Reklama

Wydłużenie wieku emerytalnego utrudni przemianę na wsi

Wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat będzie utrudnieniem dla przemiany pokoleniowej na wsi - powiedział w sobotę w Poznaniu minister rolnictwa Marek Sawicki. Jak stwierdził, spowoduje to, że gospodarstwa po rodzicach będą przejmowały coraz starsze osoby.

Wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat będzie utrudnieniem dla przemiany pokoleniowej na wsi - powiedział w sobotę w Poznaniu minister rolnictwa Marek Sawicki. Jak stwierdził, spowoduje to, że gospodarstwa po rodzicach będą przejmowały coraz starsze osoby.

"Widziałem dzisiaj na targach wielu rolników liczących niewiele ponad 40 lat z synami w wieku szkolnym. Jeżeli przymierzymy się do tego, że rolnik będzie przechodził w wieku lat 67 na emeryturę, to jego syn w tym momencie już dobrze przekroczy czterdziestkę. W systemie gospodarstwa rodzinnego i przemiany pokoleniowej, będzie to poważne utrudnienie" - powiedział Sawicki na konferencji prasowej, towarzyszącej oficjalnemu otwarciu˙Międzynarodowych Targów Mechanizacji Rolnictwa Polagra-Premiery.

Sawicki podkreślił, że w jego opinii samo wydłużenie wieku emerytalnego nie uzdrowi systemu emerytalno-rentowego, zaś w końcu procesu reformy nadal trzeba będzie do niego dopłacać. "My ciągle naprawiamy źle skonstruowany pojazd. To jest grzech nieprzemyślanej reformy roku 1998 i 1999. Warto się zastanowić, czy nie lepiej zrobić nowy zakup, niż naprawiać starą ruderę" - powiedział.

Reklama

Minister przytoczył propozycję wicepremiera Waldemara Pawlaka, by rząd, przeprowadzając reformę, "przyjął na siebie odpowiedzialność za najbliższe 8 lat". Ludowcy zaproponowali, by do 2020 r. podnieść wiek emerytalny kobiet i mężczyzn o dwa lata, co oznacza, że mężczyźni przechodziliby na emeryturę w wieku 67 lat, a kobiety 62 lat. Dalszą częścią reformy zajmowałyby się kolejne rządy.

"Myślę także, że pierwsza propozycja, którą PSL składało w zakresie możliwości szybszego przechodzenia na emeryturę kobiet wychowujących i rodzących dzieci - możliwości a nie obowiązku - jest także propozycją rozsądną" - ocenił.

Rządowy projekt reformy emerytalnej zakłada stopniowe podwyższanie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat. Zgodnie z nim, co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc. Oznaczałoby to, że z każdym rokiem na emeryturę przechodzić będziemy o trzy miesiące później. W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet - w 2040 r. We wtorek premier ogłosił przekazanie projektu do konsultacji społecznych.

Minister Sawicki poinformował, że trwają prace nad projektem ustawy o podatku dochodowym w rolnictwie. Jak stwierdził, rolników i Polskę czeka jedna z poważniejszych debat i reform.

"Z ministrem finansów uzgodniliśmy, że podatek dochodowy w rolnictwie ma być neutralny w stosunku do obecnego budżetu. Nie jest więc to zamysł dodatkowego obciążenia rolników obowiązkami podatkowymi ponad te, które obecnie mają. System podatkowy w rolnictwie powinien być prosty w obsłudze. Uzgodniliśmy też, że w tym systemie powinniśmy znaleźć takie mechanizmy, które będą zachęcały rolników do rozwoju, produkcji, ale także do włączania w szeroko pojęte gospodarstwo rolne także działalności pozarolniczej" - powiedział Sawicki.

Dodał, że najtrudniejszą sprawą do rozwiązania będzie kwestia wyliczenia kategorii kosztów w rolnictwie. Jego intencją jest, by podatek dochodowy był w całości dochodem samorządu terytorialnego. Jak przyznał, ministerstwo finansów ma co do tej kwestii poważne zastrzeżenia. (

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »