Czy w 2022 roku nadal będzie opłacało się być programistą?

W najnowszym programie rządowym pojawiło się sporo zmian w systemie podatkowym. Mówi się o tym, że Polski Ład uderzy szczególnie w jednoosobowe działalności gospodarcze, na których w dużej mierze oparta jest branża IT.

Wielu programistów, a także innych specjalistów z tego sektora, pracuje bowiem na kontraktach B2B. Czy w 2022 roku nadal będzie im się to opłacało? Odpowiedzi na to pytanie poszukali eksperci Kodilla.com i Devire.

Wśród najkorzystniejszych rozwiązań, które ma wprowadzić nowa regulacja, wydaje się być możliwość rozliczania na podstawie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Nowe stawki to 14 proc. dla lekarzy, dentystów, pielęgniarek, położnych, architektów i inżynierów oraz 12 proc. podatku dla informatyków, programistów i innych specjalistów IT. W porównaniu z 17-proc. stawką w ramach skali podatkowej (w drugim progu 32-proc.) i 19-proc. stawką na podatku liniowym, wydaje się to bardzo atrakcyjne.

Reklama

Co prawda ryczałt pozbawia programistów możliwości skorzystania z odliczeń kosztów uzyskania przychodu (paliwo, zakup sprzętu, opłaty za telefon czy internet), jednak to wciąż dobra opcja. Tak reklamują ją twórcy Polski Ładu. A co na to rynek IT?

- Planowane zmiany nie należą do najłatwiejszych do zrozumienia. Na pewno polscy ustawodawcy nie potraktowali poważnie zasady "utrzymaj prostotę", którą wielu ekspertów zaleca w systemach podatkowych. Rząd twierdzi, że ponad 90 proc. podatników na zmianach skorzysta, ale czy tak będzie? - zastanawia się Michał Młynarczyk, prezes Devire Group. Jak dodaje, nowa regulacja budzi wiele kontrowersji wśród pracodawców i pracowników, zwłaszcza tych, którzy świadczą obowiązki na podstawie kontraktów B2B. A wśród nich sporą grupę stanowią przedstawiciele branży IT.

- Powstaje coraz więcej kalkulatorów podatkowych, które mogą pomóc w podjęciu decyzji, która forma będzie dla nas najkorzystniejsza. Wiele osób nadal się zastanawia, co zrobić, ale już widać, że faktycznie branża IT, która i tak jest już nieźle wynagradzana, znajdzie się w grupie objętej preferencyjnymi warunkami - mówi Maciej Olaczek, prezes Kodilla.com. W związku z planowanymi zmianami szkoła dostaje coraz więcej pytań od osób zainteresowanych zmianą branży. Wiele z nich zastanawia się, czy rozpoczęcie pracy na stanowisku programisty nie jest receptą na Polski Ład.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Czy programiści stracą na Polskim Ładzie?

Skutki wprowadzonych zmian najmniej dotkną programistów zarabiających poniżej 120 tys. zł netto rocznie, czyli do 10 000 zł netto miesięcznie. Nie przekroczą oni bowiem drugiego progu podatkowego, a do tego mogą się rozliczać w formie ryczałtu lub skorzystają z ulgi IP Box.

- Należy jednak pamiętać, że branża IT szczególnie walczy teraz o specjalistów z dużym doświadczeniem na poziomie mid i senior. Takie osoby coraz częściej otrzymują wynagrodzenia przekraczające nawet 20 000 zł netto miesięcznie, co daje już 240 000 tys. zł rocznie. Jeżeli rozliczać się będą oni według stawek progresywnych czy liniowych, a nie skorzystają z ulgi, z ich portfeli na pewno ubędzie. Programista na skali podatkowej za pierwsze półrocze zapłaciłby ok. 20 000 zł podatku dochodowego, ale za drugie pół roku już prawie 40 000 zł, ponieważ “wskoczy" na drugi próg 32 proc. podatku. Ogólnie to strata na poziomie 6 proc. przychodu netto rok do roku (2022 vs 2021). Specjaliści rozliczający się w formie ryczałtu stracą już tylko 2 proc. - wyjaśnia Iwona Soroko-Pasiroska, senior account manager w Devire.

Jest też dobra wiadomość. 5 proc. podatku dochodowego dla programistów

Oprócz możliwości rozliczania w oparciu o ryczałt, programiści mogą jednak skorzystać z innej, funkcjonującej już formuły, tzw. IP Box. Jest to preferencyjna forma opodatkowania dochodów uzyskiwanych ze sprzedaży produktów i usług wytwarzanych w oparciu o prawo własności intelektualnej. 

Warunkiem dla skorzystania jest prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej bezpośrednio związanej z wytworzeniem, rozwinięciem lub ulepszeniem kwalifikowanego prawa własności intelektualnej.

- Takich praw jest cała lista, są tam np. patenty, ale również autorskie prawo do programu komputerowego - wymienia Maciej Olaczek.

Dzięki temu, przy odpowiednio skonstruowanej umowie współpracy B2B, podatek dochodowy teoretycznie wyniesie zaledwie 5 proc. Zakładając zatem w dużym uproszczeniu, że programista osiągałby na kontrakcie miesięczny dochód w wysokości 10 000 zł, podatek do odprowadzenia wynosiłby 500 zł, podczas gdy jego koleżanka z działu marketingu w tej samej firmie zarabiająca tyle samo, również na B2B, musiałaby zapłacić 1700 zł (na skali podatkowej) i 1900 zł (podatek liniowy). Rocznie to kolejno 6000 dla IP Box oraz 20 400 i 22 800 zł dla specjalistki od marketingu. Różnica jest kolosalna.

Tu jednak konieczne jest pewne wyjaśnienie. Tak byłoby w przypadku, gdyby IP Box obejmował pełne honorarium. W jego skład mogą jednak wchodzić również usługi, których nie dotyczy przekazanie autorskich praw majątkowych, a zatem niepodlegających uldze, np. konsultacje. Bezpieczniej jest przyjąć zatem, że IP Box obejmie ok. 80-90 proc. wartości na fakturze. Efektywna stawka opodatkowania całego wynagrodzenia będzie więc nieco wyższa niż 5 proc., jednak wciąż dużo bardziej atrakcyjna niż bez takiej ulgi.

Kto może z takiej ulgi skorzystać w praktyce? Niestety jest tutaj cała masa zawiłości. Wykładni należy szukać m.in. w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, która opisuje, czym są prace rozwojowe. Jednak nawet po spełnieniu wymogów definicji tego rodzaju prac należy pamiętać, że muszą one stanowić tzw. byty twórcze i systematyczne. Niestety ani twórczość, ani systematyczność nie są zbyt ostro zdefiniowane w przepisach podatkowych. Co więcej, osoby, które skorzystać z IP Box muszą również m.in. wyodrębnić każde kwalifikowane prawo własności intelektualnej w prowadzonych księgach rachunkowych i spełnić szereg innych wymogów bez 100-procentowej gwarancji, że w przyszłości urząd skarbowy czegoś nie zakwestionuje.

Co zatem robić, by mieć taką pewność?

- Ja wystąpiłem do dyrektora Krajowej Izby Skarbowej o przygotowanie interpretacji indywidualnej. Opisałem profil i historię swojej działalności, rodzaj kontraktów ze zleceniodawcami, ich ramowe zasady i warunki. Omówiłem również, w jaki sposób implementacja tworzonego przeze mnie oprogramowania przyczynia się do optymalizacji i ulepszania systemów klientów. Należało też wykazać, że przenoszę na klienta autorskie prawa majątkowe - opowiada Mateusz, back-end developer świadczący usługi w ramach kontraktów B2B.

Odpowiedź urzędu skarbowego liczy 18 stron.

- Najważniejsze jest jednak zdanie, że przedstawione przeze mnie we wniosku stanowisko, jest prawidłowe, czyli że mogę skorzystać z IP Box - podkreśla.

Czy w 2022 roku będzie opłacało się być programistą?

- Na początku 2021 roku jeszcze 33 proc. pracowników z branży IT aktywnie poszukiwało nowej posady. Dziś jest to już 27 proc. ankietowanych. Najbardziej aktywni na rynku pozostają managerowie (39 proc.) i juniorzy (31 proc.). Mniejszą chęć do zmiany pracy obserwujemy wśród architektów, czyli doświadczonych specjalistów zaangażowanych w proces produkcji oprogramowania oraz osób na stanowiskach seniorskich, którzy choć są otwarci na nowe wyzwania, jednak oczekują, że to pracodawca wykona pierwszy ruch i zachęci ich atrakcyjną ofertą - relacjonuje Iwona Soroko-Pasiroska.

Jak czytamy w portalu Wynagrodzenia.pl, w okresie od maja 2020 do kwietnia 2021 podwyżki w branży IT wyniosły 5 proc. dla specjalistów i kadry kierowniczej. Nieznacznie niższe podwyżki otrzymali dyrektorzy, było to bowiem 4,2 proc. Pracodawcy zadeklarowali też, że na kolejny rok planują podwyżki w wysokości 5 proc. na wszystkich poziomach stanowisk.

Jeżeli spojrzymy na medianę zaprezentowanych wynagrodzeń, najwięcej zarabia programista frontend - wskazują Wynagrodzenia.pl, a najmniej specjalista ds. wsparcia IT. Najbardziej zróżnicowane rynkowo płace są zaś na stanowisku analityka danych (5239 zł). Najbardziej spójne są wynagrodzenia całkowite wypłacone specjalisty ds. wsparcia IT. W innym artykule portal przywołuje też raport płacowy firmy Dice, zgodnie z którym analitycy cyberbezpieczeństwa odnotowali średni wzrost wynagrodzeń w 2020 roku o 16,3 proc. r/r. Ich średnia roczna pensja w 2020 roku wyniosła 103 106 dolarów. Jak wynika z raportu, jest to największy wzrost wynagrodzeń wśród stanowisk IT.

Warto dodać, że branża IT doskonale poradziła sobie z kryzysem, który pojawił się wraz z wybuchem pandemii, a nawet na nim skorzystała (raport Devire Market Insight "Branża IT 2021/22"). W 2021 roku 4-krotnie zwiększyła się liczba ekspertów z branży IT, którzy dostali podwyżkę (61 proc.). Dla porównania w 2020 roku tylko 14 proc. ankietowanych zadeklarowało wzrost wynagrodzenia. - Co więcej apetyt płacowy rośnie - 85 proc. pracowników, którzy dostali podwyżkę w ciągu ostatniego roku, nadal ma wyższe oczekiwania finansowe - potwierdza Maciej Olaczek z Kodilla.com.

Źródło: Kodilla.com

INTERIA.PL/Informacja prasowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »