Reklama

Emerytury. Ponad 6 bln zł, czyli międzypokoleniowa nierównowaga

Prawie 6,1 biliona złotych wynosi emerytalno-rentowy dług ukryty. To zobowiązania, jakie ma państwo wobec osób, które teraz płacą składki lub już dostają świadczenia. Tyle pieniędzy kosztowałaby na przykład likwidacja obecnego systemu emerytalno-rentowego i wypłata zobowiązań, które wynikają z umowy: ubezpieczony płaci - państwo wypłaca.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Wartość nabytych uprawnień emerytalno-rentowych co trzy lata podaje GUS. Dane, które właśnie opublikowane dotyczą końca 2018 roku. Wyniosły ponad 291 proc. PKB, czyli 6,09 bln zł. Trzy lata wcześniej było to 276 proc. PKB i niespełna 5 bilionów zł.

Ta wielkość wskazuje, jakie zobowiązania zaciągnęło państwo wobec płacących składki emerytalno-rentowe. My płacimy składki "dziś" i państwo "dziś" umówiło się z nami, jakie pieniądze (świadczenia) za nie dostaniemy w przyszłości (kiedy nie będziemy mogli już pracować ze względu na wiek lub stan zdrowia).

Reklama

Jest to finansowe zobowiązanie, które nie jest uwzględniane w sprawozdawczości budżetowej. Ten rodzaj długu powstaje, gdy wartość przyszłych świadczeń (tych, na które jesteśmy umówieni) jest wyższa od bieżącej wartości kwot finansujących działanie publicznych systemów. W naszym przypadku systemu emerytalno-rentowego. Część ekonomistów określa ukryty dług publiczny jako "międzypokoleniową nierównowagę".

W systemie repartycyjnym pieniądze, które wpłacamy, są natychmiast wydawane na świadczenia obecnych emerytów i rencistów. Pomimo tego, że dla większości pracujących jest to prawie ⅓ ich zarobków to i tak tych pieniędzy jest za mało na bieżące świadczenia i dopłacamy do nich z podatków ogólnych. Za jakiś czas młodzież i dzieci (gdy urosną i będą pracowali) zaczną opłacać składki, które będą wydawane na nasze świadczenia. W systemie repartycyjnym zapisana jest bowiem solidarność między pokoleniami.

W danych GUS na koniec 2018 r. zapisano, że zobowiązania powszechnego zabezpieczenia społecznego (ZUS) wynosiły 242 proc. PKB, a powszechnego systemu zabezpieczenia społecznego rolników (KRUS) - ponad 17,4 proc. PKB (pozostałe to wynikające z płacenia składek do OFE (7,4 proc. PKB) i do PPE (0,6 proc. PKB) oraz istnienia systemów mundurowego i dla sędziów oraz prokuratorów (24 proc. PKB).

To oznacza, że większość zobowiązań wynika z konstrukcji powszechnego (pracowniczego) systemu emerytalnego (83 proc. długu). Udział systemów zaopatrzenia emerytalnego funkcjonariuszy służb mundurowych oraz zabezpieczenia społecznego rolników (KRUS) w wyniósł odpowiednio 7,6 proc.  i 6 proc. wszystkich zobowiązań. Najmniejszy udział mają system zaopatrzenia emerytalnego sędziów i prokuratorów (0,7 proc. udziału) i PPE (0,2 proc.). Warto przy tym przypomnieć, że składki rolników są dużo niższe (tak jak świadczenia) niż pracowników i samozatrudnionych. Służby mundurowe, prokuratorzy i sędziowie nie płacą ich w ogóle - ich świadczenia wypłacane są z budżetu państwa, czyli z podatków ogólnych.

- Należy wyraźnie podkreślić, że statystyki dotyczące zobowiązań emerytalno-rentowych w ujęciu ADL (accrued-to-date liabilities) nie stanowią miary stabilności finansów publicznych. Prezentują obecną wartość świadczeń, które mają być zapłacone w momencie przejścia na emeryturę obecnie pracujących (ubezpieczonych) oraz pozostałe do wypłaty świadczenia obecnych emerytów i rencistów - zastrzega GUS w opracowaniu prezentującym dane.

Takie ujęcie oznacza, że dane nie dotyczą zobowiązań osób, które zaczęły płacić składki w ciągu ostatnich dwóch i pół roku, ani tych, którzy od 2019 r. otrzymują emerytury lub renty.

GUS zwrócił także uwagę na to, iż "statystyki ADL mogą stanowić cenną informację o koszcie likwidacji systemu emerytalnego przy jednoczesnej wypłacie świadczeń, do których jego uczestnicy nabyli uprawnienia do momentu likwidacji systemu."

Aleksandra Fandrejewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »