Reklama

Nie ma dobrych wieści dla kierowców, jest coraz drożej

Ceny ropy naftowej brent i WTI kontynuują wzrosty. Osiągnęły nowe czteroletnie szczyty. Obawy dotyczące ograniczeń podaży są coraz silniejsze. Przed nami dalsze wzrosty cen - to najbardziej prawdopodobny scenariusz.

- Nowe czteroletnie szczyty dla ropy brent to poziom 85 dolarów za baryłkę, a dla ropy WTI 76 dolarów za baryłkę - mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, ekspert XTB.

Obawy o skutki ograniczania podaży są bardzo silne. Nasiliły je decyzje, które podjęły Indie.

- Indie nie zakontraktowały dostaw ropy z Iranu, który ma być objęty sankcjami przez USA, co oznacza zaakceptowanie tych sankcji - wyjaśnia M. Stajniak.

-----------

Ropa drożeje; według ministra energii Rosji 100 dolarów za baryłkę możliwe jeszcze tej jesieni

Ropa w USA drożeje o 0,8 proc. i zaliczy już czwarty z kolei tydzień ze zwyżką ceny. Takiego tygodniowego pasma zwyżek nie było od stycznia 2018 r. Zdaniem ministra energii Rosji Alexandra Novaka jeszcze tej jesieni notowania ropy mogą osiągnąć poziom 100 dolarów za baryłkę. Arabia Saudyjska zapewnia zaś, że robi wszystko, co może - podają maklerzy.

Reklama

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na listopad na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 74,93 dolara za baryłkę, po zwyżce o 60 centów.

Brent w dostawach na grudzień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 84,96 dol. za baryłkę, po wzroście notowań o 38 centów.

Od 4 listopada wejdą w życie restrykcje USA na irańską ropę.

Dostawy surowca z Iranu wyniosły we wrześniu 1,72 mln baryłek dziennie, o 260 tys. b/d mniej niż sierpniu. To ich najniższy poziom od lutego 2016 r.

Na dodatek mniej ropy na rynki dociera też z Wenezueli, z powodu nękającego ten kraj kryzysu gospodarczego.

- Ceny ropy mogą osiągnąć poziom 100 dolarów za baryłkę jeszcze tej jesieni - powiedział minister energii Rosji Alexander Novak w wywiadzie dla stacji radiowej Business FM.

Novak to kolejna osoba, która przewiduje, że ceny ropy mogą powrócić do "trzycyfrowego" poziomu.

Gigant handlowy Merkuria Energy Group Ltd. oceniał w ub. tygodniu, że ropa brent może skoczyć do 100 dol. za baryłkę w IV kw. 2018 r., a Trafigura Group spodziewa się "setki" za baryłkę ropy na początku 2019 r.

Minister energii Arabii Saudyjskiej Khalid Al-Falih zapewnia tymczasem, że Arabia Saudyjska "robi wszystko, co może", sygnalizując że Saudyjczycy są gotowi do działania - aby złagodzić potencjalną utratę dostaw ropy z Iranu.

- Ponieważ Rosji i Arabii Saudyjskiej bardzo trudno byłoby zwiększyć mocno podaż ropy na rynki, sytuacja na giełdach paliw prawdopodobnie się zaostrzy, jeśli sytuacja w światowej gospodarce się nie pogorszy, a popyt nie spadnie - ocenia Tetsu Emori, prezes Emori Capital Management Inc.

- Nawet jeśli Rosjanie i Saudyjczycy zwiększą dostawy ropy, to obawy o wolne moce produkcyjne mogą wpływać na wzrost cen surowca - dodaje.

Ropa w USA straciła w czwartek aż 2,08 dol. do 74,33 dol./b, a brent na ICE zniżkowała o 1,71 dol.

W całym tym tygodniu ropa WTI na NYMEX w Nowym Jorku zyskała do tej pory 2,1 proc., a brent zyskała 2,7 proc.

(PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »