Reklama

Odmrażanie gospodarki. Polacy stęsknili się za hotelami

Tegoroczne Walentynki zbiegły się z dniami, podczas których, po raz pierwszy od wakacji, hotele mogą przyjmować gości. - Od 5 lutego nastąpił przełom w rezerwacjach pobytów w hotelach. W wielu placówkach górskich wszystkie miejsca, czyli połowa pokoi, zostały zarezerwowane - informuje Interię Marcin Dragan, założyciel Profitroom, firmy obsługującej systemy rezerwacji polskich hoteli.

Otwarcie hoteli było wyczekiwane przez klientów. - W miniony piątek, 5 lutego, na systemach rezerwacji polskich hoteli zanotowaliśmy obrót o ponad 200 proc. wyższy niż w roku ubiegłym. Jednak po gwałtownym odbiciu, dynamika zaczęła spadać i teraz przypomina poziom ubiegłoroczny - wyjaśnia Dragan. Jak wynika z danych Profitroom, w mijającym tygodniu Polacy zarezerwowali głównie hotele w górach na rozpoczynający się weekend walentynkowy. Kilka sekund po ogłoszeniu przez premiera daty wznowienia pracy hoteli goście zaczęli masowo składać rezerwacje.

Reklama

Szczególnym zainteresowaniem cieszą się obiekty górskie, gdzie - jak zapewnia Profitroom - trudno już o wolne pokoje. Większość dostępnych pokoi zostało wynajętych w czterogwiazdkowym Czarnym Potoku w Krynicy-Zdroju. - Od zeszłego piątku odnotowaliśmy rekordową liczbę rezerwacji. Nasi goście zaczęli wysyłać do nas zapytania o noclegi w zeszły piątek, nie czekając na zakończenie konferencji prasowej premiera - podkreśla Artur Kopacz, dyrektor marketingu 4-gwiazdkowego Hotelu Czarny Potok i sieci obiektów JWCH. Przypomina, że dzięki położeniu blisko wyciągu narciarskiego Jaworzyny, hotel każdej zimy ma pełne obłożenie.

Profitroom informuje, że wciąż rezerwować można pokoje w obiektach zlokalizowanych nad morzem, na Mazurach i w miastach. - Na decyzję o odmrożeniu czekaliśmy wszyscy, zarówno pracownicy jak i nasi goście. Jesteśmy pewni, że powrót do tej ograniczonej działalności podniesie morale naszych pracowników. Decyzja przywraca nam nadzieję na powolny powrót do naszej rzeczywistości - przyznaje w rozmowie z Interią Dorota Janczukowicz, dyrektor sprzedaży i marketingu Hotelu Grand Lubicz w Ustce.

Wszystkie hotele, również te o najwyższym standardzie, mają za sobą ciężkie miesiące. Rekreacyjno-konferencyjny Czarny Potok stał od marca zamknięty. Goście mogli zawitać do niego tylko latem. - To był bardzo trudny czas dla wszystkich firm z szeroko rozumianej branży hotelarsko-turystycznej. Udało nam się przetrwać dzięki sile finansowej grupy J.W. Construction, dla której podstawowym obszarem działalności jest branża deweloperska - przyznaje Kopacz. Dodaje, że podczas lockdownu żaden z pracowników nie został zwolniony. Przerwę w pracy hotel wykorzystał na planowane wcześniej inwestycje, remonty oraz uruchomienie nowej strony internetowej.

Trudna sytuacja nie ominęła też Grand Lubicza. - Wszyscy żyjemy w niespotykanym dotąd czasie pełnym niepokoju i niepewności. Poza ogromnymi stratami finansowymi, statystyki i raporty na których pracowaliśmy do tej pory, obecnie nic nie znaczą. Tworzy się nowa rzeczywistość - twierdzi Dorota Janczukowicz. Przyznaje, że okres lockdownu był sprawdzianem dla pracodawców i pracowników, a po decyzji rządu o odmrożeniu, cieszy każda wpływająca do systemu rezerwacja. - Po ogłoszeniu informacji o ponownym otwarciu hoteli, każdego dnia widoczne jest ogromne zainteresowanie pobytami w naszych obiektach - zwraca uwagę dyrektor marketingu Hotelu Grand Lubicz.

Ze względu na obowiązujący w hotelach reżim sanitarny, tegoroczne Walentynki będą miały inną niż zwykle oprawę. - W poprzednich latach wiele uwagi poświęcaliśmy uatrakcyjnieniu pobytu naszych gości w tym szczególnym czasie. Spora liczba obostrzeń nałożonych przez rząd ogranicza nasze możliwości, jednak nasi goście będą mogli doświadczyć chociażby muzyki na żywo w naszym lobby czy zamówić romantyczną dekorację do pokoju - wyjaśnia dyrektor marketingu Hotelu Czarny Potok i sieci obiektów JWCH.

Rząd postanowił, że odmrożenie hoteli potrwa do 26 lutego. Potem zapadnie decyzja, co dalej. - Liczymy na to, że nie skończy się na dwutygodniowym poluzowaniu, że hotele pozostaną otwarte na stałe, a wkrótce nastąpi pełne odmrożenie branży hotelowej, które umożliwi nam szybki powrót do normalności, do uwzględniającej wszystkie możliwości hotelu obsługi zarówno gości indywidualnych, jak też do organizacji konferencji czy eventów firmowych - wyraża nadzieję Artur Kopacz. I zwraca uwagę, że samo otwarcie hotelu nie oznacza całkowitego odmrożenia branży hotelarskiej. - Nasze restauracje nadal są zamknięte, a posiłki dostarczamy do pokoi - przypomina.

Ewa Wysocka, Interia.pl

Dowiedz się więcej na temat: odmrażanie gospodarki | hotele | walentynki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »