Reklama

Co dalej z opłacalnością fotowoltaiki?

Trwa proces legislacyjny w zakresie nowych regulacji systemu opustów w rozliczaniu energii pozyskiwanej z instalacji fotowoltaicznych. W ubiegłym tygodniu posłowie z podkomisji ds. zmiany ustawy o OZE, zajęli się projektem zaproponowanym przez byłą wicepremier, a obecnie poseł Jadwigę Emilewicz.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Posłowie przyjęli projekt, z którego usunięto system tzw. net-meteringu (1:1), czyli rozliczania nadwyżek prądu wprowadzanych do sieci. Jednocześnie opowiedzieli się za okresem przejściowym od stycznia do lipca 2022 r. dla nowych prosumentów. Dokument trafił do prac Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych.

- Jak na razie wygląda na to, że wygrywa koncepcja rządowa, czyli ta mniej korzystna dla prosumentów. Widać dużą determinację po stronie państwowych spółek energetycznych i spółek obrotu, które nie chcą już ponosić sporych kosztów. Dlatego naciskają one na ustawodawcę, aby odejść od dotychczasowego systemu rozliczeń, tak korzystnego dla prosumentów. Szybkie tempo procedowanych zmian jest jednak zaskakujące nawet dla spółek. One także nie są w pełni gotowe na taką rewolucję. Myślę, że między innymi dlatego zdecydowano o wprowadzeniu okresu przejściowego dla nowych prosumentów od 1 stycznia do 30 czerwca 2022 r. Przez ten czas będą oni mogli korzystać ze starego systemu. Warto ponownie przypomnieć, że konsumenci, którzy zdecydują się na przydomową elektrownię słoneczną do końca 2021 r., przez kolejnych 15 lat będą rozliczać się na dotychczasowych zasadach - przekonuje Jakub Jadziewicz, Członek Zarządu Alians OZE.           

Reklama

- Na pewno tak szybkie i nagłe zmiany wpłyną na rynek fotowoltaiczny. Już teraz wielu prosumentów, ale także przedsiębiorców i samorządowców ma sporo obaw. Wszyscy w branży żyjemy w niepewności. Jednakże uważam, że fotowoltaika w Polsce będzie nadal opłacalną inwestycją, a boom na nią nie ustanie. Głównie z uwagi na radykalny wzrost rachunków za prąd i gaz jakich jesteśmy świadkami. A w 2022 r. odczujemy to jeszcze mocniej w naszych portfelach. Panaceum na to jest i będzie fotowoltaika. Nawet w nowych ramach prawnych - dodaje.

Jestem spokojny o przyszłość fotowoltaiki w Polsce także dlatego, że mamy gwarancję rządu na kontynuowanie Programu Mój Prąd co najmniej do 2025 r., do tego dochodzi wiele lokalnych programów wsparcia i dofinansowań, które także będą realizowane w najbliższych latach. Myślę, że nowej edycji Programu Mój Prąd należy spodziewać się na przełomie I i II kwartału 2022 r. Na pewno będzie to formuła nastawiona na nowe rozwiązania energetyczne, np. magazyny energii, co pozwoli utrzymać szybki rozwój OZE w Polsce - wyjaśnia Jakub Jadziewicz.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »