Małopolska nie dostanie miliarda euro z UE

Spośród 43 projektów związanych z ochroną środowiska i gospodarką ściekową, które miały być finansowane z pieniędzy unijnych w Małopolsce, na nowej liście Ministerstwa Rozwoju Regionalnego utrzymały się zaledwie dwa - niepokoi się "Gazeta Krakowska".

Spośród 43 projektów związanych z ochroną  środowiska i gospodarką ściekową, które miały być finansowane z  pieniędzy unijnych w Małopolsce, na nowej liście Ministerstwa  Rozwoju Regionalnego utrzymały się zaledwie dwa - niepokoi się  "Gazeta Krakowska".

Dane te pochodzą z niepublikowanego dokumentu resortu rozwoju regionalnego, do którego dotarł dziennik.

Z zawartych w dokumencie informacji wynika, że województwo może stracić 1 mld 30 mln euro unijnych dotacji. Pieniądze z UE dostaną jedynie ci, którzy przygotowują projekty rozbudowy kanalizacji w Nowym Sączu oraz autorzy opracowania dotyczącego gospodarki odpadami komunalnymi w Krakowie. Obie inwestycje w sumie będą kosztować 214 mln euro; 125 mln euro dofinansuje UE.

Gazeta przypomina, że na liście poprzedniej minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej były 43 małopolskie projekty. Ogólna wartość tych inwestycji wynosiła 2 mld 34 mln euro; 1 mld 155 mln euro miała dofinansować Unia.

Reklama

Decyzja nowej minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej pozbawiła region 1 mld 30 mln unijnych euro - niemal tyle samo, ile cała Małopolska dostanie w latach 2007-2013 na regionalny program rozwoju - więcej na ten temat w piątkowej "Gazecie Krakowskiej".

PAP/Gazeta Krakowska
Dowiedz się więcej na temat: Gazeta Krakowska | Małopolska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »