
Polską ekspansję widać przede wszystkim w stolicy Niemiec - Berlinie. Polska obecność w tym mieście to nic nowego. Już w latach 80-tych berlińska Polonia była szacowana na 100 tysięcy osób. Jednak wielu naszych rodaków nigdy nie doczekało się niemieckiego obywatelstwa, a co gorsza, mieszkali nielegalnie, w ciągłym strachu przed policją. Nowe czasy, rozszerzenie Unii, stworzyły nowe możliwości. Od kilku lat każdy "berliński" Polak może normalnie żyć i pracować. Wystarczy, że zarejestruje firmę, w Niemczech lub w Polsce.
Głównie na budowach
Według oficjalnych danych w 2008 roku w Berlinie działało ponad 7 tysięcy polskich firm. Polskich w tym przypadku oznacza założonych przez Polaków z polskim paszportem. Wśród tych 7 tysięcy naszych rodaków najwięcej jest takich, którzy mieszkają w tym mieście już od lat, ale są też zupełni nowicjusze, którzy przyjechali do miasta nad Szprewą całkiem niedawno.
Ponad 90 procent firm rejestrowanych przez Polaków w Berlinie należy do szeroko pojętej branży budowlanej. Budujemy Niemcom domy, głównie jednorodzinne, ale też zajmujemy się remontami i renowacją mieszkań. Prawie cały ten biznes przejęli specjaliści zza wschodniej strony Odry.
Oprócz Polaków, którzy mają zarejestrowane w Niemczech firmy, na berlińskim rynku usług budowlanych i remontowych działa dalsze kilka tysięcy (lub nawet kilkanaście tysięcy) polskich firm z polskim adresem. Wszystkie wykorzystują przepisy o świadczeniu tzw. usług transgranicznych.
Polacy są tak aktywni na berlińskim rynku nie tylko dlatego, że nie mogą po prostu pójść do Arbeitsamtu i skorzystać z niemieckich ofert pracy. Drugi i chyba ważniejszy powód jest ten, że jako samodzielni przedsiębiorcy mogą dużo więcej zarobić. Jako glazurnicy na etacie u kogoś mogliby liczyć maksymalnie na 10 euro/h, gdy działając pod własnym szyldem za tą samą robotę mogą dostać 15 do 20 euro/h.
Polizei czuwa
Wszyscy wiedzą, że "samodzielni" Polacy w Niemczech często nadużywają prawa, że mają zarejestrowane firmy, ale tak naprawdę pracują tak jak dawnej, dla szefa Helmuta, w określonych godzinach, za z góry określoną stawkę. Niemieckie służby kontrolne organizują co jakiś czas tzw. naloty, zwłaszcza na budowy. W ubiegłym roku zdarzyło się, że szefowie jednej z polskich firm budowlanych świadczących usługi w Niemczech zostali tymczasowo aresztowani. Poszło o złamanie zasad samodzielnej działalności.
Tropieni są nie tylko budowlańcy. W 2008 roku sąd w Erding (Bawaria) skazał niemieckie małżeństwo na karę grzywny w wysokości 36 tys. euro za zatrudnienie trzech pracowników z Europy Wschodniej, którzy zajmowali się sprzątaniem. Wszyscy mieli zarejestrowane w Niemczech firmy. Sąd uznał jednak, że wykonywali typową pracę jak pracownicy najemni, a nie niezależni właściciele firm. Oprócz kary grzywny skazani Niemcy musieli też pokryć koszty ubezpieczenia za dwuletni okres korzystania z usług fikcyjnych przedsiębiorców.
Surowe wymogi
Aby w razie kontroli niemieckich policjantów lub celników czuć się bezpiecznie należy przestrzegać kilku podstawowych zasad:
- wykonywać prace we własnym imieniu i na własny rachunek,
- mieć spisaną umowę o dzieło określającą co, za ile, i w jakim czasie ma zostać wykonane,
- należy korzystać tylko z własnych narzędzi i maszyn lub użyczonych na podstawie umowy,
- czas pracy nie może być ściśle określony, nie można pracować według z góry ustalonych stawek godzinowych,
- w przypadku, gdy wykonawcą jest firma z Polski i do wykonania usługi zostali zatrudnieni pracownicy, każdy z nich musi mieć druk E 101 poświadczający ubezpieczenie.
Niekorzystna zmiana
Prowadzenie firmy w Niemczech może kosztować mniej niż w Polsce. Głównie dlatego, że właściciel nie jest zmuszony do wykupienia pełnego pakietu ubezpieczeniowego. Niestety, od początku br. zaszła tu istotna zmiana. Obecnie obowiązkowe jest nie tylko ubezpieczenie wypadkowe, ale także zdrowotne. Jednak mimo to suma obciążeń dalej może być mniejsza niż w Polsce.
Józef Leszczyński
Sprawdź: Oferty pracy Kraków, Praca Warszawa, Praca Wrocław, Praca Marketing







~niemiec
przekrety w cudzym panstwie i jeszcze sie z tym chwala ha ha, tu widac jak ten narod jest zacofan...
~Wenus
tych "pseudo fachowcach" w Niemczech.
Sa natomiast tania sila robocza, godzaca sie na prace bez ...
~exekutor buraków
Dalej jesteśmy pacholkami-niewolnikami-białymi tępymi murzynami do roboty w: polu,na budowie,sprz...
~mikado
panstwo opiekuncze jak UK a nie zyjace ze skandali kolejnych komisji śledczych jak POLSKA ..... ...
~The Dealer
Ja juz w Berlinie od ponad 5 lat sprzedaje snieg* importowany z Columbii,dotychczas nie mialem za...
~hits from the bong
Netherland'ów :)
~arek
do emigracji za chlebem,ponieważ w klechistanie nad Wisłą nie da się normalnie żyć,bo tylko klech...
~Joozek
nie podoba to droga do rodaków w Izraelu otwarta będziesz się tłukł z Arabami i będziesz szczęśl...
~Leszek
dochody duzo wyzsze niz bylem w stanie przewidziec, a prawo i przepisy nie utrudniaja zycia (tak ...
~JOJOJO
Skoro są niemcy co chcą zatrudnić Polaków i są Polacy co chcą pracować w niemczech to czemu to ma...
~Komunista
niedozwolony dumping pracowniczy. Nielegalne jest to dlatego, że dzięki różnicy kursowej między ...
~Mysliciel
Licza sie kosty prowadzenia firmy np.angielskie ubezpieczenie to tylko 12 funt w miesiac, w Polsc...
~uczciwy :-)
mogli jeszcze podac numery telefonu jak juz robia reklame dla nich.
~patryjota ale ni...
dlaczego ci dumni polacy jada do tych znienawidzonych niemiec do wroga do okupanta?jezeli ja kogo...
~zły
prawników,urzędników i innych złodzieji,tzw. obywateli.
~Angol
To,ze Polska to jedno dziadostwo,to wiedza wszyscy na Swiecie nietylko Niemcy i chwalic sie nie m...
~Grzegorz
Powinni dbać o własne państwo i własny rynek pracy w własnym państwie a nie patrzeć na zagranicę....
~nie moge na to p...
politycy w Niemczech ustalaja prawo pod katem obywatela by mogl sie rozwijac gospodarczo..nasi p...
~kola
w narmalnych warunkach sie normalnie pracuje mniej więcej
~darek
Skoro nie mogą się doczekać niem.obywatelstwa.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »