Reklama

Coraz więcej urządzeń narażonych na ataki hakerskie

Ataki hakerskie na podłączone do sieci urządzenia i gadżety, na asystentów wirtualnych w smartfonach oraz "tradycyjne" jak phishing - to będą największe zagrożenia w cyberprzestrzeni. Coraz poważniejszym problemem będzie też cybermanipulacja - ostrzegają eksperci.

Reklama

- Z pewnością wielu z nas znajdzie pod choinką podłączone do internetu gadżety codziennego użytku, a dzieci otrzymają zabawki tego typu. Trzeba pamiętać, że w oczach hakera to po prostu niewielki komputer podłączony do sieci, który może być wykorzystany do nielegalnych celów. W tym przypadku szczególnie ważny jest odpowiedni dobór producentów urządzeń oraz właściwe zabezpieczenie domowej sieci, do której taki gadżet podłączamy - przestrzega Leszek Tasiemski, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa w firmie F-Secure. Kategoria "internetu rzeczy" się poszerza, bo używamy coraz więcej inteligentnych urządzeń.

Na celowniku hakerów będą w dalszym ciągu telewizory (smart TV), a także... samochody. Są już pierwsze przypadki skutecznej kradzieży pojazdów z użyciem narzędzi hakerskich. - Otwieranie samochodu smartfonem to kusząca możliwość, ale warto być ostrożnym - podkreśla ekspert F-Secure. Spodziewa się też w przyszłym roku dalszej popularyzacji wirtualnych asystentów osobistych (np. Siri czy Alexa) czyli funkcji, które np. sprawdzają za użytkownika jego kalendarz czy nawiązują rozmowę telefoniczną.

Zdaniem Leszka Tasiemskiego wraz ze wzrostem zainteresowania użytkowników z pewnością pojawią się też ataki na tego typu systemy. - Początkowo będą to żarty czy akty wandalizmu - mieliśmy już przykłady aktywacji asystentów przez reklamy telewizyjne czy ultradźwięki. Spodziewam się, że przyszły rok przyniesie nowe kategorie ataków w tym zakresie, być może już o komercyjnym charakterze - dodaje. Coraz poważniejszym zagadnieniem jest też cybermanipulacja i rozpowszechnianie tzw. postprawdy (fake news), a w efekcie próby wpływania na opinię publiczną. Przykłady są liczne - od wyborów prezydenckich w USA i Francji po niedawny pucz w Zimbabwe. Coraz trudniej będzie nam, jak również mediom, odróżnić prawdę od fałszu - mówi Leszek Tasiemski.

Nie oznacza to, że znikną zagrożenia, które można uznać za "tradycyjne" czyli takie jak ransomware (szyfrują i blokują dostęp do danych żądając okupu za ich przywrócenie), phishing, adware czy SPAM. Zdaniem ekspertów spekulacyjny rollercoaster Bitcoina może powodować nietypową aktywność cyberprzestępców, zwłaszcza w sferze ransomware, gdzie Bitcoin jest główną walutą. - Ze względu na rosnącą wartość Bitcoina i jej zmienność, z pewnością atrakcyjnym celem będą bitcoinowe portfele. Niedawny atak na słoweński NiceHash może posłużyć jako przykład - mówi Tasiemski.

O wyższy poziom i przestrzegania zasad bezpieczeństwa muszą szczególnie zadbać użytkownicy aplikacji bankowych.

Podatne na cyberataki są osoby, które logują się do publicznie dostępnych sieci. Cyberprzestępca może z łatwością zabrać swój własny router do galerii handlowej i stworzyć sieć Wi-Fi, którą dla niepoznaki nazwie tak samo jak restaurację, w której akurat będzie przebywać potencjalna ofiara. W dodatku może przyciągać ogólną dostępnością bez konieczności wpisywania loginu i hasła. Po połączeniu się z taką siecią, a następnie skorzystaniu z usług bankowych (w szczególności z poziomu przeglądarki internetowej zamiast aplikacji), haker mógłby podejrzeć, jakie dane logowania do banku zostały wprowadzone przez użytkownika.

Na te zasady zwracają uwagę bankowcy i próbują dotrzeć do klientów w najbardziej skuteczny sposób. mBank ruszył właśnie z trzecią kampanią społeczną "Uważni w sieci" skierowaną mnie tylko do swoich klientów, ale wszystkich użytkowników internetu. Ostrzega przed najpopularniejszymi metodami stosowanymi przez cyberprzestępców i najczęściej popełniane błędy przez samych użytkowników takie jak bezrefleksyjne klikanie w linki kierujące na zawirusowane strony, logowanie się do banku korzystając z otwartych sieci WiFi oraz otwieranie niebezpiecznych załączników, które są rozsyłane mailem.

Uczulają, że ataki cyberprzestępców są coraz lepiej przygotowane i wyglądają na coraz bardziej profesjonalne. mBank razem z ekspertami serwisu Niebezpiecznik.pl przygotował najważniejsze zasady odpowiedzialnego korzystania z sieci. Oprócz ostrzeżeń przez otwieraniem podejrzanych maili i załączników, zalecają m.in. korzystanie z programów chroniących komputery i telefony, regularną zmianę haseł, pobieranie aplikacji wyłącznie z oficjalnych źródeł i ograniczone zaufanie do publicznych sieci Wi-Fi.

Monika Krześniak-Sajewicz

http://www.interia.tv/wideo-wydarzenia-roku-2017-biznes,vId,2439709

Dowiedz się więcej na temat: nowe technologie | internet rzeczy | Smartfon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »