Reklama

Cios dla budżetów wielu rodzin? Ile kosztuje komunia

Maj to miesiąc, który może spowodować spustoszenie w rodzinnych budżetach, zwłaszcza tych rodzin, w których są 9-latkowie. Powodem są komunie. W tym roku rodzice dzieci idących do komunii wydadzą średnio 3,6 tys zł. Trzeba uważać, by z okazji jej obchodów nie pogrążyć się w długach.

Reklama

Średnie wydatki rodziców - podliczone w badaniu "Barometr Providenta", zrealizowanym przez firmę Danae w drugiej połowie kwietnia na reprezentatywnej próbie 1005 dorosłych osób - wynoszą dokładnie 3,651 zł. To kwota obejmująca prezent dla dziecka uczestniczącego w obrzędzie, a także koszty przyjęcia, stroju czy też np. fryzjera.

Badanie odnotowuje, że uroczystości związane z przystępowaniem dzieci do Pierwszej Komunii w ostatnich latach obchodzone są z coraz większą pompą i coraz bardziej nadwyrężają domowe budżety.

- Kwota 3651 zł to równowartość średniej klasy komputera lub 15-letniego samochodu - komentuje Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych w Provident Polska.

Największą pozycję budżetu rodziców dzieci pierwszokomunijnych jest zorganizowanie przyjęcia. Przyjęcia organizowane są coraz częściej w restauracji, a coraz rzadziej w domu. A skoro wydajemy przyjęcie w restauracji, to oczywiście koszty rosną.

W tym roku już niemal co trzeci respondent uczestniczący w badaniu (32 proc.) wskazał, że większość przyjęć komunijnych, na które ostatnio był zapraszany, odbywała się w hotelu lub restauracji. Tylko co piąty (21 proc.) odpowiedział, że zazwyczaj odbywały się one w domu. Zbliżony odsetek, bo ok. 20 proc. respondentów stwierdziło, że przyjęcia komunijne, na które ich zapraszano, odbywały się w domu lub w restauracji w proporcjach mniej więcej pół na pół. A to znaczy, że mamy tendencję do urządzania coraz bardziej wystawnych przyjęć.

To oczywiście nie koniec wydatków, jakie ponosi rodzina - rozumiana szerzej. Następni w kolejności do ponoszenia kosztów są rodzice chrzestni. Panujące obyczaje zobowiązują ich do kupienia prezentu. Przeciętna kwota ich wydatków na prezenty też jest niebagatelna, bo wynosi aż 1,187 zł. Na końcu listy obciążonych wydatkami są goście zaproszeni na przyjęcie. Przeciętna wartość kupowanego przez nich prezentu wynosi 631 zł.

Co dzieci najczęściej dostają na komunijne prezenty? Zazwyczaj pieniądze. Gotówka jest najpopularniejszym podarunkiem, a twierdzi tak wyraźna większość, bo aż 57 proc. Polaków. Na drugim miejscu są laptopy (ze wskazaniem 41 proc.), a na trzecim smartfony (39 proc.). Rower nie odjechał jeszcze całkowicie do lamusa i jako najczęściej dawany prezent wymienia go ponad jedna trzecia (37 proc.) badanych. Wyprzedza wyraźnie tablety ofiarowywane przez 25 proc. badanych. Przypomnijmy, że to właśnie rower jeszcze kilka lat temu otwierał listę najpopularniejszych komunijnych prezentów.

Kto i co kupuje dziecku? Obowiązek zakupu najbardziej "wypasionego" prezentu przypada rodzicom chrzestnym. To oni najczęściej kupują komputer lub smartfon, dają też najwięcej pieniędzy. Rodzice, którzy i tak są obciążeni kosztami przyjęcia, dają z reguły prezenty nieco skromniejsze. Goście zaproszeni na komunijne przyjęcie dają z reguły pieniądze.

Lista prezentów w ostatnich latach się zmienia - odnotowuje badanie. O ile rower trzyma się jeszcze na jej czele, to łańcuszki czy zegarki, kiedyś obowiązkowe, zupełnie straciły na popularności. Odpowiednio wręcza je 12 i 11 proc. badanych. Najsmutniejszy los spotkał książki. Jedynie 2 proc. uczestników badania uważa, że jest to wciąż prezent zasługujący na uwagę.

Okazuje się, że Pierwsza Komunia staje się z roku na rok coraz większym wyzwaniem dla domowych budżetów. Jak takie wydatki sfinansować? Rytuał ten ma tę przewagę nad innymi, jak śluby i wesela, narodziny i chrzciny, czy też pogrzeby i stypy, że z wieloletnim wyprzedzeniem można przewidzieć, kiedy będzie obchodzony. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem chroniącym domowy budżet jest odpowiednio wcześniej zacząć oszczędzać.

I tu z badania wynika dobra wiadomość. W taki, najbardziej racjonalny sposób, zachowuje się aż 55 proc. Polaków, którzy zadeklarowali, ze czekają ich wydatki komunijne. Niemniej jednak aż 45 proc. zapowiedziało, że w jakiś sposób musi się wesprzeć dodatkowo, bądź też sfinansuje czekające ich wydatki w całości z bieżących dochodów. I tu właśnie pojawiają się spore ryzyka.

Przynajmniej część osób mających w rodzinie dziecko idące do komunii nie jest w stanie dopiąć domowego budżetu bez zaciągnięcia pożyczki. Zadłużają się na uroczystości głównie rodzice. O ile ogółem tylko 3 proc. respondentów pożyczy pieniądze w banku lub firmie pożyczkowej, żeby sprostać komunijnym wyzwaniom finansowym, to wśród rodziców dzieci idących do Pierwszej Komunii odsetek ten jest dwukrotnie wyższy i wynosi 6 proc. Kolejne 2,5 proc. uczestników imprez zadłuży się u rodziny.

- Warto pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, pożyczajmy tylko w znanych, legalnie działających instytucjach. Po drugie, policzmy, czy będzie nas stać na spłatę (...) I po trzecie, nie zaciągajmy pożyczki, jeśli już teraz mamy problem ze spłatą wcześniejszych zobowiązań bądź z trudnością pokrywamy stałe koszty - radzi Karolina Łuczak, kierownik biura prasowego i komunikacji zewnętrznej w Provident Polska.

Jeśli budżety domowe są napięte, to majowe komunijne wydatki mogą stanowić dla nich prawdziwe zagrożenie. Za niespełna dwa miesiące zaczną się wakacje, na które Polacy także zadłużają się coraz częściej. Lepiej więc dokładnie policzyć, czy rzeczywiście na wszystko będzie nas stać.

Jacek Ramotowski

Dowiedz się więcej na temat: bank | kredyt | pożyczka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »