Reklama

Duże podwyżki za odbiór śmieci w Koninie. Miasto tłumaczy dlaczego

Konin dołączył do grona samorządów, które zmuszone zostały do wprowadzenia drastycznych podwyżek za odbiór odpadów komunalnych. Władze miasta tłumaczą to m.in. wzrostem kosztów paliwa i energii elektrycznej, jednocześnie zwracają uwagę, że od momentu wprowadzenia tzw. rewolucji śmieciowej system w zasadzie nigdy się nie bilansował. Nowe stawki wejdą w życie z początkiem 2020 roku. Szczególnie dadzą się we znaki mieszkańcom, którzy nie przejmują się segregowaniem. Każdy z nich będzie musiał płacić 50 zł miesięcznie.

To pierwsze w Koninie podwyżki śmieciowe od dwóch i pół roku. Zdaniem urzędników nie dało się ich uniknąć.

- Wzrost kosztów pracy, paliwa, energii elektrycznej, brak pieniędzy na zakup nowych koszy i pojemników na śmieci, dzięki którym miasto byłoby czystsze, przekraczający 3 mln zł deficyt w systemie gospodarowania odpadami, a co za tym idzie - dwukrotne uwagi Regionalnej Izby Obrachunkowej, by miasto nie pokrywało strat z własnego budżetu - takie są powody podwyżki opłat za odbiór odpadów - wyjaśnia Urząd Miasta Konin.

Rewolucja śmieciowa weszła w życia w połowie 2013 roku. Jednym z głównym założeń była konieczność bilansowania się systemu. Samorządy miały ustalać takie stawki opłat za odbiór odpadów, żeby na gospodarce śmieciowej ani nie zarabiać, ani nie tracić. W przypadku Konina system od początku się nie bilansował. Regionalna Izba Obrachunkowa oczywiście negatywnie oceniła fakt pokrywania tych kosztów z budżetu miasta.

Reklama

- W drugim półroczu 2013 r. zabrakło 0,77 miliona zł, rok później 1,29 miliona, w 2018 r. już 3,52 miliona, w 2019 r. prognozujemy, że będzie to 3,13 miliona i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec - przyznają urzędnicy z Konina.

W końcu system się zbilansuje?

Miasto wyjaśnia ponadto, że od czasu poprzedniej podwyżki, która miała miejsce w kwietniu 2017 roku, mocno zmieniło się otoczenie ekonomiczne, społeczne i prawne, w którym funkcjonujemy. Przypomina o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, które od stycznia 2020 będzie już o 600 zł wyższe niż w 2017 roku. Porównuje też przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, które w kwietniu 2017 wynosiło 4.489,07 zł, a w sierpniu 2019 wyniosło 5.125,26 zł (dane GUS). Przytacza też cenę oleju napędowego wykorzystywanego jako paliwo pojazdów odbierających odpady - 4,50 zł/l w roku 2017 i 4,95 zł/l aktualnie.

- Dzięki podwyżce system gospodarowania opadami komunalnymi będzie się finansował sam. Miasto wypełni zatem zalecenia Regionalnej Izby Obrachunkowej, by do niego nie dokładać. Dodatkowo, będzie to miało wpływ na poprawę czystości w mieście. Dzięki zwiększonym wpływom do systemu jest szansa na zakup nowych pojemników do altanek śmietnikowych, zamontowanie nowoczesnych koszy do segregacji, wymianę koszy przy ulicach czy skwerach na nowe - przekonuje Urząd Miasta Konina, przytaczając przykłady innych samorządów, które już wcześniej zdecydowały się na podwyżki m.in. Kalisza (23 zł/os), Góry Kalwaria (33,86 zł), Leszna (20 zł) czy Jaworzna (22 zł).

Kilka dni temu o nowych, wyższych cenach odbioru śmieci zdecydowali też olsztyńscy radni. Drożej będzie ponadto m.in. w Wałbrzychu, Kielcach i Radomsku. Podwyżki miały być również w Radomiu, ale radni powiedzieli "nie". (...)

Więcej informacji na stronach Portalu Samorządowego

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »