Reklama

Pierwsza kontrola w UNFE

NIK wykazała nieznaczne uchybienia w działalności UNFE. Zarzuty dotyczyły m.in.wydatków.

Najwyższa Izba Kontroli zarzuciła Urzędowi Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, że ten nie sprawdzał pod względem formalnym deklaracji składanych przez towarzystwa emerytalne, a dotyczących opłat od otrzymywanych przez OFE składek. Zgodnie bowiem z ustawą o funduszach emerytalnych, PTE muszą co miesiąc wpłacać do Urzędu do 0,02 proc. wartości przekazanych do funduszy składek. NIK wykazała jednak, że żaden z departamentów UNFE nie miał obowiązku sprawdzania składanych przez PTE wraz z opłatami deklaracji. Tymczasem kontrolerzy ujawnili, że w deklaracjach trzech PTE składanych od lipca do listopada 1999 r. brakowało dat ich sporządzenia. To uniemożliwiło sprawdzenie, czy obowiązkowe opłaty były wnoszone przez PTE w terminie.

Reklama

NIK zarzuciła Urzędowi także brak instrukcji przepływu dokumentów między poszczególnymi departamentami. Np. o karach nałożonych na towarzystwa emerytalne nie był informowany główny księgowy, mimo że taki obowiązek wynikał z regulaminu wewnętrznego UNFE. Konsekwencją były nieprawidłowości związane z wpłacaniem kar przez PTE. W sumie dochody UNFE w ubiegłym roku wyniosły ok. 1,8 mln zł (w tym prawie 1,6 mln zł to kary zapłacone przez PTE). Natomiast dochody tzw. środka specjalnego - ponad 49,1 mln zł (w tym 44,5 mln zł to opłaty za rejestrację akwizytorów).

Ogólnie NIK pozytywnie oceniła realizację przez UNFE budżetu za 1999 r. Urząd w ub.r. otrzymał na pokrycie planowych wydatków prawie 10,3 mln zł. Z tego wydał 98,9 proc. Resztę zwrócił do budżetu państwa - stwierdziła NIK.

Dowiedz się więcej na temat: NIK | kontrola

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »