Reklama

Gospodarstwo domowe na jednej baterii

Zdaniem ekspertów rynek energii odnawialnej jest jednym z najbardziej perspektywicznych na świecie. Popularność domowych baterii oraz wykorzystania energii odnawialnej w zasilaniu gospodarstw w przyszłości pozwoli na rezygnację z tradycyjnych źródeł energii. Zdaniem agencji Reuters: walka o europejski sukces baterii rozegra się w Niemczech.

Niemiecki rynek energii odnawialnej jest jednym z najbardziej dojrzałych na świecie - wskazuje Reuters i dodaje, że rywalizacja lokalnych producentów oraz amerykańskiej Tesli może przyczynić się do szybkiej popularyzacji domowych baterii oraz wykorzystania energii odnawialnej w zasilaniu gospodarstw.

Ellon Musk kierujący firmą Tesla, która znana jest z produkcji elektrycznych samochodów, zaprezentował w kwietniu innowacyjną baterię domową o pojemności 7kWh. Urządzenie ma pozwolić na zmagazynowanie wystarczającej ilości energii umożliwiającej funkcjonowanie gospodarstwa domowego.

Reklama

Bateria ładowana jest w czasie dnia za pomocą ogniw słonecznych. Powerwalls mają w ocenie Muska pomóc w uniezależnieniu się milionów gospodarstw domowych od tradycyjnych źródeł zasilania, przyczyniając się jednocześnie do popularyzacji tzw. zielonej energii.

- Branża baterii domowych staje się coraz bardziej interesująca. Prognozujemy, że w ciągu dekady nawet pół miliona niemieckich gospodarstw domowych będzie korzystać z tego typu rozwiązań. Dziś ich liczba wynosi około 25 tys. - zauważa w rozmowie z agencją Reutera konsultant PwC Norbert Schwieters.

Główni gracze rodzącego się rynku baterii domowych w Niemczech to SMA Solar, SENEC.IES, Varta oraz Sonnenbatterie. Ostatnia firma sprzedała już w Europie 8,5 tys. swoich baterii.

Philipp Schroeder, kierujący obecnie firmą Sonnenbatterie, opuścił Teslę w tym roku. Z uznaniem wypowiada się jednak o planach poprzedniego pracodawcy. Według Schroedera Tesla traktuje rynek niemiecki jako jeden z kluczowych.

- Tesla współpracuje z wiodącymi europejskimi i niemieckimi producentami oraz dystrybutorami ogniw fotowoltaicznych, dążąc do opracowanie kompletnego rozwiązania energetycznego (baterii, inwertera, ogniw) które można by zaoferować klientom - wyjaśnia Schroeder.

Sonnenbatterie ma oferować podobny kompletny system zasilający gospodarstwo domowe w cenie od 9 do 13 tys. euro. W skład rozwiązania wchodzi m.in. bateria domowa o pojemności 2 kWh. Zarówno rozwiązania Tesli, jak i Sonnenbatterie charakteryzują się modularnością - pojedyncze baterie mogą zostać połączone w zestawy, zapewniając większą pojemność.

Eksperci zwracają uwagę na atrakcyjność rozwiązania Tesli, która zdecydowała się pozycjonować swój produkt nie tylko jako rozwiązanie czysto techniczne, ale obietnicę nowego modelu korzystania z zasobów. Wiele uwagi poświęcono designowi samego urządzenia.

- Firma Tesla zadbała o właściwą kampanię wizerunkową swojego produktu. Konsumenci będą postrzegać Powerwall jako część nowego, ekologicznego stylu życia. Gadżet przyszłości - mówi Volker Wachenfeld z niemieckiej firmy SMA Solar planującej opracowanie podobnych urządzeń w przyszłości.

Stowarzyszenie niemieckiego przemysłu solarnego (BSW) podkreśla, że obecna technologia nie pozwala na całkowitą rezygnację z zasilania gospodarstw domowych z sieci. Wydajność ogniw oraz baterii może zapewnić jednak samowystarczalność energetyczną przynajmniej na poziomie 60 proc.

Poważnym ograniczeniem dla szybkiej popularyzacji tego typu rozwiązań jest bariera cenowa. Za instalację zestawu ogniw słonecznych trzeba zapłacić około 10 tys. euro, bateria Tesli w wersji 7kWh ma kosztować 3,6 tys. euro. Łączny koszt rozwiązania, która zapewnia jedynie częściową samowystarczalność energetyczną, są obecnie stosunkowo wysokie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »