Reklama

Emerytury: Dobra wiadomość dla 50 tysięcy osób

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelę ustawy o emeryturach i rentach z FUS, pozwalającą na ponowne przeliczenie wysokości świadczeń niektórych pracujących emerytów. Przepisy mogą objąć 50 tys. osób - zaznacza prezydencka minister Irena Wóycicka.

Reklama

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał przyjętą przez parlament zmianę ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Nowelizacja, która powstała z inicjatywy prezydenta, pozwala na ponowne przeliczenie świadczeń emerytalnych dla emerytów, którzy pobierają emeryturę oraz korzystają z prawa kontynuowania zatrudnienia u tego samego pracodawcy bez konieczności rozwiązywania umowy o pracę.

Prezydent podkreślił, że jest to ważna ustawa, bo przywraca zaufanie obywateli do systemu emerytalnego. Prezydent dodał, że podpisana zmiana ustawy eliminuje zaskoczenie daleko idącymi rozwiązaniami natury finansowej dla osób, które chciały kontynuować pracę na etacie, posiadając uprawnienia emerytalne. Prezydent zaznaczył, że dotyczyło to około 50 tysięcy osób. Nowelizacja ustawy w grudniu ubiegłego roku o finansach publicznych wprowadziła zasadę, że osoby, które po przejściu na wcześniejszą emeryturę pozostały na etacie w dotychczasowej firmie bez rozwiązania umowy, musiały wybrać między emeryturą a pensją.

_ _ _ _ _

Minister Wóycicka podkreśliła wczoraj w rozmowie z PAP, że nowelizacja to pierwsza sfinalizowana w parlamencie inicjatywna ustawodawcza prezydenta Komorowskiego. Dlatego - jak dodała - nowela ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zostanie uroczyście podpisana przez Komorowskiego w Pałacu Prezydenckim.

Minister zaznaczyła, że nowelizacja, która ma zniwelować niekorzystne efekty zmian przepisów dotyczących zasad łączenia pracy z emeryturą, może objąć nawet i 47 tys. osób.

- Celem nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS jest zniwelowanie negatywnych skutków, jakie - dla wysokości emerytur - przyniosła zmiana zasad łączenia emerytury z pracą. Osoby przechodzące na emeryturę, w zaufaniu do państwa i stanowionego przez niego prawa, na podstawie obowiązujących przepisów, nie mogły wiedzieć o planowanych zmianach i mogły podjąć błędną, niekorzystną dla nich decyzję - zaznaczyła minister.

Podkreśliła, że takie osoby mogły stracić na wysokości emerytury. Stąd ustawa, która naprawia tę sytuację - dodała minister.

Zainicjowana przez prezydenta nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych umożliwia ponowne przeliczenie emerytury osobom, które zdecydują się na zawieszenie emerytury z dniem 1 października celem kontynuacji zatrudnienia u tego samego pracodawcy bez rozwiązania stosunku pracy.

Dotyczy to osób, które przeszły na emeryturę w okresie od 8 stycznia 2009 r. do końca ubiegłego roku jednocześnie kontynuując pracę u tego samego pracodawcy bez rozwiązania stosunku pracy. Możliwość ponownego przeliczenia emerytury będą miały osoby, które zawieszą emeryturę na okres co najmniej 18 miesięcy.

Nowela jest konsekwencją zmian, jakie zostały wprowadzone ustawą z dnia 16 grudnia 2010r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw w zakresie łączenia emerytury z pracą. Zgodnie z ta zmianą osoby łączące dotychczas pracę z emeryturą bez rozwiązania stosunku pracy będą musiały do dnia 1 października 2011 r. podjąć decyzję: mogą one rozwiązać stosunek pracy decydując się na pobieranie emerytury bądź też kontynuować pracę bez rozwiązania umowy o pracę, w następstwie czego ich emerytura zostanie zawieszona do czasu zaprzestania pracy.

Wóycicka zwróciła uwagę, że Komorowski nie mógł zawetować całej noweli z 16 grudnia 2010 roku, gdyż stabilizowała ona całościowo sytuację w finansach publicznych. Bezcelowe także - jak zaznaczyła - wydawało się skierowanie tych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ - argumentowała Wóycicka - TK wypowiedział się już w tej sprawie, nie znajdując sprzeczności z ustawą zasadniczą.

Dlatego - jak tłumaczyła minister - prezydent zdecydował się wystąpić z inicjatywą umożliwiającą ponowne przeliczenie wysokości świadczeń niektórych pracujących emerytów. -To rozwiązanie pan prezydent uznał za skuteczne - podkreśliła minister.

Przypomniała też, że w parlamencie jest już kilka innych inicjatyw ustawodawczych prezydenta, m.in. projekt zmiany konstytucji czy projekt ustawy dot. bezpieczeństwa cyberprzestrzeni.

OPINIA

Z początkiem 2011 roku w ustawie o emeryturach i rentach z FUS przywrócono zakaz łączenia zatrudnienia z emeryturą, który został uchylony dwa lata temu. W konsekwencji obecnie prawo do emerytury ulega zawieszeniu w razie kontynuowania zatrudnienia bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy.

Na mocy ustawy o finansach publicznych od 1 października 2011 r. ZUS zawiesi świadczenia osobom, które w okresie od 8 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2010 r. przeszły na emeryturę bez rozwiązywania umowy o pracę, gdyż w tym okresie nie obowiązywał zakaz łączenia zatrudnienia z prawem do emerytury. Teraz około 50 tys. osobom grozi zawieszenie emerytury, jeżeli do końca września 2011 r. nie zwolnią się z pracy.

Minister finansów takie rozwiązanie uzasadniał oszczędnościami rzędu 700 mln zł w skali roku. Ponadto zapewniał, iż połowa tych osób zdecyduje się dalej pracować. Zdaniem Pracodawców RP jest to jasny komunikat: albo praca, albo emerytura, a takie działanie jest krótkowzroczne i może zniechęcić emerytów do dalszej aktywności zawodowej.

Nowelizacja ma jedynie złagodzić konsekwencje zmiany przepisów. Zakłada ona, że osoby którym ZUS zawiesił świadczenia, jeżeli zdecydują się na kontynuowanie zatrudnienia, to po 18 miesiącach pracy, licząc od 1 października, będą mogły przeliczyć swoje świadczenie z wykorzystaniem nowej kwoty bazowej. Składki zostaną wówczas podzielone przez niższy współczynnik dalszego trwania życia, zatem taka emerytura powinna być wyższa od dotychczasowej. Jeżeli okaże się inaczej to świadczenie nie zostanie obniżone. Takie rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, gdyż prawdopodobnie większość emerytów wybierze bezpiecznie emeryturę - zauważają eksperci Pracodawców RP.

- Zmienione regulacje nie likwidują jednak kluczowej i kuriozalnej zasady obowiązku zwolnienia się z pracy w razie nabycia prawa do emerytury. Osoby, które chcą nadal pracować u dotychczasowego pracodawcy rozwiązują umowę choćby na jeden dzień, w celu obejścia absurdalnego przepisu - podkreślają Pracodawcy RP.

Pracodawcy RP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »