Utworzenie KAS zwiększy efektywność służb skarbowych

Dzięki utworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej zwiększy się efektywność służb skarbowych - mówi w rozmowie z PAP wiceminister finansów, szef Służby Celnej Marian Banaś. Zapewnia, że zmiana nie będzie wiązała się z dużą liczbą zwolnień pracowników.

Dzięki utworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej zwiększy się efektywność służb skarbowych - mówi w rozmowie z PAP wiceminister finansów, szef Służby Celnej Marian Banaś. Zapewnia, że zmiana nie będzie wiązała się z dużą liczbą zwolnień pracowników.

PAP: - Czy proponowane zmiany w KAS są niezbędne? Z danych MF wynika bowiem, że w pierwszych trzech kwartałach tego roku znacznie wzrosła ściągalność VAT, także skuteczność kontroli skarbowej była znacznie wyższa.

Marian Banaś, wiceminister finansów, szef Służby Celnej: - To prawda, że ściągalność podatków się poprawiła w wyniku współpracy wszystkich służb podległych ministrowi finansów. Została ona podjęta zanim formalnie skonsolidowaliśmy służby w KAS. To dało efekt: wpływy z PIT, VAT i CIT wzrosły w ciągu trzech kwartałów tego roku w porównaniu z analogicznym okresem 2016 r. o prawie 13 mld zł, czyli o 7,9 proc. Także efekty kontroli skarbowych są dużo lepsze - wpływy z nich były o 31 proc. wyższe niż w tym samym okresie ubiegłego roku i wyniosły ponad 854 mln zł.

Reklama

Po konsolidacji efekty będziemy mieć jeszcze lepsze, ze względu na lepsze zarządzanie i lepszą wymianę informacji. Dziś informacje są gromadzone w trzech różnych miejscach, a wymiana nie przebiega tak szybko jak tego byśmy sobie życzyli. Planujemy budowę jednej bazy informatycznej, która ułatwi szybką analizę - kontrole będą skuteczniejsze, nie będą przypadkowe, będą namierzone na podmioty, które wyłudzają pieniądze państwa, też ze szkodą dla uczciwych firm. Chcemy chronić uczciwych podatników i poprzez likwidację szarej strefy tworzyć im coraz lepsze warunki funkcjonowania.

Projekt ustawy o KAS nie był nowy. Wyzwanie to podjęliśmy w latach 2005-2007, projekt był wtedy konsultowany ze stronami społecznymi, ale niestety na skutek przegranych wyborów został zarzucony. Przez okres ośmiu lat stało się wiele złych rzeczy; luka podatkowa w VAT wzrosła z ok. 20 mld zł do ok. 80 mld zł, a zaległe zobowiązania z 20 mld do 65 mld zł.

To jednoznacznie mówi o mankamentach w działalności tych służb. Także raporty Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jak i Banku Światowego w sposób jednoznaczny wskazywały, że konsolidacja służb jest potrzebna. Tak zrobiły inne kraje, jak Holandia, Słowacja, Izrael lub Węgry. Wszędzie tam nastąpił wzrost dochodów i poprawiła się ściągalność podatków.

PAP: - Zmiana, która ma wejść w życie za dwa miesiące, czyli w niezbyt odległym terminie, ma dotyczyć 65 tys. urzędników. Czy są oni przygotowani do tak obszernej reformy?

M.B.: Oczywiście, że jesteśmy przygotowani. Reforma nie będzie rezultatem dwóch miesięcy, które nam zostały, ale całego roku ciężkiej, intensywnej pracy, którą rozpoczęliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Został utworzony specjalny departament reformy, który się tymi sprawami zajmuje. Obejmujemy nie tylko czysto legislacyjne kwestie, ale wszystkie inne dziedziny z tym związane - całą strukturę, kadry, logistykę, przygotowanie rozporządzeń, zarządzeń. Nad tym pracujemy. Wbrew obawom i wypowiedziom niektórych związków zawodowych celników, jestem absolutnie spokojny, że 1 stycznia 2017 r. będziemy zdolni do przejęcia wszystkich zadań, które będą wynikały z ustawy o KAS.

PAP: - Czy nie ma obaw, że wejście w życie ustawy 1 stycznia 2017 r. może mieć niekorzystny wpływ z jednej strony na dochody budżetu, a z drugiej na jakość obsługi podatników? 1 stycznia zaczną się bowiem rozliczenia podatkowe za 2016 r. Tymczasem urzędnicy, zamiast poświęcić się temu, będą zajęci reorganizacją swojej pracy. Może uzasadnione byłoby przesunięcie zmiany na koniec kwietnia?

M.B.: Przygotowaliśmy tę reformę tak, by przebiegała płynnie, nie gwałtownie. Zadania, które do tej pory były realizowane przez poszczególne służby będą nadal wykonywane. Generalnie w nowej strukturze będą wykonywane wszystkie dotychczasowe zadania związane bezpośrednio i pośrednio z wymiarem, kontrolą, obliczaniem i poborem danin publicznych. Będą tym zajmować się dotychczasowi funkcjonariusze i pracownicy mający kompetencje merytoryczne i zawodowe. Nie ma mowy o likwidacji służb.

Pobór PIT-ów będzie się odbywał tak, jak w latach poprzednich. Aby płynnie przeprowadzić zmiany, nie wykonywać gwałtownych ruchów, opieramy reformę o dotychczasowe urzędy skarbowe, które pozostaną w obecnej liczbie 400. Urzędy celne zostaną przekształcone w urzędy celno-skarbowe, mamy też możliwość tworzenia oddziałów zamiejscowych. Zmieni się nazwa, ale obecna struktura pozostanie. Urzędy kontroli skarbowej zostaną przejęte do urzędów celno-skarbowych, aby w ramach KAS wzmocnić pion kontrolny. Ma on być mocnym, sprawnym narzędziem kontroli podmiotów zajmujących się oszustwami podatkowymi. Te uprawnienia, które obecnie są w gestii UKS-ów i częściowo Służby Celnej zostaną skupione w jednym organie, który będzie miał możliwości operacyjno-rozpoznawcze, wywiadowcze, aby sprawnie i skutecznie kontrolować i likwidować szarą strefę.

PAP: Ile osób docelowo ma zatrudniać KAS, czy przewidywane są redukcje? Ilu pracowników Służby Celnej, kontroli skarbowej i administracji podatkowej nie dostanie propozycji kontynuowania pracy?

M.B.: Nie ma obawy o dużą liczbę zwolnień, bowiem pracownicy, którzy dobrze wykonywali swoje zadania nadal je będą wykonywać. Uczciwi i kompetentni nie mają powodów do obaw o dalszą pracę. Co więcej, zagwarantujemy im godne wynagrodzenia, znacznie wyższe niż obecnie, zwłaszcza tym pracownikom, którzy obecnie zarabiają najmniej. 1 stycznia 2017 r. wszyscy dotychczas pracujący w administracji skarbowej staną się automatycznie pracownikami lub funkcjonariuszami nowej struktury i będą wykonywani swoje dotychczasowe obowiązki.

Redukcja zatrudnienia ma nastąpić przede wszystkim w wyniku naturalnych odejść pracowników i funkcjonariuszy na emeryturę oraz likwidacji wakatów. Obecnie mamy ok. 5 tys. osób w wieku emerytalnym, nie wiemy ilu będzie chciało przejść na emeryturę. Zgodnie z ustawą o KAS propozycji kontynuowania pracy nie dostaną osoby, które były zatrudnione albo pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa w czasach PRL.

PAP: Czy takich osób jest dużo w aparacie skarbowym i celnym?

MB: Nie mamy jeszcze pełnych danych liczbowych.

PAP: Jakie będą koszty zmian?

MB: Nastąpi zmiana struktury, ale nowe zadania nie dojdą, będą wykonywane te same, tylko w ramach innej konfiguracji. Nie przewiduję więc dodatkowych kosztów, wręcz przeciwnie - oszczędności.

PAP: W jakiej wysokości?

M.B.: To zależy od tego, ile osób przejdzie na emerytury. Pewnie nie będzie to 5 tys. osób - najlepszych będziemy chcieli zatrzymać. Są pewne stanowiska, które wymagają wyjątkowych fachowców, a takimi niewątpliwie są niektórzy pracownicy z dużym stażem. Ale część z nich na pewno będzie chciała przejść na emeryturę, co spowoduje pewne oszczędności, które wykorzystamy do wspólnej puli służącej lepszemu wynagradzaniu.

PAP: Poprzedni rząd w ustawie o administracji podatkowej proponował wprowadzenie rozwiązań, które miałyby przybliżyć administrację podatkową podatnikom, np. asystenta podatnika. W związku z ustawą o KAS zmiany tamte nie weszły w życie. Czy MF planuje wprowadzenie rozwiązań, które uczyniłyby administrację bardziej przyjazną podatnikom? W ubiegłym roku prowadzono w 50 urzędach pilotaż asystenta podatnika - jakie wnioski z tego pilotażu?

MB: Instytucja asystenta podatnika nie sprawdziła się. Od września 2015 r. do kwietnia 2016 r. prowadziliśmy pilotaż nowych usług świadczonych przez administrację podatkową w ramach "Centrów Obsługi". Nie przyniósł on oczekiwanych efektów. Czas poświęcony na zapewnienie podatnikom pożądanego poziomu obsługi był niewystarczający. Niejednokrotnie podatnicy, którym przydzielono - na ich wniosek - asystenta, unikali kontaktów, nie odbierali zawiadomień o wyznaczeniu asystenta, poza tym postrzegali usługę tę, jak usługę doradztwa podatkowego. W związku z tym ustawa o KAS nie przewiduje instytucji asystenta podatnika. Pracownicy i funkcjonariusze KAS będą świadczyć pomoc podatnikom i przedsiębiorcom udzielając im niezbędnych informacji.

PAP: Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że dyrektorzy mających powstać izb administracji skarbowej będą jednocześnie wydawać decyzje i rozpatrywać w I instancji odwołania od nich. Czy to w praktyce nie oznacza likwidacji dwuinstancyjnego postępowania?

MB: To rozwiązanie służące skróceniu trwających bardzo długo postępowań. Podatnikom, zwłaszcza przedsiębiorcom zależy na tym, aby wiedzieli na czym stoją. W biznesie czas to pieniądz, a przedłużanie postępowania może doprowadzić nawet do upadłości firmy. Dlatego chcemy, aby te decyzje były wydawane jak najszybciej. Ale to nie oznacza, że będzie mniejsza jakość tych decyzji, że ograniczone zostaną prawa podatników.

Z ustawy o KAS nie wypływa wniosek o likwidacji postępowania dwuinstancyjnego. Taki zarzut jest oparty na tezie, że naczelnicy urzędów celno-skarbowych będą jednocześnie wydawać decyzje w pierwszej instancji i jednocześnie wydawać decyzję w drugiej. Jednak istota zasady dwuinstancyjności polega na zapewnieniu podatnikowi prawa do dwukrotnego rozpoznania danej sprawy, co się nie zmieni. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami Ordynacji podatkowej osoba, która brała udział w wydaniu decyzji w I instancji, podlega wyłączeniu w postępowaniu odwoławczym. Ten model jest już stosowany w postępowaniach - zgodnie z Ordynacją, dyrektor izby skarbowej rozpatruje odwołania od decyzji, w których jest organem orzekającym w I instancji.

PAP: Eksperci zwracają też uwagę, że po zmianach przedsiębiorca po kontroli skarbowej nie będzie mógł dokonać korekty deklaracji VAT w zakresie objętym postępowaniem kontrolnym.

MB: Nie ma takiego niebezpieczeństwa. Przepisy ustawy o kontroli skarbowej przewidują generalnie zawieszenie prawa do korekty deklaracji podatkowej na czas trwania postępowania kontrolnego. Możliwość korekty deklaracji w zakresie objętym postępowaniem kontrolnym występowała jedynie bezpośrednio przed wydaniem decyzji lub w terminie 7 dni wyznaczonych kontrolowanemu przez organ kontroli skarbowej do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego. Kontrolowany ma więc możliwość złożenia korekty wyłącznie bezpośrednio przed zakończeniem postępowania kontrolnego.

Ustawa o KAS poszerza uprawnienia podatnika w tym zakresie, promując dobrowolne wykonywanie obowiązków przez podatnika. Możliwe będzie skorygowanie deklaracji w terminie 14 dni od wszczęcia kontroli, więc to korzystne dla podatników odstępstwo od zasady braku możliwości dokonania korekty w trakcie prowadzonej kontroli. Poza tym podatnik będzie miał możliwość złożenia korekty w zakresie objętym kontrolą celno-skarbową w terminie 14 dni od doręczenia mu wyniku kontroli. Jeżeli zostanie ona uwzględniona nie będzie wobec niego prowadzone postępowanie podatkowe.

Rozmawiał Marcin Musiał

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Marian Banaś | Krajowa Administracja Skarbowa | KAS | marian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »