Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Ceny zielonych certyfikatów cały czas niskie. Ustawa o OZE wciąż nie trafiła do Sejmu

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Ceny zielonych certyfikatów są tak niskie, że przedsiębiorcom nie opłaca się inwestowanie w odnawialne źródła energii. Dlatego wiceminister gospodarki Jerzy Witold Pietrewicz zapowiedział wdrożenie rozwiązań stabilizujących ten rynek. Jego poprzednik przypomina, że gotowe rozwiązania już są zapisane - w projekcie ustawy o odnawialnych źródłach energii. Prace nad nią ostatnio spowolniły mimo, że minister gospodarki zapowiadał ich przesłanie do Sejmu przed końcem marca.

Mieczysław Kasprzak, były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za OZE /fot. Jan Kucharzyk
Mieczysław Kasprzak, były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za OZE /fot. Jan Kucharzyk /East News

- Bardzo dużo dopłacamy do energii odnawialnej, do pozyskiwanych biokomponentów przywożonych z zagranicy. To jest dramat dla Polski i dla polskiego systemu energetycznego. Stąd raptowny spadek cen zielonych certyfikatów. A ustawa o odnawialnych źródłach energii [OZE] doskonale rozwiązuje te problemy. Gdyby dziś była ta ustawa, to nie mielibyśmy problemu z cenami zielonych certyfikatów - uważa Mieczysław Kasprzak, były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za OZE.

Polskie Towarzystwo Gospodarcze Bioenergii "Polbio" alarmowało w ubiegłym tygodniu, że w wyniku akumulacji certyfikatów na rynku, cena jaką trzeba za nie zapłacić spadła do 30 proc. ich wartości. Od niemal roku te prawa majątkowe taniały tak mocno, że przedsiębiorcom zajmującym się sprzedażą energii elektrycznej odbiorcom końcowym nie opłacało się inwestować w zielone technologie.

Mogą bowiem kupić świadectwa pochodzenia energii elektrycznej wytworzonej w odnawialnych źródłach energii po ok. 135 zł/MWh, czyli taniej niż zapłaciliby za pozyskanie własnych certyfikatów (muszą określoną ich liczbę uzyskać i przedstawić do umorzenia Prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki lub uiścić opłatę zastępczą, która wynosi ok. 280 zł/MWh).

Zdaniem Mieczysława Kasprzaka, tym tendencjom zapobiegłaby ustawa o OZE, za którą jeszcze do początku lutego był odpowiedzialny jako wiceminister gospodarki.

W projektowanym dokumencie zaproponowano zmiany w funkcjonowaniu modelu wspierania energii ze źródeł odnawialnych, czyli tzw. zielonych certyfikatów. Miałyby one zagwarantować zrównoważony i bardziej racjonalny rozwój OZE.

- Dziwię się, że minister finansów i inni spowolnili dzisiaj te działania. Technologie związane z OZE tanieją z roku na rok. Kto szybciej w nie zainwestuje, ten będzie dłużej zbierał owoce z tych inwestycji - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Mieczysław Kasprzak. - Szkoda, że ustawa, która już została wynegocjowana, nie może być uchwalona, bo widzę, że nastąpiło bardzo duże spowolnienie od listopada.

CZYTAJ RÓWNIEŻ

  • Żadne prognozy nie wskazywały, że po zdjęciu z rynku nadwyżki uprawnień do emisji CO2 ich ceny eksplodują i pogłębią kryzys w UE. Politycy i eksperci kolejny raz zawiedli. więcej »

Zdaniem Mieczysława Kasprzaka, do uzgodnienia zostało jeszcze "tylko kilka rzeczy" i projekt ustawy mógłby wreszcie trafić do parlamentu.

- To jest dobra ustawa, która stwarza szanse rozwoju energetyki odnawialnej. A do 2020 roku mamy mieć 15,5 proc. energii z tych źródeł - przypomina. - Jeżeli będziemy zwlekać z jej wprowadzeniem, to inni nas zostawią daleko w ogonie. Poza tym przyjdzie nam płacić duże kary, bo UE nam tego nie podaruje.

Nad Polską wisi groźba sankcji za brak regulacji dotyczących odnawialnych źródeł energii. Komisja Europejska nie złożyła jeszcze wniosku do Trybunału, ale rozpoczęła procedurę. Termin na uchwalenie tych przepisów Polska miała do 5 grudnia 2010 roku.

Szef resortu gospodarki Janusz Piechociński zapewniał, że projekt ustawy o OZE (będący częścią pakietu energetycznego, w którego skład wchodzą także Prawo energetyczne i Prawo gazowe) z końcem pierwszego kwartału zostanie przekazany do Sejmu.

Polecamy: PIT 2012

Ceny zielonych certyfikatów cały czas niskie

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player

Źródło informacji: Newseria Biznes

Więcej o:
minister gospodarki,
O,
energetyka,
odnawialne źródła energii
 

Ankieta

Czy w Polsce potrzebne jest szkolnictwo zawodowe?





Czy w Polsce potrzebne jest szkolnictwo zawodowe?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
95%

Nie

 
3%

Trudno powiedzieć

 
2%

Nie mam zdania

 
0%Głosów: 86

Zagłosuj w innych ankietach »


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (34)

Dodaj komentarz

~pro-sun.pl -

Najważniejszym projektem jaki Państwo Polskie powinno wspierać to prosument - koszty przesyłu stanowią 50 kosztów energii elektrycznej, dlatego energia elektryczna - jeśli to tylko możliwe - powinna być zużywana w miejscu jej wytwarzania.

~Zbigniew -

Kiedy Polska się zbuntuje i przestanie płacić haracz zachodowi (bez względu na to jak oni to nazywają. Mogą je nazywać nawet certyfikatami energii odnawialnej)? Nigdy! Dopóki POPIS rządzi, i na nich w Brukseli czekają cieple posadki, to nigdy sie Polska nie zbuntuje. Wróg brukselski jest tu, w Polsce. Największe zgęszczenie jest na Wiejskiej.

~ElektryK -

Ta odnawialna energia to puste gadanie , całą ta ekologia , podam przykład. Chciałem zainstalować elektrownię wiatrową , niewielką 3kW. Starczyło by dla mojego gospodarstwa domowego , a nadwyżke mógłbym oddać do sieci , w sumie przez rok miałbym zysk ok 5 tys zł . Co z tego kiedy musiał bym założyć działalnosc gospodarcza i płacić ZUS ok 12 tys rocznie ...

~AJRO -

W ELEKTROWNI OPOLE WYBUDOWANO INSTALACJĘ DO BEZPOŚREDNIEGO PODAWANIA BIOMASY DO KOTŁA - I TERAZ ONA STOI - KTO ZAPŁACI ZA TĄ INWESTYCJE- ZARZĄD EL.OP.-- NIE - BO ONI SA NIETYKALNI- A MILIONY WYDANE - I TO Z WIEDZA O TYCH MOŻLIWYCH CENACH. ALE TO PGE TAK CHCIAŁO - I WYDAŁO NIE POTRZEBNIE MILIONY.

~adaś -

Polska już dawno produkuje masę ekologicznego gazu z Bąków Józefów. Taki jeden Bąk ma moc 1000MW

~Max -

A JA WPROWADZĘ ŻÓŁTE CERTYFIKATY. BĘDĘ ROZDAWAŁ KAŻDEMU LEMINGOWI , KTÓRY NADAL POPIERA TEN CYRK ! Certyfikat będzie można odsprzedać innemu lemingowi, gdy właściciel przejrzy na oczy.

~wujek_samo_zlo -

minister od finansow dba o kase ze wspolspalania ktora nie ma nic realnie wspolnego z oze tylko kasa dla panstwa i dokad kary jesli powstana beda nizsze od zyskow bedzie mial to gdzies jak i caly rynek .. i jak kazdego obywatela czy firme w tym kraju

~MŁODA -

ZWIĄZKI PARTNERSKIE TEŻ NIE TRAFIŁY DO SEJMU SKUTECZNIE.

~gość -

A u Rydzyka geotermia hula!!!!!I kto tu jest bardziej europejski: ten co działa z różańcem i modlitwą, czy ten który tylko umie szczekać na Kaczyńskiego i Rydzyka , i oszczędności z rezerw sam w pokłonach oddaje zachodnim bankom ograbiając kraj którym rządzi?

~Piotr -

Gdzie się nie obejrzysz na ministra to albo nieudacznik albo kretyn. Innych epitetów nie napiszę bo mi posta nie puszczą. KTO nami rządzi...