Reklama

NBP i KNF ma uwagi do projektu ustawy o PPK

NBP i KNF mają uwagi i postulaty do najnowszego projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych - wynika z opinii przedstawionej przez NBP. MF pod koniec maja przedstawił najnowszą wersję projektu ustawy o PPK.

MF pod koniec maja przedstawił najnowszą wersję projektu ustawy o PPK.

NBP obawia się, że przy domyślnym rozwiązaniu, gdzie wypłaty rozpoczynane są, kiedy uczestnik PPK osiągnie 60 lat i trwają przez 10 lat, system może skłaniać do zbyt wczesnego ograniczania aktywności na rynku pracy, co potem może prowadzić do znacznego ograniczenia dochodów po osiągnięciu 70. roku życia, gdy możliwość uzyskiwania dodatkowych dochodów z pracy jest zazwyczaj utrudniona.

"Pożądane jest takie przeformułowanie projektu, by stał się mechanizmem zapewniającym bodźce do rozwoju rynku rent dożywotnich. Wśród instytucji funkcjonujących na rynku, zakłady ubezpieczeń posiadają kompetencje w zakresie zarządzania ryzykiem długowieczności i śmiertelności. W opinii NBP zakłady ubezpieczeń oferujące wypłaty rent dożywotnich mogłyby się stać ważnymi inwestorami długoterminowymi na rynku papierów dłużnych" - napisano w opinii NBP.

Reklama

W ocenie NBP istnieje też ryzyko, że zmniejszenie obciążenia dochodów osób najmniej zarabiających składką do PPK nie będzie argumentem, który przekona te osoby do pozostania w systemie.

"(...) Przytoczone powyżej dane wskazują, że w przypadku osób o niskich dochodach, nawet jeśli konieczność odprowadzania składki do PPK nie będzie argumentem decydującym rezygnacji z udziału w systemie, to argumentem tym może okazać się presja pracodawcy.

Presja ta może okazać się szczególnie silna w przypadku mikrofirm, które w przypadku rezygnacji wszystkich pracowników nie są zobowiązane do przystąpienia do systemu PPK. Firmy, które raz uwolnią się od tego obowiązku, przy zatrudnianiu nowych pracowników będą wybierały takich, którzy zgodzą się nie uczestniczyć w PPK" - pisze NBP.

"Choć ustawa zawiera przepisy mające zapobiegać tego rodzaju presji, ich skuteczność będzie w praktyce zależała od bilansu kosztów ponoszonych przez pracodawcę, tj. od tego czy potencjalne koszty zniechęcania pracowników do udziału w PPK będą wyższe od kosztów uczestnictwa w tym systemie.

W przypadku mikrofirm mających z jednej strony do czynienia z dużą rotacją pracowników i dużymi obciążeniami finansowymi oraz administracyjnymi związanymi z ich udziałem w PPK, a z drugiej z możliwością uwolnienia się od tych obciążeń w przypadku zgody wszystkich pracowników, motywacja do uzyskania takiej zgody będzie bardzo silna" - dodaje.

NBP pisze, że należy rozważyć, na ile celowe jest angażowanie pracodawców w organizację powszechnego systemu dodatkowego oszczędzania na emeryturę.

"W przypadku dużych pracodawców rozwiązanie takie ma zalety - dodatkowe wpłaty do systemu mogą być elementem całościowej polityki zarządzania zasobami ludzkimi i motywowania pracowników, tak jak dzieje się to obecnie w przypadku pracodawców prowadzących pracownicze programy emerytalne (PPE).

Jednak w przypadku małych firm istnieje ryzyko, że chęć uwolnienia się pracodawców od obowiązków administracyjnych będzie czynnikiem zmniejszającym powszechność udziału pracowników w systemie. Będzie to w szczególności dotyczyło osób o niskich dochodach, które w większości pracują w małych firmach" - napisał NBP.

NBP uważa, że dostępność funduszy zdefiniowanej daty oraz ich oferta powinna być jednakowa dla wszystkich uczestników PPK. NBP postuluje zatem wprowadzenie zakazu oferowania przez fundusze różnych kategorii jednostek uczestnictwa i zakazu ograniczania grona uczestników funduszu.

W opinii NBP przedstawiona wersja projektu nie zapewnia równego poziomu ochrony środków zgromadzonych w PPK w zależności od instytucji finansowej, która będzie zarządzała tymi środkami.

"NBP postuluje zatem ujednolicenie warunków oszczędzania w ramach PPK bez względu na rodzaj instytucji finansowej, z którą pracodawca zawiera umowę.

NBP pragnie także wskazać, że określona w projekcie polityka inwestycyjna funduszy zdefiniowanej daty w zaproponowanej formie nie wydaje się spełniać celu, jakim jest ograniczenie ryzyka uczestnika PPK związanego z jego wiekiem" - napisano.

Według NBP część dłużna portfela może bowiem zawierać m.in. obligacje korporacyjne i podobne instrumenty, jak np. jednostki funduszy inwestycyjnych inwestujących w takie papiery, w przypadku których ryzyko ma charakter asymetryczny i niekorzystny z perspektywy uczestnika PPK (ryzyko kredytowe).

"Z tego względu struktura aktywów dla poszczególnych funduszy zdefiniowanej daty powinna być określona bardziej szczegółowo, w tym w oparciu o powszechnie stosowane miary ryzyka (np. value at risk, expected shortfall), bądź analizy scenariuszowe (w tym testy warunków skrajnych).

Ponadto, doprecyzowania wymagają limity inwestycyjne obowiązujące fundusze zdefiniowanej daty przeznaczone dla różnych grup wiekowych" - pisze NBP.

W ocenie NBP choć obciążenia administracyjne podmiotów zatrudniających względem pierwotnej wersji projektu ustawy zostały ograniczone, nadal pozostają istotne. "Dodatkowe obciążenia finansowe oraz administracyjne związane z PPK mogą być bodźcem skłaniającym do ograniczenia zatrudnienia lub rejestrowania działalności gospodarczej, a nawet jej przenoszenia za granicę" - napisał NBP.

KNF postuluje natomiast, by pracodawca mógł oferować więcej niż jedno PPK swoim pracownikom, chce również zmian w polityce inwestycyjnej przyszłych PPK - wynika z opinii Komisji do najnowszej wersji projektu ustawy o PPK.

"Doceniając zwiększenie palety instytucji mogących oferować PPK, UKNF ponownie proponuje, by pracodawca mógł oferować więcej niż jedno PPK swoim pracownikom. W naszej ocenie, zdejmuje to poniekąd z pracodawcy ciężar odpowiedzialności za dobranie programu pod interesy i profile socjoekonomiczne pracowników. Może też się przyczynić do większej konkurencji i niższej koncentracji na rynku (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że najpierw o wyborze PPK, więc i pośrednio o podziale rynku będą decydowali najwięksi pracodawcy" - pisze KNF.

Komisja postuluje również zmiany w polityce inwestycyjnej.

"Odnośnie polityki inwestycyjnej, zaproponowane ramy ograniczania ryzyka dla funduszy zdefiniowanej daty zmierzają w pożądanym kierunku. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, że na skutek nawet krótkookresowych wahań na rynkach finansowych, proporcja instrumentów dłużnych do udziałowych może ulegać znaczącym zmianom. Dlatego proponujemy rozważyć ukształtowanie przedziałów instrumentów w części dłużnej i udziałowej portfeli tak, aby zmiany na rynku nie wymuszały na zarządzającym funduszem konieczności ich sprzedaży w celu dostosowania do określonych w ustawie limitów inwestycyjnych, mając na względzie założenia długookresowej polityki inwestycyjnej" - pisze KNF.

UKNF proponuje również doprecyzowanie mechanizmu stopy referencyjnej, ponieważ w obecnym kształcie stopa ta nie uwzględnia istnienia funduszy zdefiniowanej daty (jedna stopa dla wszystkich funduszy będzie niekompatybilna z wymaganiami alokacyjnymi dla części z nich).

..........................

MF sceptycznie podchodzi do wyłączeń sektorowych z Pracowniczych Planów Kapitałowych, chce, żeby projekt był jak najbardziej powszechny - zapowiedziała dziennikarzom minister finansów Teresa Czerwińska w kuluarach Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

Zapytana o propozycję ministra energii, Krzysztofa Tchórzewskiego, który zawnioskował o wyłączenie sektora górniczego z Pracowniczych Planów Kapitałowych Czerwińska powiedziała: "Jestem za tym, żeby projekt był jak najbardziej powszechny (...) i sceptycznie pochodzę do jakichkolwiek wyłączeń sektorowych".

Jak wynika z opinii Ministerstwa Energii do projektu ustawy o PPK, Krzysztof Tchórzewski, minister energii, wnioskuje o wyłączenie spółek górniczych z Pracowniczych Planów Kapitałowych. Jego zdaniem, ich wprowadzenie może być negatywne dla spółek i doprowadzić do roszczeń rekompensacyjnych ze strony górników.

W rozmowie z dziennikarzami minister finansów podtrzymała również, że projekt PPK powinien zacząć obowiązywać od połowy 2019 r.

"Chcemy jak najszybciej skierować projekt do parlamentu, ale być może potrzebne będzie dłuższe vacatio legis np. półroczne, czyli ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r., ale obowiązywać będzie od 1 lipca" - zapowiedziała minister finansów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »