Reklama

Pomysł na deputat węglowy

Po 17 listopada komitet obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej ws. projektu ustawy o deputacie węglowym dla emerytów górniczych wypowie się o rządowym pomyśle na jednorazową wypłatę w zamian za zrzeczenie się prawa do deputatu.

Reklama

Poinformował o tym PAP w tym tygodniu pełnomocnik komitetu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej Wacław Czerkawski.

W czerwcu w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu, gwarantującego darmowy deputat węglowy z budżetu państwa dla wszystkich emerytów górniczych. Związek Zawodowy Górników w Polsce, którego wiceprzewodniczącym jest Czerkawski, a także inne organizacje związkowe zebrały pod tym projektem 126 tys. podpisów.

Po pierwszym czytaniu projekt trafił do sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa. Równolegle Ministerstwo Energii rozpoczęło prace nad rządowym projektem w tej sprawie. Ostatnio przedstawiciele ministerstwa przekazali inicjatorom projektu obywatelskiego propozycję jednorazowej wypłaty.

- Ta propozycja, sondaż, na pewno nie będąca jakimś oficjalnym projektem mówiącym o wykupie deputatów, powstrzymała przekazanie (rządowego projektu - PAP) do Rady Dialogu Społecznego. (...) Daliśmy sobie dwa tygodnie na wyrażenie opinii. Na 17 listopada zwołuję komitet inicjatywy obywatelskiej, zwołujemy też emerytów. Po konsultacjach z nimi damy odpowiedź; wypracowane stanowisko zostanie przedstawione na Radzie Dialogu Społecznego - zapowiedział pełnomocnik komitetu inicjatywy ustawodawczej.

Jak zaznaczył Czerkawski, z wypowiedzi wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego zrozumiał, że jeżeli stanowisko ws. mającej pochodzić z resortu finansów nowej propozycji będzie negatywne, uruchomiona zostanie wcześniej zapowiedziana procedura projektu rządowego i połączenia go z projektem obywatelskim. "Projekt rządowy - nie mówię o tym wykupie - jest praktycznie zbieżny z naszym - przypomniał wiceszef ZZG.

Pytany o spodziewaną ocenę nowej propozycji pełnomocnik komitetu inicjatywy ustawodawczej ocenił, że "pewnie głosy będą podzielone, ze względu na przykład na wiek albo nagłe potrzeby". Sygnalizowaną wstępnie ofertę ceny wykupu prawa do deputatu - do 9 tys. zł - uznał jednak za "zbyt małą". "Nie wiemy też jeszcze, czy to brutto, czy netto, co z emerytami, którzy już pobierają deputaty poprzez ZUS" - zastrzegł.

- Jedno, co pozytywne w tym całym zamieszaniu, to że rząd przyznaje, że emeryci mają rację. I ja się tego będę trzymał, jak niepodległości- zapewnił Czerkawski.

Według wcześniejszych zapowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Energii rozwiązanie dotyczące deputatu powinno być gotowe przed końcem tego roku, aby mogło wejść w życie od 1 stycznia 2017 r. Ostatnio jednak przedstawiciele komitetu inicjatywy ustawodawczej sygnalizowali obawę, że projekt nadal - mimo upływu czasu - nie trafił do zaopiniowania przez Radę Dialogu Społecznego.

We wrześniu br. wiceminister Tobiszowski mówił w Senacie, że w ostatnich miesiącach 2016 r. rządowy projekt ustawy ma zostać zespolony w Sejmie z projektem obywatelskim, a wcześniej projekt omówi Rada Dialogu Społecznego. - We wrześniu oficjalnie wystąpiliśmy do ministerstw o komentarz do projektu. Następnie w okolicach października-listopada ustawa trafi do Rady Dialogu Społecznego (...). Myślę, że po konsultacjach społecznych w listopadzie-grudniu powinniśmy mieć tę ustawę z powrotem w parlamencie - ocenił wówczas Tobiszowski.

Deputat węglowy, czyli uprawnienie do określonej ilości bezpłatnego węgla rocznie, to bardzo stare uprawnienie górnicze, przysługujące tradycyjnie zarówno pracownikom jak i emerytom czy rencistom górniczym. Wynika z układów zbiorowych pracy lub porozumień wewnątrz spółek. Jednak ze względu na przekształcenia i oszczędności w górnictwie, dziś nie wszyscy uprawnieni otrzymują deputat, a świadczenie dla tych, którzy je dostają, jest finansowane z różnych źródeł. Obecnie istnieje siedem różnych sposobów realizacji tego świadczenia.

Deputat może być realizowany w naturze, czyli w postaci węgla do ogrzewania domu czy mieszkania lub w formie ekwiwalentu pieniężnego, czyli wypłaty równowartości węgla.

Według autorów projektu obywatelskiego ich inicjatywa ma służyć przede wszystkim uporządkowaniu obecnego chaosu prawnego i nie wiąże się z postulatem nowych uprawnień dla emerytów górniczych. Koszt realizacji projektu obywatelskiego jego autorzy oszacowali na 280-290 mln zł. Emerytów uprawnionych do deputatu jest ok. 160 tysięcy.

W październiku specjaliści Ministerstwa Energii przekazali, że koszt rozwiązań przyjętych w projekcie rządowym oszacowano na ok. 400 mln zł rocznie; akcentowali też, że "co dalej" z tym projektem - zdecyduje Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów.

Formalnie obywatelski projekt dotyczy nowelizacji ustawy z 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Inicjatorzy proponują wprowadzenie do ustawy zapisu, że deputat przysługuje m.in. "byłemu pracownikowi kopalni bądź zakładu górniczego, który posiadał uprawnienia do deputatu węglowego na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów, a uprawnienia te zostały mu zabrane bądź zawieszone na mocy decyzji zarządów spółek węglowych". Inna kluczowa zmiana zaproponowana w tym projekcie dotyczy tego, że wskazane w ustawie zadania i świadczenia miałyby być finansowane z dotacji budżetowej.

Dowiedz się więcej na temat: górnictwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »