Reklama

Bójcie się, tankujący autogaz...

... bowiem pozostali mogą spać spokojnie. Tak wygląda aktualnie prognoza dla rynku detalicznego w Polsce. Cena benzyny od października stoi w miejscu. Diesel może lekko podrożeć. Popularna alternatywa - LPG - będzie natomiast coraz droższa.

Na szczęście sanie Mikołaja mają zaprzężone renifery, bowiem gdyby były zasilane gazem płynnym, tegoroczna eskapada z rozwożeniem prezentów kosztowałaby znacznie drożej, niż można było oczekiwać kilka tygodni temu. Gaz będzie najszybciej drożejącym z paliw, dlatego warto w aplikacji na smartfony np. tuTankuj poszukać stacji, która w okolicy oferuje to paliwo jeszcze w dobrej cenie i zatankować zbiornik do pełna.

Rafinerie sprzedają drożej

Reklama

W okresie od ubiegłej soboty najbardziej podrożała benzyna Pb98, dzisiaj sprzedawana po 4161 zł/m sześc. W weekend kosztowała ona o 95 zł mniej niż dzisiaj. W cenie benzyny Pb95 zmiana na plus jest stosunkowo niewielka i wynosi 32,4 zł/m sześc., a średnio paliwo to dzisiaj kosztuje 3950,4 zł. W przypadku oleju napędowego pojawiła się zmiana zwyżkowa, która wyniosła ponad 45 zł, a cena metra sześc. diesla dzisiaj wynosi 4081,8 zł. Olej opałowy kosztuje 2702 zł za metr sześc. - czyli o blisko 40 zł więcej niż w sobotę.

Ile zapłacimy za benzynę na stacjach?

W okresie między 2 i 8 grudnia benzyna 98-oktanowa kosztować będzie 5,22-5,33 zł/l. W przypadku najpopularniejszej z benzyn (Pb95) prognozowany przedział cen to 4,90-5,01. Pięciozłotową granicę raczej pokona olej napędowy, który kosztować będzie według analityków e-petrol.pl między 4,99 i 5,10 zł/l. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami największa zwyżka dotknie LPG, które kosztowało będzie 2,22-2,32 zł/l.

Rynek naftowy czeka na decyzję OPEC

W ostatnich dniach zmienność na rynku naftowym była niewielka i notowania ropy Brent niemal przez cały tydzień pozostawały w wąskim paśmie 62,00-63,50 USD. Najtaniej baryłkę surowca można było kupić w poniedziałek, kiedy w trakcie sesji kosztowała 61,91 USD. Tygodniowe maksimum ropa na giełdzie w Londynie ustanowiła w środę, kiedy kosztowała 63,58 USD. W piątkowe przedpołudnie cena surowca utrzymuje się nieznacznie poniżej poziomu 63 dolarów.

Inwestorzy na rynku naftowym czekają na ważne rozstrzygnięcia dotyczące amerykańsko-chińskiego porozumienia i decyzji producentów w sprawie limitów wydobycia. Kwestia relacji handlowych pomiędzy Pekinem i Waszyngtonem w najbliższych dniach raczej się nie rozstrzygnie, a wsparcie Amerykanów dla prodemokratycznych rozwiązań w sprawie Hongkongu, może dodatkowo skomplikować negocjacje.

Wyjaśnić powinny się za to dalsze losy porozumienia producentów w sprawie ograniczenia wydobycia. W najbliższy czwartek w Wiedniu rozpocznie się 177. spotkanie OPEC a dzień później 7. spotkanie kartelu ze współpracującymi producentami. Rynkowe oczekiwania są takie, że OPEC+ przedłuży okres obowiązywania limitów wydobycia, prawdopodobnie do połowy przyszłego roku, ale nie pogłębi cięć.

Oprac. dr Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »