Reklama

Jak zarobić na koncie bankowym?

Czy jest możliwe, by to bank płacił nam za to, że jesteśmy jego klientem, a nie my jemu za dostarczane usługi? Otóż tak. Zaledwie kilkanaście minut w miesiącu poświęcone na właściwe zarządzanie finansami pozwala uniknąć płacenia za niektóre usługi banków.

Dzięki szerokiej gamie produktów oferowanych przez polskie banki w zakresie kont, każdy z nas ma szansę tak zarządzać finansami, by nie płacić za prowadzenie rachunków, wykonywanie przelewów, czy wypłaty pieniędzy z bankomatów. Co więcej, wykonując sprawnie wszystkie te czynności możemy otrzymać od banków pewne gratyfikacje. Jak więc sprawić, by to banki płaciły nam, a nie my bankom? Proponujemy poniższe rozwiązanie - napisał Damian Rosiński, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl.

(Temat dotyczy tylko usług rachunków, lecz podobne oszczędności możemy śmiało generować w przypadku innych usług dostępnych na rynku. Do obliczeń zakładamy miesięczne wynagrodzenie w wysokości 5 tys. zł netto/gospodarstwo domowe, a wydatki na 4,5 tys. zł).

Reklama

By uniknąć kosztów obsługi kont i generować comiesięczne odsetki konieczne jest, paradoksalnie, posiadanie więcej niż jednego. Najlepiej, jeśli będą to 3 konta.

1. Konto internetowe - koszty 0 zł/miesiąc, odsetki - 0 zł/miesiąc

Konto internetowe to nasze główne narzędzie do wykonywania stałych przelewów. Obecnie co najmniej 7 banków ma w swojej ofercie rachunki internetowe, za których otwarcie, obsługę i prowadzenie nie ponosimy żadnych kosztów. I co najważniejsze, dają one możliwość wykonywania dużej, najczęściej nieograniczonej, ilości bezpłatnych przelewów.

Na to konto powinniśmy otrzymywać nasze wynagrodzenie. Co miesiąc, po wykonaniu przez Internet wszystkich niezbędnych przelewów i opłat stałych (raty kredytów, opłaty za mieszkanie, przedszkola, usługi internetowe, telefon, etc.) powinniśmy przelać wszystkie pieniądze (zakładamy, że zostało nam 2000 zł) na dwa inne konta. Połowę pieniędzy przelewamy, na...

2. ...konto oszczędnościowe - koszt 0 zł/miesiąc, odsetki - 5 zł/miesiąc

Z założenia tego typu rachunki służą nam do generowania odsetek dzięki pieniądzom, które na bieżąco tam utrzymujemy. Wiemy jednak, że musimy część pieniędzy pozostawić "w gotowości" na niespodziewane wydatki. Mogą to być również wydatki do pewnego stopnia planowane, ale których nie musimy ponosić na początku miesiąca (np. ubrania, wyposażenie mieszkania, etc.).

Konta oszczędnościowe są zazwyczaj darmowe. Oprocentowanie w skali roku jest zdecydowanie wyższe niż na zwykłym rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym. Banki rekompensują to sobie wysokimi opłatami za przelewy (nawet wewnętrzne). Dlatego generalnie powinniśmy unikać wykonywania ich z tego rachunku. Czasami, w zależności od oferty, mamy możliwość wykonania 1 darmowego przelewu na miesiąc i powinien on zostać wykorzystany, jeśli zajdzie potrzeba poniesienia niespodziewanych wydatków.

Dzięki kwotom zgromadzonym na tym koncie generujemy odsetki, które zrekompensują nam koszty obsługi innego rachunku. A mianowicie...

3. ...standardowego konta ROR - koszt 5 zł/miesiąc, odsetki 0,1 zł/miesiąc

Tam przelewamy drugą połowę pieniędzy pozostałych po wykonaniu przelewów internetowych. Zwykłe konto oszczędnościowo-rozliczeniowe potrzebne jest nam głównie do wykonywania bieżących transakcji gotówkowych lub płatności kartą. Stąd też zwracamy szczególną uwagę na możliwość bezpłatnego dostępu do jak najszerszej sieci bankomatów oraz niewielki koszt użytkowania karty debetowej. Ofert, które dają takie możliwości, jest sporo.

Przyjęte założenia kosztu użytkowania karty (5 zł) są bardzo konserwatywne, podobnie jak kwota uzyskanych od tysiąca złotych odsetek (10 gr). Zdarzają się oferty, w których po wykonaniu pewnej ilości transakcji opłaty za użytkowanie karty nie są w ogóle pobierane. De facto mamy więc kolejne darmowe konto. Jednocześnie oferują one relatywnie wysokie oprocentowanie pieniędzy znajdujących się na rachunku.

Wszystkie nadwyżki, które zostaną na rachunku oszczędnościowym generują odsetki. Im więcej pieniędzy tym są one oczywiście kwotowo wyższe. Co istotne, dopisywane są one do naszego rachunku (kapitalizowane) codziennie, dzięki czemu z każdym dniem podstawa ich naliczania rośnie.

W ten sposób w łatwy i niewymagający poświęcenia specjalnie dużo czasu i uwagi sposób możemy zadbać o to, by uniknąć ponoszenia niepotrzebnych kosztów czy wręcz "przekuć je" w dodatkowe dochody. W czasach, gdy kryzys odmieniany jest przez wszystkie przypadki, a cięcia kosztów i oszczędzanie powtarzane jak mantra są to z pewnością rady warte zapamiętania i zastosowania w praktyce.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »