Reklama

Na co uważać, gdy podpisujemy umowy z bankami?

Klient zawierający umowę z bankiem o udzielenie pożyczki lub kredytu musi dla własnego dobra dokładnie przestudiować zarówno podpisywane pismo, jak i całe zagadnienie.

W potocznym, jednak błędnym rozumowaniu kredyt oznacza dokładnie to samo, co pożyczka. Istnieje kilka istotnych różnic między tymi usługami. Kredytu może udzielić jedynie placówka bankowa, pożyczka może z kolei być udzielona przez wszystkich, w tym tak zwane parabanki, czyli instytucje nieprowadzące działalności bankowej oraz osoby fizyczne. Umowa kredytowa, zgodnie z prawem, musi być zawarta w formie pisemnej. Określa zwykle termin zwrotu środków, ich przeznaczenie wraz z kosztem ogólnym takiego kredytu. W przypadku pożyczek, które nie przekraczają kwoty 500 zł. taka umowa nie jest wymagana, nie istnieje także obowiązek zaistnienia jasno określonego celu i terminu spłaty. Kredyty, w opozycji do pożyczek, mogą być wypłacane jedynie w formie bezgotówkowej - przelewem środków na konto.

Liczą się koszty

Reklama

Z punktu widzenia klienta najważniejszym aspektem zawartym w umowie o udzielenie pożyczki, lub kredytu są ogólne koszty pozyskania pieniędzy. Podstawowe wśród nich są odsetki, których wysokość zależna jest od oprocentowania. Należy pamiętać, że oprocentowanie nie może być wyższe niż czterokrotność stopy lombardowej NBP. Przykładowo, gdy stopa wynosi 4 proc. w konsekwencji oprocentowanie kredytu konsumenckiego nie może przekroczyć 16 proc. Kolejnym z kosztów jest prowizja - opłata za samo udzielenie kredytu. Każdy bank ma swoją, indywidualną, jednak w myśl prawa nie może być ona większa niż 5 proc. kredytu. Gdy np. zaciągamy kredyt na wysokość 10 tys. zł. prowizja wyniesie 500 zł. W świetle powyższych spraw warto przy zawieraniu umów z bankami zdać sobie sprawę, że niektóre z tych instytucji mogą zachęcać klientów swoim niskim oprocentowaniem, jednak sporo zarabiać na stosunkowo wysokiej prowizji. Dodatkowo, niektóre z kredytów wymagają ubezpieczenia, bądź założenia konta w danej placówce - za którego to prowadzenie też trzeba będzie uiścić dodatkową opłatę. Porównywanie proponowanych nam przez banki ofert kredytowych na podstawie jedynie oprocentowania nominalnego w praktyce okazuje się niewystarczalne i nieefektywne.

Obowiązkowy formularz

W obowiązku banków leży poinformowanie klienta o wszystkich istotnych dla niego informacjach. Jeszcze przed podpisaniem umowy kredytobiorca powinien otrzymać specjalny formularz. Na nim właśnie bank zawiera wszelkie ważne informacje, które mają pozwolić na ustalenie wszystkich opłat, jakie poniesie klient w związku z kredytem oraz wysokość raty, jaką przyjdzie mu płacić. Formularz został wprowadzony w życie przez ustawę o kredycie konsumenckim z grudnia 2011 roku. Stanowi on tabelaryczne zestawienie informacji zarówno o kredytodawcy, kosztach kredytu, zabezpieczeniach, usługach dodatkowych i ewentualnych innych, możliwych do poniesienia, kosztach. Formularz ma na celu ułatwienie porównywania ofert dostępnych na rynku, czyli po prostu umożliwia zorientowanie się, ile taki sam kredyt kosztowałby nas w innych bankach.

Całkowity koszt kredytu

Całkowity koszt kredytu to suma, jaką klient zobowiązany jest oddać bankowi ponad to co pożyczył. Składają się na nią: odsetki, opłaty, marże, prowizje, podatki wraz z kosztami dodatkowych usług, w przypadku, gdy ich poniesienie jest niezbędne w celu uzyskania kredytu. Przykładowo mogą być to składki ubezpieczeniowe. Jak zauważa Bartosz Antos, wiceprezes zarządu Saveinvest, pomocna przy szacowaniu całkowitego kosztu jest rzeczywista stopa oprocentowania (RRSO). Jest to całkowity koszt kredytu wyrażony nie jako wartość kwotowa, ale procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Banki zobowiązane są do podawania RRSO zarówno w umowach, jak i w reklamach.

Nieokreślone maximum

Przepisy nie definiują jednoznacznie maksymalnego kosztu kredytu, jaki może ponieść konsument. Pozwalają jedynie na określenie całkowitego kosztu danej oferty. W praktyce nie istnieją zatem ograniczenia co do wielkości opłat i prowizji w stosunku do kwoty kredytu. Brak jest również przepisów określających katalog opłat i prowizji bankowych. Jednak, pomimo tych braków, wszelkie opłaty i prowizje pobierane przez kredytodawców powinny wyrównywać rzeczywiste koszty poniesione w związku z podjęciem danej czynności. Nie powinny być, przynajmniej w teorii, rażąco wysokie.

Możliwość rezygnacji

W okresie 14 dni od zaciągnięcia zobowiązania istnieje możliwość wycofania się z zawartej umowy, nawet bez podawania przyczyn. W tym czasie należy złożyć pod adresem wskazanym przez kredytodawcę, bądź pośrednika, oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Wzór takiego oświadczenia kredytodawca powinien dostarczyć przy zawieraniu umowy. Nie jest wymagane osobiste złożenie takiego dokumentu. Konsument nie ponosi również w związku z tym żadnych dodatkowych kosztów. Płaci jedynie odsetki za okres od dnia wypłaty kredytu do dnia jego spłaty. Od umowy o kredyt konsumencki można również odstąpić m.in. przy zakupach na raty. Należy jednak pamiętać, że wraz z rezygnacją z kredytu trzeba zwrócić pożyczone pieniądze - wraz z odsetkami - w ciągu 30 dni od dnia złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Dniem spłaty jest w takim przypadku dzień przekazania środków kredytodawcy.

Wcześniejsza spłata

Klient ma prawo, w dowolnym czasie, do spłacenia całości lub części zaciągniętego kredytu przed terminem ujętym w umowie. Taka sytuacja rzutuje na finanse obu stron- zarówno konsumenta, jak i banku. Całkowity koszt kredytu zostaje uszczuplony wtedy o koszty należne za okres, o który skrócony został czas obowiązywania zawartej umowy. Nawet w przypadku, gdy kredytobiorca poniósł te wydatki przed datą spłaty. Informuje o tym art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Należy pamiętać że wśród praw kredytodawcy istnieje możliwość zastrzeżenia w umowie, albo regulaminie, prowizji za spłatę należności przed terminem. Pobranie takiej opłaty jest możliwe, gdy spłata przypada na okres w jakim stopa oprocentowania kredytu jest stała, a kwota spłacona w okresie 12 kolejnych miesięcy jest wyższa niż trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Taka prowizja nie powinna przekraczać 1 proc. spłacanej części kredytu w przypadku, gdy okres między datą spłaty, a terminem spłaty przekracza rok. Gdy jest on krótszy - nie może przekraczać 0,5 proc. Natomiast w przypadku umów o kredyt w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym prowizji za wcześniejszą spłatę bank nie ma prawa pobierać.

Podsumowanie

Zagadnienia, na które warto zwrócić szczególną uwagę przy podpisywaniu z daną instytucją umowy o kredyt:

- wysokość oprocentowania kredytu,

- wysokość opłat i prowizji z tytułu udzielenia kredytu,

- rzeczywistą roczną stopę oprocentowania wraz z całkowitym kosztem zaciąganego kredytu,

- zabezpieczenia, jakie powinien przedstawić konsument, by otrzymać kredyt wraz z ich wysokością,

- formę prawną działalności kredytodawcy, zwłaszcza w sytuacji gdy pieniądze pożyczane są w innej instytucji niż bank.

Dowiedz się więcej na temat: umowa kredytowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »