filar to osłona osób, która tracą pracę i jedyne źródło zarobkowania. Taka pomoc miałaby być przeznaczona przede wszystkim dla osób samozatrudnionych osób na umowach cywilnoprawnych, ale także na umowach o pracę. Takie osoby do końca czerwca powinny zostać zwolnione z wszelkich danin publicznoprawnych, w tym także na rzecz samorządów. Powinny mieć też prawo do wystąpienia do podmiotów publicznych o zawieszenie innych opłat i rozłożenie ich później na raty (np. czynsze komunalne, opłaty za energię i gaz). Składową osłony socjalnej tych osób powinno być także zawieszenie eksmisji mieszkaniowej na okres epidemii plus pewien okres.

Priorytet trzeci to pomoc dla przedsiębiorstw w stanie zagrożenia upadłością. Potrzebne, zdaniem grupy ekonomistów i Jerzego Hausnera, są dwa rodzaje działań: okresowa modyfikacja przepisów kodeksu pracy pozwalającej na elastyczną organizację pracy oraz finansowanie części wynagrodzenia pracowników przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Ma to pozwolić utrzymać aktywność gospodarczą i utrzymać miejsca pracy przez pracodawców. Proponują: zawieszenie składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z możliwością ich późniejszego częściowego lub pełnego umorzenia. "Wskazane jest również stworzenie możliwości dostępu przedsiębiorców do płynnych środków na subkoncie VAT"- dodają autorzy "Alertu".

Ich zdaniem, po to by działania były skuteczne muszą być realizowane według reguł. Pierwsza i najważniejsza polega na uruchomieniu ich bez długotrwałych procedur. Druga to prostota. Choć nigdzie w dokumencie nie padło to słowo, to wymienione kolejne reguły można określić zaufaniem społecznym. Są to

- elektroniczny wniosek zainteresowanego podmiotu w formie oświadczenia składanego pod rygorem odpowiedzialności za fałszywe informacje. Weryfikacja tych oświadczeń powinna się odbywać ex-post;

- wszystkie przewidziane specjalną ustawą instrumenty osłonowe i pomocowe powinny zostać uruchomione w tym samym terminie, na okres 3 miesięcy, z możliwością ich odpowiedniego i selektywnego przedłużenia;

- bieg terminów wszystkich obowiązków (np. ważności badań okresowych), których niewypełnienie nie ma istotnego znaczenia dla bieżącego funkcjonowania państwa, powinien zostać zawieszony na czas stanu epidemii. Dotyczy to także wygasania ważności zezwoleń na pracę imigrantów; 

- niezbędne jest budżetowe dofinansowanie Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Funduszu Pracy, łącznie na poziomie kilku, a może nawet kilkunastu miliardów złotych. Przy jednoczesnym uruchomieniu nadzoru zapobiegającego wykorzystywaniu środków tych funduszy na inne niż ich uznane za priorytetowe cele - zarówno obecnie, jak i w przyszłości;

- pracownicy administracji rządowej i samorządowej muszą pracować: mogą pracować zdalnie, ale utrzymanie ich aktywności jest kluczowe. To warunek sprawnego uruchomienia i stosowania środków interwencyjnych związanych przeciwdziałaniem epidemii oraz jej skutkom. Powinni pracować także po to, aby opracować zestawy działań na okres po ustaniu stanu epidemii, której skutki społeczne i gospodarcze będą jeszcze długo odczuwalne;

- szczególnym zadaniem administracji samorządowej powinno obecnie stać się wspieranie sieci lokalnej przedsiębiorczości i lokalnych wspólnot pomocowych. Chodzi w szczególności o udostępnianie informacji i środków komunikacji oraz wsparcie finansowe i organizacyjne;

- te służby, które są bezpośrednio związane ze zwalczaniem epidemii i jej skutków powinny zostać wzmocnione kadrowo, sprzętowo i finansowo; - wszelkie działania interwencyjne zakłócające mechanizm rynkowy powinny zostać zaniechane wraz z ustaniem stanu epidemii. 

Dodatkowo ekonomiści zwracają uwagę na konieczność zapewnienia drożności granic dla międzynarodowej wymiany handlowej. "Trzeba ustanowić zielone linie dla transportu cargo. Jednocześnie należy przeprowadzać szybkie testy prowadzących pojazdy na takich liniach".

Pod "Alertem" podpisali się ekonomiści z różnych uczelni, m.in. byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej i były minister finansów. Są to: prof. dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, prof. dr hab. Jan Czekaj - Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, dr hab. Dariusz Filar - emerytowany profesor Uniwersytetu Gdańskiego, dr Mirosław Gronicki - b. minister finansów, dr Janusz Jankowiak - główny ekonomista, Polska Rada Biznesu, prof. Jerzy Hausner - UE Kraków, Robert Kowalski - Stanford University, prof. dr hab. Krzysztof Marczewski - Szkoła Głowna Handlowa w Warszawie, prof. dr hab. Leszek Pawłowicz - koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego, wiceprezes zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową; prof. dr hab. Andrzej Rzońca - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, ekonomista PO; prof. dr hab. Andrzej Sławiński - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie; dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek - Uniwersytet Warszawski.

Aleksandra Fandrejewska

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »