Złoty gwałtownie traci. Dolar najdroższy od lipca 2010 roku

Kurs złotego pozostaje pod presją ze względu na utrzymujące się silne obawy o sytuację Grecji i jej ewentualne bankructwo. Wiceminister finansów Ludwik Kotecki uważa, że fundamenty makroekonomiczne polskiej gospodarki nie uzasadniają obecnie obserwowanego osłabienia złotego.

- Fundamenty makroekonomiczne polskiej gospodarki nie uzasadniają obecnego osłabienia złotego - powiedział PAP Kotecki. Około godz. 12.45 za euro trzeba było zapłacić 4,34 zł, za dolara 3,18 zł, a za franka szwajcarskiego 3,61 zł.

Na otwarciu główne giełdy w Europie zanotowały wzrosty: niemiecki DAX o 1,71 proc., francuski CAC 40 o 1,15 proc., a brytyjski FTSE 100 o 0,82 proc. Notowania warszawskiego indeksu blue chipów rozpoczęły się od wzrostu o 1,37 proc. Po godz. 12.45 WIG20 zyskał 0,50 proc., natomiast traciły indeksy europejskie: DAX o 0,83 proc., CAC40 o 1,56 proc., a FTSE 100 o 0,90 proc.

Notowania walut online sprawdzisz tutaj

Analityk rynku walutowego BGŻ Piotr Popławski podkreślił, że osłabienie złotego nie jest zaskoczeniem. - Inwestorzy cały czas obawiają się, że Grecja może zbankrutować w niedługim czasie. Do tego typu przypuszczeń zachęciły ich spekulacje, że Niemcy przygotowują własny plan, jak sobie radzić w takiej ewentualności. To z punktu widzenia inwestorów oznacza, że nie ma porozumienia w strefie euro, pewnie pomiędzy Francją a Niemcami - wyjaśnił.

Popławski dodał, że również dolar i euro tracą, bo inwestorzy są rozczarowani rozwojem sytuacji w Grecji. Jego zdaniem, inwestorzy w dalszym ciągu traktują franka szwajcarskiego jako bezpieczną walutę. - Jego umocnienie wobec euro hamuje zapowiedź Szwajcarskiego Banku Narodowego do interwencji na rynku walutowym - zaznaczył.

Podobnego zdania jest główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień. Ocenił, że nerwowa sytuacja na rynku walut i akcji to efekt niepewności w sprawie greckiego długu. - Inwestorów najbardziej niepokoi fakt, iż nie ma konkretnych rozmów i działań pomiędzy Grecją a na przykład Francją i Niemcami, by wypracować rozwiązanie mogące odsunąć widmo niekontrolowanego bankructwa Grecji - powiedział Kwiecień.

- Wydaje się, że na rynku ukształtował się konsensus, że Grecja nie będzie w stanie spłacić zadłużenia. Więc jakiś rodzaj niewypłacalności jest nieunikniony. Pytanie, jak będzie przebiegał proces wdrażania w życie takiej niewypłacalności. Czy będzie to oparte na porozumieniu, dzięki któremu część długu Grecji zostanie umorzona, ale kraj ten będzie kontynuował reformy i być może dostanie pieniądze na bieżące funkcjonowanie. Czy też nie dojdzie do porozumienia, Grecja nie otrzyma kolejnej transzy pomocy, przestanie spłacać długi, a zachodnie rządy ograniczą się jedynie do wsparcia swoich banków - dodał główny ekonomista X-Trade Brokers.

Według Kwietnia, w zależności od rozwoju sytuacji w Grecji, potoczą się notowania złotego. - Złoty jest bardzo uzależniony od nastrojów w Europie - podkreślił.

- Rynek może dopisywać sobie czarne scenariusze, że w przypadku szczególnie niekontrolowanego bankructwa Grecji, na skutek którego ucierpiałby europejski system bankowy, również polskie banki mogą mieć pewne kłopoty na przykład z płynnością w walutach obcych. O tym się nie mówi wiele. Jednak to jest główna z przyczyn, dla których złoty w ostatnich dniach jest taki słaby - ocenił Kwiecień.

NBP nie ma potrzeby interweniowania na rynku walutowym

- Analizujemy sytuację na bieżąco, obserwujemy ją. Gdyby jakiekolwiek zdarzenia były na rynku obserwowane, to NBP będzie dbał o stabilność polskiego pieniądza i będzie dbał o stabilność polskiego sektora bankowego - powiedziała Małgorzata Zaleska, członek zarządu NBP w TVN CNBC.

- Niepewność i zmienność jest obserwowana od dłuższego okresu i to w różnych kierunkach. Także sierpień mieliśmy bardzo dynamiczny, bardzo dużo mówiliśmy o kursie franka, znaczącym się umocnieniu tej waluty - dodała.

Zaleska pytana, czy NBP byłby gotowy do interwencji odpowiedziała: "NBP nie ma potrzeby dziś interweniowania". Zaznaczyła, że polski sektor bankowy jest stabilny.

- (...) trzeba pamiętać, że polski sektor bankowy jest sektorem stabilnym, sektorem, który istotnie zwiększył kapitały własne, sektorem, który nie posiada greckich papierów wartościowych. I to, co mogłoby wpłynąć na polski sektor bankowy to jest duża zmienność i niepewność panująca na rynkach światowych, czyli pewnego rodzaju odpryski, które by docierały do rynku polskiego, które obserwowaliśmy, nawet w ostatnich czasach - powiedziała.

Dla FI odczyt CPI będzie kluczowy na wtorkowej sesji

Dla krajowego rynku SPW odczyt danych o inflacji za sierpień będzie kluczową informacją na wtorkowej sesji.

- Kluczowe dla rynku długu będą dane o inflacji oraz notowania na rynku walutowym - oceniają ekonomiści Banku BPH.

- Spodziewamy się, że utrzymanie inflacji na podwyższonym poziomie, będzie sprzyjać ograniczeniu oczekiwań rynkowych na obniżki stóp procentowych, co będzie wspierać wzrosty rentowności krajowych obligacji. W tym samym kierunku będzie oddziaływać utrzymywanie się EUR/PLN na słabszych poziomach. W związku z tym spodziewamy się dalszego wzrostu rentowności krajowych obligacji skarbowych, jednak jego skala powinna być mniejsza niż w ostatnich dniach - dodają.


         wtorek  poniedz.  poniedz.
           8.50     16.10      9.20
EUR/PLN  4,3202    4,3222    4,2920
USD/PLN  3,1608    3,1610    3,1617
EUR/USD  1,3660    1,3664    1,3570
OK0713     4,47      4,46      4,47
PS0416     5,05      5,04      5,00
DS1021     5,77      5,77      5,68
PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »