Reklama

Protest związkowców przeciw propozycjom emerytalnym rządu

Członkowie Solidarności protestowali we wtorek przed kancelarią premiera przeciw podniesieniu wieku emerytalnego. Celnicy, którzy przeprowadzili dwugodzinną akcję protestacyjną, domagali się włączenia do mundurowego systemu emerytalnego.

Grupa kilkuset związkowców z Solidarności pikietowała we wtorek przed kancelarią premiera w ramach protestu przeciwko rządowemu projektowi podniesienia wieku emerytalnego do 67. roku życia.

Reklama

Premier Donald Tusk spotkał się z szefem związku Piotrem Dudą. Po spotkaniu Duda powiedział, że zaapelował do premiera, by powstrzymał prace nad projektem podnoszącym wiek emerytalny - związkowcy zatrzymaliby wtedy protesty - ale premier nie zmienił zdania.

Duda przekazał Tuskowi przygotowane przez Solidarność projekty dotyczące zmian w ustawie o Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz w ustawie o tzw. agencjach pracy tymczasowej. Według Dudy są one przykładem, jak zwiększyć wpływy do systemu emerytalnego bez podnoszenia wieku emerytalnego do 67. roku życia.

Przewidują one objęcie składkami na ZUS umów o dzieło i umów zlecenia, z wyjątkiem np. umów dotyczących prac sezonowych wykonywanych przez studentów. Zaproponowano w nich też objęcie składkami umów "zawodowych" członków rad nadzorczych, którzy nie mają podpisanych umów o pracę oraz "oskładkowanie" (z budżetu) świadczeń przedemerytalnych. Duda wskazał, że świadczenia te nie podlegają obecnie składkom na ZUS, co powoduje, że osoby pobierające takie świadczenia mają potem niższą emeryturę - przez pięć lat przed przejściem na emeryturę nie odkładają bowiem kapitału emerytalnego.

- Pan premier jest bardzo zainteresowany tym, aby w FUS było więcej środków, aby patologię społeczną, która jest w umowach zlecenia i o dzieło, w jakiś sposób zredukować - relacjonował Duda.

Czytaj raport specjalny serwisu Biznes INTERIA.PL "Emerytury: Musimy dłużej pracować?"

Solidarność zapowiedziała, że w środę rano postawi przed Sejmem namiotowe "miasteczko emerytalne", w którym kilka tysięcy związkowców będzie protestować przeciw podniesieniu wieku emerytalnego do 67. roku życia. W czwartek odbędzie się w nim posiedzenie Komisji Krajowej "Solidarności" oraz debata na temat rządowego projektu z udziałem ekspertów. Rzecznik "Solidarności" Marek Lewandowski poinformował, że na piątek związkowcy przygotowali posłom "niespodziankę".

We wtorek odbył się też dwugodzinny protest celników. Akcja polegała na bardzo dokładnym i powolnym wykonywaniu obowiązków przez celników. Celnicy chcą włączenia ich do systemu emerytalnego na zasadach podobnych do innych służb mundurowych. Kolejny protest ma odbyć się w czwartek, a w piątek akcja może być wznowiona i trwać do odwołania.

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

Zdaniem przewodniczącego OPZZ Jana Guza rząd pracuje nad ustawami emerytalnymi, nie biorąc pod uwagę propozycji zgłaszanych w Komisji Trójstronnej. - Rząd gra nastrojami społecznymi - jednym coś obiecuje, innym odbiera (...). Najlepszym przykładem jest grupa pracowników celnych - stwierdził Guz.

Dodał, że wszystkie środowiska pracownicze są zdeterminowane do walki o prawa emerytalne. - Dlatego związki zawodowe zrzeszone w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych będą podejmowały w najbliższych dniach dalsze akcje protestacyjne - mówił.

Zgodnie z harmonogramem 14-go posiedzenia Sejmu, na środę zaplanowano drugie czytanie projektu podwyższającego wiek emerytalny oraz projektu reformującego emerytury mundurowe. Zgodnie z zapowiedziami przewodniczącego sejmowej Komisji Nadzwyczajnej, która zajmuje się projektami Sławomira Neumanna, PO chciałaby, by głosowanie obu ustaw odbyło się w piątek, 11 maja.

ZOBACZ FILM autorstwa Forum Obywatelskiego Rozwoju

Nad rządowym projektem zmian w systemie emerytalnym pracuje obecnie sejmowa nadzwyczajna komisja. Projekt zrównuje i wydłuża wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat. Zakłada również możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę.

Natomiast projekt dotyczący emerytur mundurowych, które chcieliby otrzymywać celnicy zakłada, że funkcjonariusz mundurowy będzie nabywać uprawnienia emerytalne po 55. roku życia pod warunkiem, że przepracował 25 lat. Oznacza to, że m.in. policjanci i żołnierze nie zostaną włączeni do powszechnego systemu emerytalnego, czyli do ZUS. Ich emerytury będą, tak jak dotychczas, wypłacane z budżetu państwa.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »