Reklama

Ceny paliw pod lupą

Drożejące paliwo przyprawia przedsiębiorców, nie tylko z branży transportowej, o szybsze bicie serca. Dlaczego ceny paliw rosną i czy są szanse na trwałe odwrócenie tego trendu?

Niejeden kierowca jest przekonany, że wysokie ceny paliw to prawdziwe eldorado dla właścicieli stacji benzynowych. Tymczasem nic bardziej mylnego - drogie paliwo to utrapienie także dla nich. Czy zastanawiali się państwo, ile procent swojej marży w cenie paliwa ma właściciel stacji? Odpowiedź - ok. 4 proc. (w przypadku ON) - może wielu zaskoczyć. Skoro przy cenie 5 zł/litr stacja zarabia ok. 20 groszy, to do czyjej skarbonki wpadają pozostałe pieniądze? Przyjrzyjmy się bliżej strukturze ceny paliwa.

Reklama

Kto "jeździ" na drogiej benzynie

Jej składowymi są czynniki stałe, takie jak podatki, opłaty, marże oraz czynniki zmienne, jak koszt zakupu paliwa. Przykładowa struktura ceny detalicznej oleju napędowego na stacji paliwowej, w kalkulacji dla czerwca br., prezentuje się następująco: 23 proc. ceny ON to VAT, 22 proc. - akcyza, 5 proc. - opłata paliwowa, ok. 4 proc. - marża detaliczna, a ok. 46 proc. to koszt zakupu paliwa przez stację.

Upragniona przez wszystkich kierowców obniżka cen paliw byłaby zatem możliwa, o ile spełni się co najmniej jeden z dwóch koniecznych do tego warunków - obniży się cena surowca (tj. ropy naftowej) lub zmaleją obciążenia fiskalne ze strony państwa.

Realistycznie patrząc na potrzeby budżetowe naszego państwa, obniżenie podatków w przewidywalnej przyszłości nie wydaje się możliwe. Z kolei wysokość akcyzy regulowana jest na poziomie Unii Europejskiej, a zatem możliwości państwa są znacznie ograniczone, a szanse na jej obniżenie trudne do oszacowania.

Nadzieję na niższe ceny paliwa pokładać zatem należy w spadku cen ropy naftowej i paliw gotowych, połączonej z umocnieniem się kursu złotego. Taniejąca danego dnia ropa oznacza niższe ceny paliw, to z kolei przekłada się niemal w ciągu kilku dni na odpowiednie zmiany na rynku hurtowym w naszym kraju. Po kolejnych kilkunastu dniach widoczne są ruchy w cenach detalicznych.

Należy przy tym pamiętać, że krajowi producenci odnoszą swoje ceny hurtowe (które wprost przekładają się na ceny detaliczne) do cen europejskich, dlatego hurtowe ceny paliw gotowych na Starym Kontynencie, notowane w dolarach, bezpośrednio przekładają się na ceny paliw w Polsce. Przy założeniu niezmienności tych cen, im silniejszy będzie złoty, tym tańszy olej napędowy i odwrotnie - im słabsza stanie się nasza waluta, tym ceny paliw będą rosnąć.

Krok po kroku

Ceny ropy naftowej na światowym rynku zależą od popytu na ten surowiec. Globalny kryzys ekonomiczny powoli zdaje się być przeszłością, do życia budzą się wielkie gospodarki UE, stale wzrasta PKB Chin czy Indii. Powrót światowej koniunktury ekonomicznej powoduje zatem światowy wzrost konsumpcji paliw, co przełoży się na wzrost cen ropy i paliw gotowych na rynkach międzynarodowych, a tym samym w naszym kraju.

Wpływ na cenę ropy mają także wydarzenia geopolityczne, jak np. ostatni konflikt w należącej do OPEC Libii. Wojna domowa w tym kraju nie tyle spowodowała realne zmniejszenie podaży, ile przyniosła obawy o dalsze rozprzestrzenianie się niepokojów społecznych na inne państwa z tego rejonu świata, które są znacznymi producentami ropy.

W dłuższej perspektywie pewną nadzieją na obniżenie cen paliw byłoby odkrycie kolejnych, bogatych złóż ropy naftowej, co teoretycznie przełożyłoby się na wzrost podaży. Należy jednak pamiętać, że od odkrycia złoża do produkcji ropy mija kilka do kilkunastu lat. Najczęściej nowo odkryte złoża ropy naftowej są trudno dostępne, co niestety przyczynia się do istotnego wzrostu kosztów wydobycia.

Przewidywanie, jak ceny paliw kształtować się będą w ciągu kolejnych kilku miesięcy to hazard, szczególnie że w ostatnim okresie coraz większe znaczenie dla cen surowców w tym ropy i paliw gotowych odgrywają czynniki geopolityczne. Tym niemniej uważam, że po pierwszej części roku ich potencjał wzrostowy jest znacznie mniejszy (od stycznia do końca kwietnia ceny wzrosły odpowiednio dla benzyn ok. 10 proc. i oleju napędowego ok. 7 proc.).

Mogę zatem wysnuć optymistyczne przypuszczenie, że w perspektywie kolejnych kilku miesięcy ceny powinny wrócić do poziomów z początku roku lub być niższe. Jakkolwiek by się jednak nie stało, przedsiębiorcom polecam proste sposoby oszczędności na paliwie, które sami mogą wdrożyć - ekonomiczną jazdę, lepsze zarządzanie wydatkami paliwowymi czy korzystanie z kart flotowych.

Zbigniew Łapiński

Ekspert rynku paliwowego w Polsce, dyrektor handlowy ds. operacyjnych spółki ANWIM S.A., właściciela sieci stacji paliw MOYA

Dowiedz się więcej na temat: transport | bicie serca | paliwo | ceny paliw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »