Należąca do płockiego koncernu rafineria w Możejkach, nosząca teraz nazwę Orlen Lietuva, jest odcięta od lądowych dostaw surowca i ropę musi sprowadzać drogą morską.
Tymczasem Orlenowi nie udało się dotychczas uzyskać kontroli operacyjnej nad terminalem Klaipedos Nafta. Stąd pojawiające się plotki o możliwej sprzedaży litewskiej rafinerii.
- To ostateczność - powiedział Krawiec. - Ale nie można wykluczyć żadnego rozwiązania, bo akcjonariusze oczekują od spółki, że Możejki będą przynosić zyski - dodał prezes Orlenu.






~o
mają Możejki tylko nie mają specjalistów od zarządzania tak jak hołota dorwie się do władzy
~k2
no i znowu sie potwierdza to co mówie , chszanić rosje niekupowac nic ruskiego ani niemieckiego :)
~lokis
sobie ..
~Jurek
bo dotuje Możejki i przynosi straty - to polityka a nie ekonomia ....
~tomitomi
.....to niech teraz noszą ropę w wiaderkach.To są skutki prowadzonej polityki wobec Rosji.
~obs
Ktoś na tym zarobił. Za jakiego rządu był ten "zakup"?
~komandos
bo buraczki to jusz germany uznały cha cha.
~Jacek
Zablokować Rosjanom mozliwość transportu gazu na zachód,alebo najlepiej nic od nich nie importowa...
~Obserwator
kraj próbowały odciąć Rosję od Europy. Efekt jest taki, że 50% tego co do Europy Rosja będzie ki...
~zok
jak tak chcą to niema się co dziadami przejmować.bo orlen jeszcze utrzymuje ich nad wodą.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »