Reklama

Banki przygotowane na ryzyko epidemii

Polskie banki już wdrażają działania, które rozpraszają ryzyko na wypadek pojawienia się wśród pracowników przypadku zarażenia koronawirusem. W pierwszym etapie dotyczy to strategicznych działów i zespołów. Na razie nie mają jednak planów ograniczania pracy placówek.

Zapytaliśmy największe banki jakie działania zapobiegawcze podejmują w związku z koronawirusem. To jest akurat branża, w której scenariusze kryzysowych sytuacji są dość dobrze przećwiczone, do tego duża część pracowników może działać zdalnie, a banki są dobrze przygotowane od strony technologicznej. Już teraz część zdecydowała się na uruchomienie specjalnych procedur, które skierowane są do strategicznych działów.

W jednym z dużych banków część pracowników centrali została skierowana do pracy w lokalizacji zapasowej. W innym z dużych banków strategiczny zespół został podzielony na trzy lokalizacje, a w kolejnych dniach taka polityka będzie dotyczyła też innych kluczowych departamentów, po to by rozproszyć ryzyko i potencjalne negatywne skutki ewentualnego pojawienia się przypadku zachorowania. Chodzi o takie działy jak dealling room czy te, które odpowiadają za podtrzymanie działalności.

Reklama

Banki są też przygotowane na wysłanie większej liczby pracowników do wykonywania obowiązków  zdalnie z domu. - Cały czas monitorujemy sytuację i zalecenia służb medycznych oraz systematycznie informujemy o nich pracowników. Na bieżąco działa zespół odpowiedzialny za Plan Ciągłości Działania Banku. W ramach naturalnych działań ostrożnościowych przygotowujemy pracowników na pracę zdalną i funkcjonowanie w sytuacji zagrożenia ciągłości działania banku - mówi Magdalena Lejman z biura prasowego PKO BP.

Podobnie jest w innych dużych instytucjach. - Obserwujemy rozwój sytuacji z koronawirusem i przygotowujemy się do różnych scenariuszy. W przypadku zagrożeń i braku możliwości pracy w dotychczasowej lokalizacji aktywujemy plany BCP (Business Continuity Plans) stosownie do opracowanych i przeanalizowanych pod względem COVID-19 scenariuszy - informuje Piotr Utrata, rzecznik prasowy ING Banku Śląskiego. Bank zrezygnował też z zebrań, narad i szkoleń pracowników oraz wprowadził ograniczenia w podróżach służbowych.

- Nie zezwalamy na wyjazdy służbowe do krajów o wysokim ryzyku zakażenia się koronawirusem, czyli Włoch, Chin, Hong Kongu, Macau, Korei Południowej i Iranu. Ograniczyliśmy również wyjazdy służbowe w kraju - dodaje rzecznik ING BŚ.

 Na różne scenariusze przygotowany jest także Santander Bank Polska.

- Cała Grupa Santander dokładnie i na bieżąco monitoruje sytuację dotyczącą wirusa Covid-19 i postępuje zgodnie z wytycznymi odpowiednich władz, w tym zarówno Światowej Organizacji Zdrowia, jak i instytucji rządowych na każdym z naszych rynków. Na tym etapie m.in. przygotowaliśmy plan działania na wypadek zwiększenia liczby zachorowań, ograniczyliśmy podróże służbowe do minimum, przenieśliśmy na późniejszy termin większe spotkania i eventy, odwołaliśmy udział banku w konferencjach czy seminariach. Pracujemy nad potencjalnym wdrożeniem pracy zdalnej na większą niż obecnie skalę -  informuje Monika Nowakowska, rzeczniczka prasowa Santander Bank Polska.

Już teraz niektóre banki zalecają, aby pracownicy wyposażeni w służbowe laptopy  codziennie zabierali je do domu, tak aby byli przygotowani do ewentualnej pracy zdalnej.

Monika Krześniak-Sajewicz

Dowiedz się więcej na temat: bank | praca zdalna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »